Widzisz posty wyszukane dla zapytania: Pistolety do malowania natryskowego

Narzędzia do malowania ścian


Pędzlem,
czy wałkiem. Jeżeli wałkiem to jakim, aby powierzcnia po pomalowaniu była
w
miarę gładka. Podobno wałek zostawia tzw. "fakturkę"

KJ


czesc

jesli masz wygladzone sciany gladziami  i sa rowne to  proponuje je
przemalowac najpierw pedzlem
farba rozcienczona z woda /taka zadka zupa/ raz, sciana wpije to - gladz
wyrownujaca plyte karton gips /jesli masz lub zwykla szpachlowa/  sie zmoczy
przez co zacznie raz jeszcze pracowac i zobaczysz ze bedzie inna
powierzchnia :) lub mleczkiem gruntujacym przemalowac raz

jak bys odrazu pojechal z walkiem to gwarantuje /przezylem to 3 razy/ gladz
bedzie odchodzic razem z przesunieciem walka /miejscami oczywiscie/

malowanie walkiem jest wydajniesze i szybsze niz malowanie pedzlem
jaki walek ? jesli chcesz miec jakis wzorek to kupujesz ze wzorkiem jesli
gladka sciana ma byc to propoonuje taki walek wlochaty fajny kornik
delikatny wychodzi koszt walka okolo 6 zl ;)

mozesz tez zastosowac metode natrysku pistoletem wowczas masz taka
powierzchnie jak gladz :)) bez wzorkow no moze przez przypadek jakis zaciek
..

jesli zakladales plyte karton gips to przed szpachlowaniem jej powinienes
nia przemalowac emulsja - za pare lat jak bys robil remont i np zdzieral
talete to zedrzesz papier z plyty a tak tylko farbe ....

pozdr.

 » 

Pistolet


Mam pytanko na temat malarski. Otóż chciałem pomalować meble (pistoletem)
farbą wodorozcieńczalną, którą kupiłem w mieszalni. Tam miła pani
poinformowała mnie, że mogę użyć jedynie pistoletu hydrodynamicznego, bo w
innych będzie zasychała zbyt szybko dysza. Niestety co to jest ów pistolet
hydrodynamiczny to już nie wiedziała. Ja też.
Może ktoś jeszcze wie, czy do malowania ścian emulsyjną wystarczy
kompresorek ze zbiornikiem 20l i wydajnością 200l/min? I czy lepiej
pistolet, który ma zbiornik u góry czy na dole?


Nie wiedziala ale dobrze radzila - opszukaj hydrodynamicznego,
odpadnie ci problem z kompresorem. Pistolet natryskowy hydrodynamiczny
dziala na tej zasadzie ze pompuje farbe pod dosyc wysokim cisnieniem -
strumien czieczy po przejsciu przez dysze rozpada sie na drobne
kropelki. Daje to pare zalet - mozna malowac dostc gestymi farbami co
zmniejsza zuzycie rozpuszczalnikow, nie ma problemu z przysychaniem
farby w dyszy - cisnienie jest na tyle duze ze zwykle sobie ze swiezym
korkiem z zaschnietej farby poradzi.

A co do zasychania dyszy - nie rozumiem jak farba wodorozcienczalna ma
szybciej zasychac jak lakier nitro? Mysle ze jesli sie nie grzebac to
i pneumatycznym sie da.

Darek

Malowanie gładzi szpachlowej

| Jesli to byl gipsar to masz pecha, z nim sie tak dzieje, dodatkowo
zwija
| sie pod walkiem

| A jak sie to robi, żeby malowac normalnie, bez stresu?

U mnie robili tak:
- gips (akurat Alpol'u)
- szlifowanie
- malowanie najtańszą białą farbą, żeby wyszły niewidoczne wżery
  (chyba nawet rozcieńczoną)
-gipsowanie jeszcze raz
-znowu tania farba
- farba właściwa.

Pzdr

JKK


Ponieważ te pory po pęcherzykach powietrza stają się widoczne kiedy maluję
pędzlem, czy wałkiem. Będę malował dalej nie dotykając powierzchni gładzi
tzn. pistoletem natryskowym, być może wtedy te pory się nie pokażą.

Malowanie gładzi szpachlowej

Ponieważ te pory po pęcherzykach powietrza stają się widoczne kiedy maluję
pędzlem, czy wałkiem. Będę malował dalej nie dotykając powierzchni gładzi
tzn. pistoletem natryskowym, być może wtedy te pory się nie pokażą.


Chyba nie tędy droga - IMHO farba w tych miejscach może się łuszczyć.

Pzdr

JKK

 » 

ostatnia majowka w R.



No to nieźle się zapowiada. Niestety 23 maja był ostatnim dniem w maju,
kiedy mogłem być w Rogowie. Teraz nastąpi krótka przerwa. Na szczęście prace
przy MBd1 poszły do przodu, więc następna brygada będzie miała już mniej
szlifowania. Co do tej warstwy podkładowej, to trzeba to jeszcze raz
chlapnąć, bo spieszyło nam się na ostatni pociąg do Łodzi, więc Maciek tylko
maznął, żeby to jakoś zabezpieczyć. Zabawnie wygląda ten mały kwadracik
pomiędzy oknami, którego nie zdążyliśmy zrobić.


Przy okazji - wszedłem w posiadanie elektrycznego pistoletu
natryskowego. Mogę wam go wypożyczyć, całkiem ładna zabawka,
szczególnie jak sie większe powierzchnie maluje. POtrzeba do niego
jedynie prądu :)

miedziowanie


Coś dla oso zaznajomnionych z galwanotechniką. Chciałbym pokryć miedzią  
formę gipsową. Czy jest to ogólnie możliwe? Wiem jak miedziować  
przewdoniki ale gips? Coś czytałem na temat pokrycia gipsu grafitem lub  
czymś przewodzącym prąd. Tylko jak to pokryć grafitem? Może jakieś  
specjalne proszki są czy farby lakiery itp? Można coś takiego dostać na  
terenie Warszawy? Czy ten grafit nie spłynąl by w roztowrze siarczanu  
miedzi?
pozdrawiam
zchiz


W tej chwili przemysł odchodzi od skomplikowanych i mało wydajnych sposobów z
napylaniem proszków metalicznych przewodzacych prąd. wytwarzanie powłok
przewodzacych z roztworów to też przeszłosc. Teraz najprostrze jest użycie
polimerów przewodzacych prąd. W ten sposób nakłada się np. powłoki galwaniczne
na szklane butelki do perfum. Technologia niezwykle prosta. Albo pistoletem do
malowania natryskowego, albo przez zanurzenie. Bayer sprzedaje te cuda. Nazywa
się to BAYTRON. Drogie ja cholera 500 Euro kilogram. Najmniej sprzedadzą 0,5
kg. Opornośc powierzchniowa 1k/metr. Tomek

nadruk na ÂżaglówkĂŞ - jaka technika

Areograf...... - to taki "mały" pistolet do malowania  - to ten sposób
profesjonalny, ale straaaaasznie drogi :)


By się przydał jakiś kawałek sprężarki:-) A na koniec jakaś powłoka natryskowa
zabezpieczająca. Przy tak cienkiej warstwie jaką daje areo lepiej jest
zabezpieczyć:-)

pozdrowienia
juzek

nadruk na ÂżaglówkĂŞ - jaka technika

| Areograf...... - to taki "mały" pistolet do malowania - to ten sposób
| profesjonalny, ale straaaaasznie drogi :)
By się przydał jakiś kawałek sprężarki:-) A na koniec jakaś powłoka
natryskowa
zabezpieczająca. Przy tak cienkiej warstwie jaką daje areo lepiej jest
zabezpieczyć:-)


z malowaniem pistoletem, to akurat nie mam problemów ;)
bardziej mnie interesuje jak ominąć stosowanie szablonu,
albo jakim sposobem nanieść grafikę full color

pozdrawiam,

malowanie

sprezarka, pistolet (tylko nie devilbisa za 1500 czy 2000 KPLN), i podal
pare dowiadczen dot. wlasnie lakierowania..


doswiadczen to nie mam jeszcze za duzo w temacie lakierownania,
ale... ja mam kompresor ze zbiornikiem 25L (kosztowal mniej niz 500zl)... i
to jest chyba malo
bo jak maluje to cisnienie skacze jak glupie.... a cisnienie musi byc rowne
bo inaczej to pistolet pluje. Poszukaj duzego urzywanego kompresora....
... chociaz na upartego to nawet tym moim idzie malowac ... pomalowalem tym
wszystkie powierzchnie
ktorych na zewnaatrz nie widac :) ... bo te co widac to ktos inny pomaluje
na wiosne.

Np.. czym diabla pociagnac (patrz: zapodkladowac) po piaskowaniu budy?
dzieki z gory!


to zalezy jak bardzo masz zaorane powierzchnie .. u mnie tak przyoralo ze
zdecydowalem sie
na wstawienie faltdachu a teraz wymieniam jeszcze poszycia drzwi.
w tej chwili mam caly samochod pomalowany po piaskowaniu czyms takim jak:
phosphate primer a tam gdzie juz nie starczylo tego to jest zwykla minia do
mostow :),
blachy ktore wstawialem malowalem odrazu washprimerem CR sikkensa,
to wszystko trzeba bedzie miejscami poszpachlowac (podobno lepiej
szpachlowac na golaa blache ale co tam)
na w miare rowny szpachel pojdzie szpachel natryskowy albo podklad
wypelniajaacy,
to trzeba bedzie zeszlifowac papierem chyba 1000 na gladko
no i malowanie... jakims akrylem lub baza, cos tam i klar
... a na koncu polerka.
No to tyle teorii ... ale ja tego sam nie bede robic

Pozdrowienia Tomek S.

baranek


Witam
Prosze wytlumaczcie, kto wie, czym i jak sie robi tzw. baranka, jaki
(jakie)
preparaty trzeba kupic, jak przygotowac podloze, potrzebny podklad czy to
juz jest sam w sobie podklad i zabezpieczenie antykorozyjne?. Chcialbym
tak
zabezpieczyc blotniki.


jak rozumiem chcesz je zabezpieczyc od wewnatrz?
Jezeli masz nowe blotniki zeby sie ladnie trzymalo
to nalezy najpier pozbyc sie tej czarnej farby
ktora sa pomalowane nowe blachy,
robisz to grubym papierem sciernym (60-80)
pozniej oczyszczas z pylu, odtluszczasz i malujesz podkladem
akrylowym, nie jakism hameraitem czy podobnym czyms
podklad schnie szybko (chemoutwardzalny)
ale lepiej pozostawic go nawet kilka dni niech sobie schnie jeszcze
a pozniej nakladasz baranka natryskowo, ze 2 warstwy odczekujac
zeby pierwsza podeschla przed nalozeniem drugiej.
Baranek jest to gotowe cos, kupujesz w sklepie lakierniczym
a naklada sie to za pomoca pistoletu takiego specjalnego do tego wlasnie.
Choc sa tez baranki w spray niezbyt to ekonimiczne wychodzi
i jakies takie rzadkie sa wg mnie. Ja tak zabezpoieczone blotniki
mam juz 4 rok, zdejmowalem je ostatnio i poza ubytkami wywolanymi
uszkodzeniem mechanicznym zadnych innych brakow zabezpieczenia.

pozdr
michal

baranek

Witam

jak rozumiem chcesz je zabezpieczyc od wewnatrz?


Oczywiscie :)

Jezeli masz nowe blotniki


No wlasnie nie mam nowych, od spodu nie sa zabezpieczone niczym bitumicznym
tylko jakas czarna jakby farba ktora miejscami odchodzi lub zostala wymyta
przez zanieczyszczenia z drogi, a pod nia wyglada czerwony chyba podklad,
dodatkowo w okolicach otworow na sruby oraz innych zakamarkow widac rdzawe
naloty.

pozniej oczyszczas z pylu, odtluszczasz i malujesz podkladem
akrylowym, nie jakism hameraitem czy podobnym czyms
podklad schnie szybko (chemoutwardzalny)
ale lepiej pozostawic go nawet kilka dni niech sobie schnie jeszcze


Czy jesli chodzi o blotniki uzywane moge przed tym pomalowac czyms
antykorozyjnym np. corinitem?

a pozniej nakladasz baranka natryskowo,
a naklada sie to za pomoca pistoletu takiego specjalnego do tego wlasnie.


To znaczy ze bez pistoletu sie nie obedzie?

Pzdr
Luiz

Malowanie ABSu - jak to zrobić w domowych warunkach.


i oczywiscie mowie o lakierowaniu z prawdziwego zdarzenia tj pistoletem
natryskowym i odpowiednim lakierem z utwardzaczem. w przypadku spreja mozesz
sobie to wszystko darowac i malowac bezposrednio plastik. bo i tak to w koncu
poodpada.


Dzięki. Taki pistole to załatwię. Chodziło mi o to jak to się robi.

pozdrooffka

Mierniki grubości lakieru - tyle ich - co wartają

| ps.powinien pokazac to samo,przeciez grubosc lakieru jest taka sama.

a jak zmierzyles ze grubosc warstwy jest taka sama? i czym malowales?
pistoletem natryskowym przemyslowym, ze masz ta pewnosci ?


Z tego co się orientuję to te mierniki nie mierzą grubości lakieru. Mogą one
służyć jako wskaźniki.

Mierniki te działają mierząc indukcję. I faktycznie na grubszych metalach
mogą pokazywać inne wyniki jak na cienkich. Efekt jak w wykrywaczach metali.

W aucie pokaże Ci jak dużo szpachli jest, ponieważ płaszczyzna powinna
zawierać taką samą ilość metalu.

 Co z tego że zobaczysz 2X lakier, zamalowałem rysy i to jest argument. Jak
zobaczę że na płaszczyźnie wynik wariuje to oczywistym jest że szpachla
siedzi jak tynk na ścianie.

malowanie samochodu ??

Witam

Czy ktoś z was malował może cały samochód ?? Ile coś takiego może
kosztować
?


lada niva.
z zewnatrz, calosc materialow 550 zł (lakier, utwardzacze, szpachla
natryskowa, szpachla, mata szklana, zywica, papiery scierne, folia, tasmy do
maskowania, czarny baranek do malowania progow itd itp)
malowanie pistoletem;))

wyszlo niezle, ale wiecie, to niva byla i jeszcze w tak oplakanym stanie ze
dramat.
aha lakiero dobierany pod kolor, zeby sie wnetrze nie roznilo zbytnio;)

pzdr
piotrek

Budowa małej żaglówki

Kupiłem wałki welurowe ale mam również sprężarkę i pistolet, więc czym lepiej pomalować?


Oczywiście że lepiej metodą natryskową, tylko trzeba to zrobić umiejętnie. Wałkiem maluje się łatwiej ale efekt jest trochę gorszy Jeśli jesteś pewien swoich umiejętności co do malowania pistoletem - bierz pistolet

Focus II Tango Metalik

Głupota totalna- mozna auto pomalować tak ze na oko nic nie zobaczysz i nie jest to zaden specjalny problem, odpowiedni sprzęt komora, dobrej jakosci pistolet kompresor i komputerowa regulacja cisnienia natrysku.
Miernik to bardzo trafna metoda, wolalbym osobę biegającą z miernikiem do okola auta niz "profesjonaliste" który to dostrzega w aucie dachowania rowy itp a wszystko na oko bo tacy dopiero tracą szacunek w oczach sprzedawcy...

Nie kazde auto jest powypadkowe i oczywistym jest ze można znaleść takie które dzwona nie miało. Sam mam FF1 1998r. która wszystkie elementy nadwozia ma w fabrycznym lakierze co więcej lakier ma w rewelacyjnej kondycji że na oko mozna by doszukiwać sie malowania. Sprawdzona w pzmocie i wlasnym profi miernikiem okazała sie absolutnie nieruszana.

Także jak masz wątpliwosci kolego to szukaj po prostu innej foki.
FF2 można kupić naprawdę ładne i nie musi wcale być malowane bądź co bądź to wciąż bardzo swieze auto i jest w czym wybierać.

Pozdrawiam

Na jaki kolor kolory pomalować moją malagę f12 ?

Felgi tylko i wyłącznie dajesz do piaskowania i później do lakierowania proszkowego bo jak malniesz pistoletem to kamyki strasznie będą odbijać się od lakieru... Poza tym felgi to bardziej mechaniczny element i z czasem szybko zejdzie Ci farba jak pomalujesz zwykłym pistoletem. Piaskowanie będzie kosztować jakieś 20zł za obie felgi, malowanie nie więcej jak 50zł za obie, zależy od zakładu. Niektóre zakłady wykonują obie czynności co jest znacznie tańsze i lepsze bo felga od razu po przygotowaniu idzie do natrysku. Najlepiej szukaj jakichś prywaciarzy w pobliżu Ciebie, tam masz najtaniej i zrobione dobrze. U mnie jest w ciul takowych zakładów które się tym zajmują , robiłem felgi od weterana tym sposobem i już długo jeździłem po kamykach itd. i ani śladu. Kolega u siebie stwierdził że pomaluje pistoletem z dobrym podkładem i nic mu nie odejdzie, założył się nawet ze mną... Po dwóch miesiącach lakier odchodził płatami przez naprężenia aluminium i od naparzania kamyków i piasku po felgach tak więc nie polecam malowania pistoletem felg. Kolor felg raczej czarny albo biały... Ewentualnie pomarańcz, zieleń, zależy od tego jak w końcu malujesz cały skuter... Ja bym obstawał za nadwoziem zielonoczarnym i białymi felgami... Ewentualnie białe felgi, pomarańcz buda i czarne plastiki, do tego jakieś zielone akcenty, może plastiki zielone?

Moje Audi Coupe quattro 20v - update 20.07.2008

przy odnawianiu elementow zawieszenia malowales to od razu na wyczyszczona powierzchnie czy cos przedtem z tymi elementami robiles?? (wytrawianei, ocynk??)
wachacze i sanie czym malowales??(piaskowo czy normalnie pistoletem??)
ladna robota
to mi sie podoba, jak robic to raz a porzadnie



Wszystkie elementy malowane były najpierw dokładnie wypiaskowane. Malowanie było robione natryskowo, dwoma warstwami podkładu i dwoma warstwami lakieru. Potem wszystko zostało wygrzane w piecu :). Proszek się nie nadaje do tego typu prac ponieważ nawet najmniejsza oznaka rdzy spowoduje że moment będzie odpadac lakier.

Wygładzenie nadkola

w 100 zł sie zmiescisz



Nie przesadzajmy , tyle do skuterów kosztują gotowce.
Wyjdzie dużo taniej.
Puszka żywicy kosztuje grosze ,około 15 zł. Jedna powinna wystarczyć.
Do tego potrzebny jest karton ,a to chyba każdy ma za darmo.
Taśma szara - 1,50 zł
Szpachla ,żeby dokładnie wyrównać - około 15 zł
No i malowanie. Jeżeli masz dać do lakiernika to będzie spory wydatek ,wiadome.
Ale jak masz pistolet i sprężarke i umiesz conieco to aby małą puszke jakiejś w miare farby i szpachle natryskową. Wiadomą żeczą jest też to że nadkole nie musi być super mega idealnie zrobione bo wiadomo że to długo nie będzie piękne, piach czy błoto zrobią swoje.
Także te 100 zł jest przesadzone nieco

Tanie malowanie natryskowe

Witam wszystkich.

Ostatnio wożę się z zamiarem zakupu "systemu do malowania natryskowego".
Problem w tym, że z jednej strony chciałbym móc malować pistoletem moje model - a dokładnie ostatnią warstwę paliwoochronną bez konieczności inwestowania jakiś bajońskich sum - bo zestaw będę użytkował może 2-3 razy w roku (takie mam tempo budowania modeli i ciągle spada). Dodam, że paskudzenie własnego kompresora nie wchodzi w rachubę - brak czasu. Tak więc doszedłem do następujących wniosków:
1 - będę się umawiał ze znajomym modelarzem na malowanie (jestem w trakcie namierzania chętnych do współpracy).

2. - zakupie i wypróbuje takie coś:
http://www.allegro.pl/ite...50w_od_ss_.html

3 lub esktremalnie takie coś:
http://www.allegro.pl/ite...sze_akceso.html

Ktoś miał do czynienia z podobnymi wynalazkami?

Malowanie laminatu

Kadłub musisz przeszlifować papierem o gramaturze 600, pokryć szpachlówka natryskowa jeszcze raz przeszlifować tak aby był gładki. Jaki lakier to zależy od twojego zaplecza bo jak masz kompresor i pistolet to kup sobie farbę akrylowa samochodowa 2 składnikowa i tym pomaluj. A jak nie masz akcesorii do malowania to pozostaje spray akrylowy i na to ze 2 warstwy bezbarwnego akrylu.

[R XXX] Chromowe wstawki w zderzakach

a tak chciałem je odświeżyć jakimś tańszym kosztem


Dla chcącego nic trudnego. Domyslam sie że na listwie wychodzą brzydkie bomble.
Wyjmij listwe. Zdrap wszystko co odchodzi. Później ladnie na listwe szpachla. Wyrównaj wszystko papierem ściernym. Papier "400" później wodny 800 i ew 1000. Podkładówką w sprau pociągnij (ewentualnie jeśli masz pistolet i kompresor to szpachlą natryskową). Jeszcze raz wodnym papierkiem 1500. Kupujesz dobrej jakości chrom w sprayu i delikatnie malujesz 3 - 4 razy po czym zostawiasz na słońcu kilka dni az dobrze sobie wyschnie. Opcjonalnie możesz po kilku dniach porzejechac to jeszcze lakierem bezbarwnym w sprayu.
Papier (400, 800, 1000, 1500) - ok 8zł.
Podkład - ok 9zł.
Chrom w sprayu ok 20zł.
Bezbarwny - 8zł.
Szpachla mała ok 3zł.
To daje 48zł. nie wiem ile nowe listwy ale zawsze możesz porównać.

Zamiast chromu można kupić kolor srebrno szary. Musze sprawdzić symbol dokładnie i producenta ale wychodzi bajecznie - ma dużo perły w sobie.

[MGF] okleina pulpitu!!!

Tak też dziś doradził mi mechanik, właśnie szukam co mi jest potrzebne i gdzie to dostane! Jeżeli jesteś w stanie napisać więcej szczegółów będę wdzięczny.
Pozdrawiam



Do takiej zabawy podstawą jest kompresor i pistolet.
Następnie w sklepie typowo z lakierami samochodowymi
- środek polepszajacy przyczepnosc do plastiku (to opcjonalnie. jak dobrze odtłuscisz powierzcznie to sama szpachla powinna bez problemu przylgnąć do plastiku)
- szpachlówka natryskowa + rozcieńczalnik (najlepiej nitro)
- podkład pod baze
- baza w kolorze jaki wybierzesz ok 300-400ml - polecam X power Grey kod LEF 2CDTB
- bezbarwny 4CR + utwardzacz

Ja lusterka malowałem od razy bazą i bezbarwnym ( bez szpachlówki i podkładu) i w sumie tez wyszły ok wiec można i tak

białe felgi i czarne drzwi ponizej listwy

A widzisz. Jedno "fachowe" słowo i już inne podej?cie do czyszczenia felg. Ja też naprzykład znalazłem dzi? dwa mikrometry (jak to fachowo brzmi) w garażu, i już czuje że fachowo podchodze do remontu

[ Dodano: 2006-06-23, 22:44 ]
ja się nie ?mieje. powaga....

[ Dodano: 2006-06-23, 22:46 ]
znalazłem też suwmiarke elekrtoniczn?, pistolet do malowania natryskowego i te takie klucze do sprężyn czy jak to sie zwie.... kude i wszystko leżało w moim starym wózku dziecięcym, który to leży wsunięty pod szafki, a w którym to składowane s? zapomniane częsci po maluchach , taunusach i fiestach teraz trzebaby znale?ć dla tych fachowych narzędzi jakie? zastosowanie

zabezpieczenie podwozia

nowol czyli preparat syntetyczny a najlepiej do tego kupis cobie albo pozyczyc pistolet do natrysku za pomoca sprazonego powietrza ! (trzeba tylko pamoietac zeby kupic tego nowola czy inny wynalazek w takich specjalnych pojemnikach co sie je odrazu do pistoletu od dolu dokreca)

tak wyglada ten pistolet:
http://www.pressura.com/i...m/d040052pe.jpg

ja uzywalem produktow app jak malowalem pas przedni tylny i progi

"Kamuflaż na zimę" dla Shermanów.

...czy też natryskowo?


Cześć

Natryskowo to chyba trochę wątpliwe. Zima 1944/45 to zima ostra. We wspomnieniach z Ardenów ludzie piszą o temperaturach rzędu -10 ÷ -18° C, zatem pistolet do malowania chyba by się nie sprawdził w tej temperaturze, poza tym kto by woził takie rzeczy na pierwszej linii w armii, która tak dalece myślała, że zakończy wojnę na Boże Narodzenie, że nawet nie zaopatrzyła żołnierzy w ciepłą odzież, a co dopiero w farby i sprzęt do nanoszenia kamuflażu zimowego.

A poza tym natura też nanosiła kamuflaż...


US Army Signal Corps

Jagdpanther (późny), 1/35 Tamiya - prośba o pomoc.


Z tym, że to malowanie w ukośne pasy minia/piasek/szary nie jest autentyczne, tylko zrobione przez Amerykanów, bo jest znane dobre zdjęcia tego wozu zaraz po zdobyciu, też w ukośne pasy, ale w 'klasyczny' trójkolor piasek/zieleń/brąz i to z łagodnymi przejściami, bo nanoszone pistoletem natryskowym.



a nie jest to czasem jedno i to samo zdjęcie?




i pojazd poniżej też ma to samo malowanie?



jak się uważnie przypatrzeć to w zasadzie chyba wszystko się pokrywa. Przy okazji ciekawostka, jak czarno-białe zdjęcie ładnie "ukrywa" zieloną plamę na przedniej płycie i z tyłu nadbudówki.
Celową obróbkę zdjęcia kolorowego bym wykluczył, stare zdjęcia kolorowe często tak mniej więcej przekłamują barwy. Widać to na przykładzie kolorów trawy czy ludzkich twarzy. Nie wiem czemu tak jest ale zjawisko właśnie charakterystyczne.

Czy to zdjęcie zrobione od przodu przedstawia na pewno oryginalne malowanie?

Użytkownicy ES Trophy i ETS Trophy Sport

[quote="hubertbaran"]W WSKach szparunki były oryginalnie malowane pędzlem:P[/quote]
z tym siezgodzę. dlatego np na mojej M06B1 gdy jąprzywiozłem, a był wtedy oryginalny lakier, nei byo wiekszych śladów po tych szparunkach. Poprostu nei wytrzymaly próby czasu. A nawet żeby, to znalezienie b3 z dobrymi jescze szparunkami graniczy z cudem. A dlaczego pędzlem ?? bo mieli przygotowane ładne formy - schematy pod te szparunki i długo to nie schodziło - a tanio wychodziło ( farba pod pędzel tansza niżjakakolwiek natryskowa )

[quote="hubertbaran"]Tak samo w innych starych sprzetach;)[/quote]
a z tym to się jużnie zgodzę - w tych sprzetach które mają to robione ręcznie to było to w związku z kwestią oszczędności. Np MZ ma raczej malowane pistoletem szparunki, bo potrafiły skubane przetrwać ataka nawet papieru o gramaturze 240 i długie tarcie. Pozatym były nałozone zbyt równo jak na pędzel . Skąd to wiem ?? bo " dokopałem się " oryginalnego lakieru w mojej ES, a kolega swego dawnego czasu miał jaskółkę i też malował. A jeżeli starego szparunku nie zetrzesz to lubią na nim powstawać zlewki przy nakładaniu małych warstw lakieru. ( no a kolega był wyjątkowo oszczędny )

Promocje w Lidl

Tomii o efektach uzyskiwanych pistoletem zasilanym powietrzem z odkurzacza:

Zależy czy ktoś ma fach w reku


Ciśnienie powietrza z odkurzacza było za słabe aby porządnie rozpylić farbę i narzucić ją na malowany przedmiot. Dlatego używa się pistoletów natryskowych o ciśnieniu pracy ponad 4 atmosfer o które w tamtych czasach do celów prywatnych było bardzo trudno. Swoją drogą fach w ręku zawsze pomaga w uzyskaniu lepszego efektu końcowego w każdej dziedzinie.

[OD PODSTAW] RPzB 54 "Panzerschreck"

Mam do Was jeszcze jedno pytanie dotyczące malowania repliki. Od początku budowy założyłem sobie, że moja replika będzie posiadała kamuflaż. Rozważam dwa jego wzory.
Pierwszy, przedstawiający zielone i brązowe żyłki na piaskowym tle, naniesione pistoletem natryskowym:



...i drugi, złożony z ostrych, łamanych plan zielonych i brązowych na piaskowym tle, coś na wzór mundurów kamuflażowych WH. Takie kamo miał min. Panzerschreck w Call of Duty: United Offensive, dodatku do Call of Duty 1:



Co o tym myślicie, i który w/g was układ plam byłby bardziej prawdopodobny i efektowniejszy?

Jeszcze o malowaniu jachtów

Jacek Kijewski napisał
[quote]
Trzymał kolor biało-szary (taki miał być, lepszy od śnieżnego białego, bo
nie widać tak natychmiast brudu) długo. W słonej wodzie. Fakt, że łódkę i
tak co dwa lata trzeba było malować (obtarcia od odbijaczy, jakieś
przedstartowe przytarcia itd), ale nie miałem powodu narzekać.
Za pierwszym razem jacht mój malował fachowiec pistoletem natryskowym. Kolejne[/quote]
malowania robiłem sam. Malowałem wałkiem. Po wywiezieniu jachtu na cały sezon
na jeziora jak zobaczyłem go jak wygląda po dłuższej mojej nieobecności to
ręce człowiekowi opadały. Wszystko za sprawą ptaszków i zanieczyszczeń
niesionych przez wiatr. W końcu oddechciało mi się wkładać w to wszystko tyle
pracy. Wynajdowałem na kadłubie te miejsca które były obtarte i podmalowywałem
je delikatnie wałkiem lub małym pędzlem. Teraz mam dylemat czy zrobić
gruntowne malowanie kadłuba czy zrobić to "po łebkach"
Pozdrawiam Marian Janaś

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jeszcze o malowaniu jachtów

Marian Janaś <marianmjWYTNIJTO@poczta.onet.pl> napisał(a):

[quote]Za pierwszym razem jacht mój malował fachowiec pistoletem natryskowym.
Kolejne
malowania robiłem sam. Malowałem wałkiem. Po wywiezieniu jachtu na cały
sezon
na jeziora jak zobaczyłem go jak wygląda po dłuższej mojej nieobecności to
ręce człowiekowi opadały. Wszystko za sprawą ptaszków i zanieczyszczeń
niesionych przez wiatr. W końcu oddechciało mi się wkładać w to wszystko
tyle
pracy. Wynajdowałem na kadłubie te miejsca które były obtarte i
podmalowywałem
je delikatnie wałkiem lub małym pędzlem. Teraz mam dylemat czy zrobić
gruntowne malowanie kadłuba czy zrobić to "po łebkach"
[/quote]
Uzywałem Hempla, internationala i olivi, moje wskazanie to international.
Zawsze wałkiem. W zasadzie co roku, bo zawsze gdzies tam sie przytarło.
Mteoda. Matowanie drobnym papierem wodnym(raz na dwa lata grubszym i
szlifierka darłem farbe do zelkotu), odtłuszczenie acetonem i dwie,trzy
warstwy poliuretnu.
Jesli chodzi o podwodzie, to zdecydowanie sprawdził mi sie twardy antyfouling
Internationala przez 3 lata tylko spłukiwałem łódke po sezonie. Hempel tak
sobie, Olivia do bani, ale wiem ze inni maja lepsze doswiadczenia z Olivia,
moze coś zle robiłem. Teraz stoje przed wyborem czym malowac podwodzie bo
Intrnational drogi:)) no iczym malowac burty.

Maciek:S:Kotas

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jeszcze o malowaniu jachtów

Maciej Kotas napisał(a):

[quote]Uzywałem Hempla, internationala i olivi, moje wskazanie to international.
Zawsze wałkiem. W zasadzie co roku, bo zawsze gdzies tam sie przytarło.
[/quote]
planuję na przyszły sezon (tudzież ten sezon remontowy) zakupić porządny
pistolet natryskowy. Jakbyśmy się zrzucili, to możnaby kupić jeszcze
lepszy. Do malowania mamy na przystani (czy już można pisać o
nieformalnym klubie???) w tym roku co najmniej dwa - trzy jachty. Myślę,
że sprawa jest do przemyślenia... ;-)

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku

Malowanie Ogara

Heh, malować, a malować.
Jesli ktos nie ma o tym zielonego pojecia, to sprayem/pistoletem moze jeszcze bardziej "zrobic wioche", niz pedzlem, czy walkiem.
Jesli chodzi o metode natryskowa, musisz wszystko idealnie wyszlifowac, wszelkie dziury zaszpachlowac, na to podklad i dopiero jakis lakier. Jesli na poczatku zrobisz "na odwal" to po wyschnieciu mozesz sie (conajmniej) zdziwić . W przeciwienstwie do pedzla, czy walka, na powierzchni spray`owanej od razu widac wglebienia, rysy, itd.. Takze najpierw porzadnie wszystko sobie przygotuj..

Malowanie kadłuba

Na Błoniu (takie osiedle w Bydgoszczy) kiedys był sklep z lakierami samochodowymi, nie dosyc , że dobierali fajnie kolory to jeszcze pakowali te lakiery w duże spraye i nie było to strasznie drogie. Litr kosztował coś 40zł (metalik), może nadal istnieja takie sklepy. Byłoby to jakieś rozwiązanie.
Znajomy kupił kiedys lakier, specjalny jachtowy, podobno drogi i przeznaczony do malowania wałkiem ale nie pistoletem. Widziałem efekty i powiem wam, że nie różniło się to bardzo od malowania natryskowego, co ważne powłoka jest trwała, malował całą łódkę (mniejszą od Venus) łącznie z antyposlizgami. Pewnie bedę widział się z nim latem to zapytam o nazwę lakieru.

Wykonanie dna modelu metodą podciśnieniową.

Witam

Z kolegą używaliśmy żelkotów natryskowych do żywic epoksydowych.
Do nanoszenia żelkotu na formę stosowaliśmy zwykły najtańszy i jak najmniejszy pistolet.Nie pyli sie on tak w powietrzu jak farba podczas malowania bo ma inną lepkość i bardzo mało go wychodzi podczas malowania.

King Tiger 222, Ardenny

Witaj Arturze,

Mam wrażenie że tu też nie znajdziesz porządanych odpowiedzi - prawdopodobnie sam Sowa by ich nie udzielił (kwestia aberaci numeru i jego faktycznego koloru).
Natomomiast co do kamuflarzu to warto pamiętać że czołgi nie były malowane przez roboty, więc wstawka "ostrobrzegowa" na "miękobrzegowym" kamularzu może poprostu oznaczać, że:
w fabryce ktoś trochę mocniej pojechął pistoletem natryskowym (oba typy kamo przecież były natryskowe) albo,
ktoś robił poprawkę malarską lub coś zamalował pędzelem, odtwarzając przebieg kamuflarzu.

Pozdrawiam,

Marek Jaszczołt

Pokład

Chciałem sie zapytać w jaki sposób pomalować pokład żaglowca aby szczeliny między deskami miały charakterystyczne "zabrudzenia"?? I jeszcze jedno - czy do malowania modeli żaglowców używa ktoś aerografu - ponieawaz ja maluje pędzlem ze względu na to iż w tamtych dawnych czasach nie było pistoletów natryskowych którymi malowanoby okręty ??

Pokład

Chciałem sie zapytać w jaki sposób pomalować pokład żaglowca aby szczeliny między deskami miały charakterystyczne "zabrudzenia"??

I jeszcze jedno - czy do malowania modeli żaglowców używa ktoś aerografu - ponieawaz ja maluje pędzlem ze względu na to iż w tamtych dawnych czasach nie było pistoletów natryskowych którymi malowanoby okręty ??



Ja uzywam aerografu, jak rowniez pedzli, zaleznie od konkretnego zadania. Do malych detali nie warto uzywac aerografu, ale dla wiekszych plaszczyzn - nie ma to, jak aerograf!
Nie martw sie, ze przed 200 czy 300 laty nie uzywano w pelnowymiarowym szkutnictwie pistoletow natryskowych. Jezeli rozwazymy skale Twego modelu, to pociagniecia pedzli na pelnowymiarowej jednostce, nie beda widoczne na malym modelu, wiec mozna smialo pokryc go jednolita warstwa farby z aerografu.
Pamietaj, aby w kazdym wypadku uzywac farb matowych - nie ma nic brzydszego, jak swiecacy sie model!!!

Balustrady, malowanie proszkowe i kasa

Proszkowo malowana jest np. nasza brama i furtka. Prawda, że wygląda to lepiej niż balustrady? Tym niemniej dobrze wykonane malowanie pistoletem natryskowym albo nawet pędzlem nie powinno dawać efektów w postaci rdzy w tak krótkim czasie. W moim poprzednim mieszkaniu balustrada malowana pędzlem (widziałem jak to robili) nie zardzewiała przez 20 lat.
ps
ja też wiem od niedawna, a powinienem od dawna, bo taka wiedza przydaje się w moim zawodzie

JAK LAKIEROWAĆ FELGI ??

Najlepiej gdybyś spróbował to czymś starannie zeskrobać Jeżeli nie da rady to spróbuj jakimś środkiem usuwającym stare powłoki lakiernicze kupisz taki w każdym sklepie z farbami itp.

I jeżeli chcesz malować felgi to maluj je pistoletem broń boże pędzlem wyczyść dokładnie i pokryj cieniutka warstwa farby oczywiście musisz ją rozcieńczyć jakimś rozpuszczalnikiem przy malowaniu podkład najlepiej kłaść na 2 razy raz żeby tylko chwyciła farba i jak przyschnie to poprawić drugi raz Później jeśli chcesz uzyskać dobry efekt polecam szpachle natryskową nanosisz ją tak samo jak farbę za pomocą pistoletu wtedy po wyschnięciu i ztwardnieniu możesz wyrównać felgi przed malowaniem na kolor drobnym papierem wodnym np zaczynająć od 500 do 2000 chociaż tylko tak żeby całkiem tej szpachlówki nie zjechać ale żeby była gładziutka no i na końcu nanosisz kolor

Jeśli pistolet który masz posiada więcej niż 3,4 dysze ( może z 5 lub 7) to efekt będzie naprawdę piękny Pozdro dla Ciebie MarQS

zgarniacz wody (uszczelka przy szybie)

W mojej były malowane na czarny mat ponad rok temu i do dzisiaj nic się z nimi nie dzieje. Malowane były tradycyjnie tzn. pistoletem natryskowym po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu starych powłok i nałożeniu farby podkładowej.



Ile Cię to kosztowało?

zgarniacz wody (uszczelka przy szybie)

W mojej były malowane na czarny mat ponad rok temu i do dzisiaj nic się z nimi nie dzieje. Malowane były tradycyjnie tzn. pistoletem natryskowym po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu starych powłok i nałożeniu farby podkładowej.



Ile Cię to kosztowało?

Robił to mój zaprzyjaźniony lakiernik, więc nawet nie płaciłem za materiał. Ale spokojnie można zrobić to samemu w warunkach garażowych. Najważniesze, żeby dobrze wyczyścić. Potem podkład i farba, mogą być w spray'u np. MOTIP. Koszt góra 40zł za komplet. Malowałem w ten sposób ramiona wycieraczek pół roku temu i wyglądają jak nowe.

Pozdrawiam
Andrzej

Budowa wędzarni aaadama

Idź do dobrego sklepu z farbami, a tam Ci już powinni doradzić,
jest tego mnóstwo, możesz poszukać także w marketach w dziale z kominkami (ale tam zawsze drogo)
wybieraj taką aby miała odporność ok 400stopni - ten zapas wystarczy
Pamiętaj, ważne jest abyś pod taką farbę nie dawał podładu - a są tacy zdolni
niektórzy producenci zalecają przed malowaniem rozgrzać powierzchnię malowaną (o ile to możliwe),
staraj się nakładać możliwie cienką warstwę (ale np dwu krotnie) - stąd najlepiej robić to natryskowo (spray lub pistolet)

Mazda RX-8 Mazdaspeed ver.II (1:24) Fujimi

A jeżeli będzie ktoś chciał robić imitację taniej, chińskiej zabawki malowanej starą, zgrudowaną farbą metodą natryskową zużytym pistoletem - to zastosuje się wspomnianą X11.

Sory kolego, że my tak od razu z grubej rury, bo widzę, że nowy jesteś, ale naprawdę, wybór farby X11 do malowania el. chromowanych nie jest najlepszy.

regenerujemy / polerujemy alumy DIY

a kto ci powiedzial ze klar zjedzie ?? ja malowalem ijakos nie zjechal tyle ze on matowi ,,, pomysl jak kupujesz nowe felgi polerowane to one sa jzu pokryte przezroczystym i jakos nie zjezdza da rade i to zwyklym klarem do aut ,.,,sprawdzone tyle ze musi byc dosc utwardzacza i odpowednia temp ale nie polecam bo zmienia odcien polerki ,,,, wosk ,,?? never wosk jest matowy ,,, tylko pasta automax jesli nie chce odcienia stracic,,, jest jeszcze lakier do polerowanego aluminium do natrysku pistoletem ale nie mam go w lakierni u mlodej ani w zadnym sklapie nie widzialem ,,, wiem natomiast ze jest ,,jestem jednak pewien ze matuje lub robi mgle jak kazdy klar

a wiec zostaje czysczenie co jakis czas lub pokrycie bezbarwym co idzie kosztem jasnosci i przejrzystosci polerki

Kompresor do aerografu

Witam

Mam mały dylemat co do kompresora do aerografu. Mam 3 pomysły i nie wiem który jest najrozsądniejszy:

1. Kupić mały kompresor na allegro za 300zł i zapomnieć o problemie, mały szybko schowam i dużo miejsca mi nie zajmie

2. Kupić kompresor olejowy [10L] na allegro za też 300zł i mieć duży już do np. nakładania farby na ściany, klucza pneumatycznego itd ... Problem w tym ze zapewne trzeba by filtr dokupić i złączka bedzie za duza do aerografu

3. Zaadoptować kompresor od lodówki [posiadam], dołożyć butle, reduktor, manometr, szybko-złączkę itd. problem w tym że jak podliczę te wszystkie akcesoria to wychodzi sporawa suma a i co do jakości nie mam pewności ani tez gwarancji nie posiadam

No i kwestia aerografu. Posiadam gdzies w zasobach aerograf [ w sumie pistolet natryskowy] humbrola. Chciałbym zakupić pseudo iwate za ~ 140zł ale boje się 2 rzeczy:

Ilości rozkręcania po użyciu - ilość elementów jest spora a po każdym malowaniu trzeba by to myć, uważać aby nie zgubić. Do tego problem 2 kolorów - mycie pomiedzy każdym to sporo roboty ...

Znowu nie chce wydawać 500zł na aerograf bo nie mam takiej potrzeby jak na razie. Ale znowu na upartego z pompką do kół tez podkład założe na modele ale przecież nie o to chodzi... A wydać 140zł i nie używać bo sie nie dostało tego co się chciało to nie sztuka ...

Gdybyście mi mogli napisać jakich aerografów używacie byłbym wdzięczny.

Aerograf za30zł a aerograf za 145zł

Kup ten o ile myślisz o wąskich liniach

http://www.allegro.pl/ite...acja_super.html

Jest znacznie wygodniejszy w użyciu niż ten za 145zł

Różnica miedzy twoimi typami to budowa i przeznaczenie

Aerograf to ten z mojego linku i ten droższy z twojego. W pierwszym linku masz pistolet natryskowy służący do malowania dużych powierzchni [np. podkładowania]

Jeżeli myslisz o malowaniu kadłubów, robieniu mgiełek itd to spokojnie kupuj ten z pierwszego linku.

Aerograf

Witam

Zamierzam kupić taki areograf/pistolet:



PISTOLET LAKIERNICZY 0,8
Jest to pistolet zaprojektowany do lakierowania różnych powierzchni głównie samochodów, lakierami wodorozcieńczalnymi, akrylowymi, niemetalizowanymi, metalizowanymi, perłowymi, akrylami podkładowymi (w zależności od dyszy), szpachlami natryskowymi (w zależności od dyszy), wykończeniowymi typu „klar”. Jest to jeden z najchętniej kupowanych przez profesjonalistów pistolet. Jego zaletami są: bardzo wysoka jakość użytych do produkcji materiałów, precyzja wykonania oraz wyjątkowa trwałość pistoletu.

Niskociśnieniowy system HVLP zapewnia oszczędność materiału o około 20 do 30%, pistolet pracuje na mniejszym ciśnieniu, przez co ma mniejszy odkurz. Dodatkową zaletą systemu HVLP są mniejsze krople farby wydostające się z dyszy z mniejszą prędkością, dzięki czemu unika się efektu odbicia kropli farby od malowanego elementu.

DANE TECHNICZNE:

lekki, wykonany ze stopu aluminium
posiada zbiornik górny
idealnie do prac lakierniczych
może pracować z małymi kompresorami
ciśnienie robocze 3 – 5 bar 50-70psi
dysza mosiężna 0,8mm
posiada regulację farby i ciśnienia
zbiornik 0,6l

Czekam na wasze opinie.

Pozdrawiam

LAKIER BEZBARWNY vs PISTOLET NATRYSKOWY

Witam.
Kupilem jakis czas temu pistolet w klasie hvlp ( z nizszej polki) Jestem z niego zadowolony pod katem malowania bazami. Natomiast nie potrafie nim rozlac dobrze lakieru bezbarwnego.Robilem proby z iloscia lakieru , z gestowcia ,z cisnieniem, odlegloscia od elementu i niestety za kazdym razem wychodzi lekka morka , a jak probuje ja jeszcze dolac to leci bat.
Natomiast pistoletem w klasie HP maluje na lustro
Chcialbym prosic o opinie fachowcow ktorzy maluja niskocisnieniowcami czy pistolety Hvlp nadaja sie do malowania clarem i co moze byc przyczyna, zly sprzet czy moze brak umiejetnosci, doswiadczenia w hvlp
Pozdrowienia dla FORUMOWICZOW

lvpl

mam prosbe do posiadaczy tej grupy pistoletow lvpl.nie chodzi mi o regołke co oznacza ten skrot bo wiem,chodzi mi o to jak nimi wam sie pracuje czy jestescie z nich zadowoleni czy nie, oraz jakich firm posiadacie.głownie chodzi lakiery konwencjonalne.ja maluje rp wiec nie wiem czy warto zmieniac na nie czy pozostac przy starym.z gory dziekuje za odpowiedzi



ja posiadam Iwate LPH400.Jest to pistolet LVLP,posiadam rowniez od niedawna sate RP.Jezeli mialbym porownywac te dwa pistolety to tak:
LVLP,male zuzycie materialu,bardzo drobne rozpylenie,bardzo szeroki strumien natrysku,niskie cisnienie robocze przez co moim zdaniem duzo mniejszy odkurz niz RP oraz mniej smieci podczas lakieroania-to zalety.
Z wad to szybkosc lakierowania-porownujac z pistoletami RP.Jezeli lakieruje calosciowke,to wybieram RP,jezeli natomiast kilka elementow to wole Iwate.
Nie uzywam ani jednego ani drugiego do baz,tylko akryle i bezbarwne.

Technika natrysku

Jak to jest z tym malowaniem???
Kładę bazę a na to bezbarwny. Podczas nakładania bezbarwnego jak to dokładnie powinno wyglądać? Ja jak kładę bezbarwny to po przejechaniu pistoletem zostaje mi taka mgiełka na elemencie, czy to dobrze?? Dlatego zawsze jak maluje, to w jednym miejscu maluję nie tak, że pociągnę pistoletem raz, tylko lecę tak żeby farba pokryła element taką grubszą warstwą. Wygląda to tak jakby polać wodą jednolita powierzchnia, tylko b. łatwo się zacieki tworzą. Czy to dobrze kombinuje? Aha, jak sobie poradzić z morką??? Nie mogę pojąć jak zrobić żeby jej nie było.

lvlp a hp

WITAM. Jak dla ciebie i w tych granicach cenowych proponuje ci wybrać HVLP
dokładnie coś takiego
Pistolet lakierniczy EXPERT HVLP

Niskociśnieniowy system HVLP zapewnia oszczędność materiału o ok.20 do 30%, pistolet pracuje na mniejszym ciśnieniu, przez co ma mniejszy odkurz.Dodatkową zaletą systemu HVLP są mniejsze krople farby wydostające się z dyszy z mnieszą prędkością dzięki czemu unika się efektu odbicia kropli farby od malowanego elementu.

Dostępne dysze :1.2;1.4;1.7;2.0

Profesjonalny pistolet natryskowy:

* Wysokiej jakosci ergonomiczna rączka
* Znakomita wydajność w nakładaniu materiału
* Optymalny efekt końcowy dla lakierów, podkładów, szpachli natryskowej i wypełniaczy nawierzchniowych
* Precyzyjna regulacja zasilania powietrza i ilości materiału
* Pełna regulacja strumienia natrysku /szeroki/okrągły
* Dostoswany do materiałów na bazie wodnej

Cena w moim sklepie to jedyne 289 zł.

I z czystym sumieniem mogę ci go polecić. Ludzie bardzo sobie chwalą ten sprzęt, wiadomo jeżeli chodzi o ten przedział cenowy.

A jeżeli cię to interesuje oto link
http://elakiery.pl/produc...czy_EXPERT_HVLP

Błagam o rade...

Witam, posiadam kompresor o parametrach:

-8bar
-24 litry
-wydaj. ssania 200l
-wydajn.tłoczenia 120l

Chcę malować lakierem akrylowym meble(małe elementy). Lakier ten wymaga:
-śr. dyszy od 1,4 -2
-ciś. natrysku [Mpa] 0,25-0,5

I teraz pytanie - czy mam kupić pistolet:
1) wysokociśnieniowy HP (zalecany do lakierów akrylowych) czy niskociśnieniowy
HVLP-oba można kupić z dyszą od 1,3 do 2,0
2) Czy ta sprężarka pociągnie pistolet HP, który musi mieć ciśnienie robocze od 3 do5
atmosfer.
3)Jaką dysze wybrać?

Bardzo proszę o odpowiedź.

lakiery wodne ,co i jak??

Witam
Zwracam sie z prośbą do bardziej doświadczonych kolegów.
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć jak postępować przy malowaniu lakierami wodnymi
Głównie chodzi mi czym odtłuszczać czym myć pistolet a tak w ogóle to interesuje mnie cała technologia natrysku.
Z góry dziękuje i pozdrawiam
Dawid

cynk w spreju

nawiazanie do tego co napisał mebArth odnosnie metody nakladania cynku:

Metody nakładania powłok cynkowych

Powłoki cynkowe można nakładać różnymi metodami. Dobór poszczególnych metod zależy od rodzaju, kształtu i wielkości pokrywanego wyrobu, oraz jego przeznaczenia i wymaganej własności powłoki, a także wymaganej grubości i równomierności powłoki. W przypadku powłok cynkowych istnieje pięć zasadniczych metod nakładania, z których każda ma swoje charakterystyczne zastosowanie. Do metod tych należą:

- cynkowanie elektrolityczne (powłoki galwaniczne),

- cynkowanie ogniowe (zanurzeniowe), polegające na zanurzaniu pokrywanych wyrobów w roztopionym cynku,

- szerardyzacja, polegająca na obróbce małych części w mieszaninie zawierającej pył cynkowy, proces ten przeprowadza się w podwyższonych temperaturach. Pod wpływem działania podwyższonej temperatury następuje dyfuzja cynku do powierzchni pokrywanych wyrobów,

- cynkowanie metoda metalizacji natryskowej, polegające na nakładaniu cynku, znajdującego się początkowo w postaci drutu lub proszku - za pomocą specjalnego pistoletu, w którym następuje stopienie cynku i natryskanie go w postaci bardzo drobnych cząsteczek, na pokrywanej powierzchni,

- stosowanie powłok malarskich zawierających jako pigmenty pył cynkowy.

Analizujac powyzsze metody nakladania cynku nalezaloby sie zastanowic czy mebArth ma racje.

Ostatnia deska ratunku pistolet.

Witam.
To muj pierwszy post więc jesli coś będzie źle to nie bijcie.
Mam problem z Pistoletem natryskowym JONNESWAY JA-6111. W pracy maluję natryskowo tym pistoletem modele kadłubów statków (oczywiscie w miejszej skali) podczas mojego urlopu zastepował mnie facet który po malowaniu chciał umyć pistolet zbyt dokładnie i rozkrecił go na części pierwsze no i stało się to że nie może go poskładać. Ja go skreciłem ale podczas malowania cofa mi powietrze do zbiornika z farbą. Czy coś jest źle złożone?
Czy jest dostępna ilustracja jak i gdzie w tym pistolecie.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
***************************************************************************
Witam.
Sprawa rozwiązana.
Pozdrawiam.

Malowanie

ponieważ w mojej okolicy nie ma profesjonalnych sprzedawców w sklepach z farbami podajcie mi proszę nazwy izolanta i primera,będzie mi prościej nabyć choćby przez internet.


Kasiu
jesli chcesz robic to malowanie natryskowo to musisz miec
kompresor
pistolet do lakierowania

lakier nawierzchniowy pewnie samochodowy kupisz w mieszalniach lakierow samochodowych (dobiora Ci kolor)
tam tez spytaj sprzedawce o szpachle natryskowa (lakier podkladowy)
jesli nie masz izolantu lub primera to zamiast nich natryskaj pierwsza warstwe podkladu bardzo rozcienczona - to ona lepiej wniknie w strukture sklejki i da odpowiednia przyczepnosc do podloza
pomiedzy kazda warstwa lakieru musisz odczekac min 12 godz i ja pozniej przeszlifowac i odkurzyc
w mieszalni lakierow na miejscu kupisz tez:
papier scierny
sitka
kubki do mieszania lakieru
oraz cala dodatkowa chemie czyli rozpuszczalniki i utwardzacze (katalizatory)

spytaj sprzedawce jak to wszystko po kolei stosowac i ile czego kupic
policz ile m2 powierzchni jest do lakierowania

jesli on nie bedzie Ci umial czegos powiedziec to niech poda adres jakiegos lakiernika zebys mogla do niego pojsc i z nim porozmawiac bo cale to Twoje przedsiewziecie nie jest wcale takie latwe

a moze latwiej bylo by malowac wg wskazowek RobWan_a ?

zycze powodzenia...

Jaki pistolet do natrysku?

A ja się przyłącze i zapytam. Ostatnio rozmawiając ze znajomymi stolarzami w okolicy. Powiedzieliśmy dlaczego nie malują natryskowo(same drewno robią) że byłby lepszy efekt i szybciej. To odpowiedzieli że za dużo lakieru idzie na "marne" Że 70 % idzie w powietrze a 30 % tylko na materiał. Czy taka jest prawda? Sami co prawda nie stosujemy pistoletu(brak warunków) I dlatego ja za bardzo nie wiem jak to z tym jest. A w przyszłości pewnie pistolet w ręce wyląduje.

Lakiery Syntilor wrażenia


Na grupie dominują lakiery ICA, ciekawe czemu? Czy Syntilor jest jakiś egzotyczny czy jak?


Nie wiem czy robią lakiery do natrysku pistoletem grawitacyjnym? Bo pompy może każdy nie ma do takiego kisielu. A malowanie pędzlem to nie za bardzo do zastosowań profesjonalnych. Jak długo schnie? Jak się szlifuje? Pewnie coś za coś.
A ICA jest łatwo dostępna i mają wszystko na miejscu. Ja akurat używam Milesi bo mam ich za rogiem.

Robert

Malowanie

z tego co wiem najwi?kszy problem jest ze szpachlowaniem - bo nie wolno szpachlowa?, hehe. trzeba nier???wno?ci zalewa? najlepiej mosi?dzem a potem zaszlifowa?. Szpachla puchnie i odpada.
A z tego co wiem to wygl?da tak jest sobie kabina w kt???rej wiesza si? cz??ci. Farby w postaci proszku metod? natrysku elektrostatycznego lub elektrokinetycznego. Na?adowane w pistolecie cz?steczki farby osadzaj? si? na uziemionym malowanym przedmiocie. Malowane elementy z na?o?on? warstw? farby umieszcza si? nast?pnie w piecu, gdzie w temperaturze ok. 200 stopni nast?puje stopienie i utwardzenie pow?oki. Czas utwardzania w piecu wynosi - w zale?no?ci od temperatury - ok. 20 minut.

malowanie plastików

tak wiec po kolei ;

1) szlifowanie wszystkiego co chcę malować papierkiem 400

2) try¶niecie na to podkładu do plastiku

3) na to szpachla natryskowa

4) znowu podkład

5) i teraz szpachla ( znowu ?) czy lakierek ?

nie robie tego dzi¶ ale w poniedziałek wpadam do shopu i kupuję co trzeba ( a jest tego trochę ) i czy jest dostępna szpachla w sprayu ?

bo kiedy¶ pytałem i mieli tylko takie puszki pod pistolet .

Domowe sposoby na malowanie plastików

Poradźcie mi panowie i panie jak pomalować zderzaki i lusterka w domowym zaciszu bez pistoletów i sprężarek żadnych...

Są jakieś podkłady wygładzające w sprayu?

Są jakieś porządne farby w sprayu? ( takie które nie odejdą po jednej zimie)

słyszałem też o jakiejś szpachli natryskowej ale do tego chyba trzeba mieć sprzęcik...

Położenie topkotu metodą natryskową.

Witam jak w temacie chciałbym położyć nowy topkot pistoletem do malowania samochodów ale nie wiem jak rozcieńczyć topkot i czym to zrobić aby nadawał się do tego rodzaju czynności. Jeżeli ktoś już coś takiego robił to proszę o poradę jak przygotować taki topkot i czym go rozcieńczyć oraz w jakich proporcjach. Z góry dziękuję za wszelkie pomocne informacje.

malowanie proszkowe, co i jak ???

Akurat z równomiernością nie ma problemu. Wychodzi lepiej niż przy lakierowaniu natryskowym (proszek jest suchy, więc nie spływa). Nałożona warstwa proszku działa jak izolator i więcej proszku nie chce się już przykleić (przykleja się w miejscach, gdzie warstwa jest cieńsza). Znane mi efekty malowania proszkowego:
Powstaje gruba, bardzo twarda i trwała warstwa. Jest gruba na tyle, że w miejscu styku części trzeba lakier usuwać.

Zaraz ktoś zapyta czemu, nadwozi nie maluje się proszkowo. Myślę, że powodów jest wiele, ale dwa najważniejsze:
1. ekonomia
2. powstaje zbyt twarda powłoka, jak na "elastyczne" blachy, i zbyt łatwo by pękała

Do nakładania na pewno jest potrzebny specjalistyczny sprzęt (a przede wszystkim szczelny kombinezon ), nie da się tego zrobić pistoletem do malowania natryskowego.

Pistolet Natryskowy ?

Mam.
Jak nazwa wskazuje - pistolet natryskowy. Kompletnie nie nadaje się do malowania małych elementów, a o malowaniu delikatnych przejść kolorystycznych należy zapomnieć. I o cienkch liniach, takich 0,3 - 0,2 mm też. Ale polakierować owiewkę motocykla czy karoserię samochodu (mam na myśli modele) można całkiem przyzwoicie.

[all vw] Jak profesjonalnie lakierować samemu?

chciał bym sam polakierować przedni pas w cabrio. kilka razy malucha malowalem i mniejwięcej rozumiem kladzenie lakieru tak żeby nie było zacieków. ale chciał bym zeby mi ktoś wyjaśnił jak to należy robić profesjonalnie. Mam kompressor co do 5ps mi nadmucha. pistolet też się znajdzie. tylko jak nakladać lakier. jakie potrzebuje środki. co pod lakier. jaki szpachelek natryskowy aby dobrze przygotować teren. sprzęt. polerka itd.
Zgóry dzięki za pomoc

"ZESTAW LAKIERNICZY"

dziś właśnie skończyłem lakierować bardzo podobnym pistoletem. Z tą różnica,że pojemnik na lakier/farbę znajdował się na dole.... jeśli zaczynasz przygodę z lakierowaniem/malowaniem natryskowym ( tak jak ja ) to Ci to spokojnie wystarczy - wszystko co potrzebne można wyregulować. Jeśli coś używa się parę razy do roku to nie ma sensu wydawać więcej kasy bo efekty i tak są zadowalające. Taka moja rada nie ustawiaj w kompresorze zbyt dużego ciśnienia - ja miałem ustawione na 3,5 do 4 bar . Grunt to dobrze wyregulować sam pistolet, dlatego dobrze jest przećwiczyć ustawienia na kawałku kartonu.

pozdro

Lakierowanie opryskiwaczem ogrodniczym :)

Ech,ludziki,widział kto żeby lakiernik lakierował auto opryskiwaczem?A przecież chyba kazdemu z nas zalezy na jakości wykończenia,prawda?Ogólnie przy lakierowaniu jest ważną sprawą ustawienie samego pistoletu i równomierność natrysku,podejrzewam że opryskiwacza nie ma takich regulacji jak i nie daje równego wachlarza.
Ja w sumie korzystam z mini pistoletu,koszt 160zł,ale żebym do końca był zadowolony...na poważne malowania jeżdżę do znajomego meblarza i bawię się niskocisnieniowką za,bagatela,2000PLN.Ale nim to by moja Wiktoria lakier cudo połozyła.
A wy tu chcecie opryskiwaczem...

[ Dodano: 2007-04-01, 21:05 ]
mIKI, coś za coś,a jak sie nie ma miedzi to sie na d... siedzi.Już lepiej za wałek sie złapać.

opalenizna Air-Brush

Opalanie a raczej malowanie natryskowe to nic innego jak bardzo zaawansowana forma nakładania środka potocznie nazwanego samoopalaczem na skórę przy pomocy pistoletu do malowania lub specjalistycznego urządzenia w formie kabiny stojącej. Plusy to błyskawiczny efekt widoczny w bardzo krótkim czasie po zabiegu a minusy to krótka trwałość tego typu efektu „opalenizny”. Nie jest to opalenizna, lecz reakcja chemiczna polegająca na zmianach zachodzących w najbardziej zewnętrznych partiach naskórka. Wraz z jego złuszczaniem znika również efekt. Poza przykrym zapachem, który towarzyszy tejże reakcji nie są dziś znane skutki uboczne a wiec tego typu „opalania można uznać za bezpieczne i zdrowe”. Należy jednak pamiętać, że, pomimo iż wyglądamy na opalonych nie nabieramy odporności na poparzenia słoneczne a wręcz przeciwnie podwyższamy ryzyko porażeń na plaży. Nie korzystamy również z bio-pozytywnych efektów opalania. Jednocześnie trzeba jednak przyznać, że nie ma szybszej i bardziej profesjonalnej metody na zmianę koloru naszej skóry i w przypadku braku czasu lub przeciwwskazań na ekspozycję UV i warto tą alternatywę pozyskiwania brązu wziąć poważnie pod uwagę.

KATASTROFA! Niewiarygodny problem z malowaniem!!!

wiesz co nie wiem co ci poradzic bo moze ja poprostu jestem mniej
wrazliwy na roznice kolorów :)))
w tej chwili remontuje dom ktory jest moim trezcim w kolejnosci
posiadanym  mieszkaniem
przedtem były jescze dwa mieszkania + remont w wynajmwoanym w ktorym
mieszkam i jakies inne remonta w tym rowniez robione za pieniadze
zawsze kupowałem najtansza farbe albo druga w kolejnosci nigdy nie
gruntowałem , ba nawet kieys nie skrobałem starycch wartsw farby
klejowej [efekt panie jak przy tynku rustykalnym tylko duuzo taniej
;))) ]
uwagi ktore moga byc pomocne :
malowanie jest najtrudniejszym sp[osobem wykonczenia sciany
[szczegolnie w kolorze]
sciana inaczej wyglada w oswietleniu dziennyum inaczej w sztucznym
przy malowaniu okna zamkniete i nie za goraco [w lato] zeby sciany za
szybko nie przesychały
jak nie masz wprawy to nie kupuj farb jednokrotnego krycia tylko jak
najtansze i połóż kilka warstw
jak nie masz wprawy to nie maluj pedzlem czy wałkiem ale kiedys były
takie smieszne paacki do malowania  idzie jakby wolnuiej ale jest
równiej i dokłądniej jak malujesz włąkiem to KLUCZOWA sprawa jest
opanowanie nakładania ROWNEJ ilosci farby na wałek ZA KAZDYM razem
jak nie specjalnie umiesz malowac to kładz tapete jest to moze nie
łatwiejsze ale wyniki sa przewidywalne
z doswiadczenia wiem ze malowanie [wbrew pozorom] i gipsowanie jest
najtrudniejszym kawałkiem remontu
teraz twoj kejs
nie gruntuj po polozeniu chociaz jednej wastwy farby to juz nie ma
sensu [mowimy o dyspersyjnej]
zmienic gatunek farby ?? zasiegnij opini u grupowiczów ze swojej
strony nie polecam jedynki
zmienic wałek ? jak słaby kierowca zmieni samochód to mu to mało
pomoże kluczowa jest ilosc farby na wałku
huck
PS1 ja kiedys malowałem natryskowo takim "pistoletem" w ktory sie
odkurzaczem dmuchało i efekty były niezłe
PS2 teraz chce eksperymentowac z takim pistletem WAGNERA bo mam do
pomalowania ze 400 m2 i nie chce mi sie wałkiem pedzic :)))

dym do wedzenia


jak to jest zrobione, domysla sie ktos? jak to zrobic taniej?
http://bradleysmoker.eseecommerce.com/detail.php?pid=29&category_id=5

generator dymu do wedzarki. jeden taki krazek spala sie w calosci w ciagu 20
minut, Generuje czysty dym w stalej ilosci.


Mała komora wielkości krążka. Pod spodem grzałka. Wszystko odbywa się przy
bardzo małym dopływie powietrza, albo wręcz bez dopływu powietrza. Bez
powietrza się tylko dymi a z powietrzem potrafi się zapalić. Doktoryzowałem
się z wędzenia za pomocą dymu w płynie. To bardzo przyjazna technologia nie
mająca nic wspólnego z " chemią ". Dym w płynie robią w ten sposób ze spalają
określone gatunki drewna i przepuszczają dym przez wodę. Potem to oczyszczają
z substancji rakotwórczych i szkodliwych. Śmieszne jest to ze te szkodliwe
substancje nie wpływają na smak i trwałość wędzonki. Następnie oczyszczony
roztwór zagęszczają przez odparowanie wody. Miałem trochę takiego roztworu. To
działa. Robiłem najprostszą metodą. Rozrobiłem w wiaderku i zamaczałem udka od
kurczaka. Po zamoczeniu do opiekacza żeby wyschły i tak kilkanaście razy.
Upierdliwe to było, ale na próbę moglem się pobawić. Efekt był bardzo dobry.
Brakowało jedynie koloru wędzonki, bo do koloru jest oddzielna kąpiel.
Instalacja do takiego wędzenia prosta. W fabrykach kiełbas rozpylają taki
wodny roztwór urządzeniami podobnymi do pistoletu do malowania natryskowego.
Robią to w wielkich komorach. Panuje tam określona temperatura, żeby w
przerwach między pryskaniami wysychało. Łatwo to powtórzyć w domu. Już się
zabierałem do przerobienia ultradźwiękowego nawilżacza ale coś mi się w środku
uwaliło i nie mogę jeść jeszcze z pół roku wędzonego. To sobie na razie
darowałem. Ale jak mi się zdrowie poprawi i schudnę z 20 kilo to do tematu
wrócę bo widzę ze w tym szaleństwie jest metoda. Do wódzi maszynerię też sobie
zrobiłem. Żaden kryzys mnie nie ruszy.  

Malowanie ABSu - jak to zrobić w domowych warunkach.

i oczywiscie mowie o lakierowaniu z prawdziwego zdarzenia tj pistoletem
natryskowym i odpowiednim lakierem z utwardzaczem. w przypadku spreja mozesz
sobie to wszystko darowac i malowac bezposrednio plastik. bo i tak to w koncu
poodpada.

Mierniki grubości lakieru - tyle ich - co wartają

ps.powinien pokazac to samo,przeciez grubosc lakieru jest taka sama.


a jak zmierzyles ze grubosc warstwy jest taka sama? i czym malowales?
pistoletem natryskowym przemyslowym, ze masz ta pewnosci ?

paintball

musial bym to rozwiazac proponujac klientom nowoczesna natryskowa metode malowania pistoletami Co2 przez profesjonalna druzyne tfu ekipe

PS
Dzisiaj Cie widzialem jak krazyles po parkingu swoim czolgiem

Jak z chlorokauczuku uzyskac jednolita powierzchnie...

Moim zdaniem natryskowo. Sprężarka i pistolet do malowania.

Pomóżcie czym malować????

słyszałem dobre opinie o farbie chlorokauczukowej takiej jak ta którą są malowane pasy i znaki na drogach, ponoć nie jest zbyt droga a przy tym dość trwała i zabezpiecza od odprysków bo jest miękka, nie wiem tylko czy można ją kłaść tak na podkład, poza tym moim zdaniem malowanie pędzlem całości to nie do końca dobry pomysł, pistoletem albo nawet z puszki, ważne że natryskowo szybciej lakier dotrze do mniej dostępnych miejsc, nawet jeśli nie zamalujesz tam tak grubej warstwy jak na "otwartej przestrzeni" to zawsze coś dotrze a to lepiej niż nic. Wydaje mi się że możesz to pomalować barankiem, a potem jeszcze na całośc taki chlorokauczuk rzucić. Jeśli chodzi o bitex to bardziej przypomina jakąś smołę po pomalowaniu niż farbę, nie wiem czy warto ale jeśli chcesz dodać wagi to na sam koniec możesz jeszcze ochlapać bitexem.
A czy planujesz ramę zabezpieczać od środka bo zdaje się że to też ważne. Pamiętam że taeda kiedyś proponował nawiercanie ramy i wpuszczanie gorącego łoju baraniego, choć z własnego wywiadu słyszałem że to niezły smród później, ale z drugiej strony gdybyś ponawiercał ramę i wpuścił tam środek do profili zamkniętych a potem pozatykał otwory jakimiś koreczkami plastikowymi lub czymkolwiek co by zapewniało szczelność i dostęp do tego na przyszłość to by chyba źle nie było. Są takie środki w puszce i z kilkudziesięcio centymetrową rurką w zestawie, a na jej końcu rozpylacz, wpuszcza się to przez otwór wewnątrz profilu najdalej jak to możliwe i potem psikając z puszki wyciąga itd. przez każdy otwór który nawiercisz. Taką operację polecają zdaje się raz do roku robić, ale może jak to będzie pozatykane to i raz na 2 lata styknie.
Swoją drogą całkiem elegancko ta twoja rama wygląda w podkładzie aż się prosi o pryśnięcie bezbarwnym i żeby się tak potem zawsze błyszczała

Remont Syreny 105, by PONY007

A ja bym powiedział tak: po czyszczeniu z rdzy i szpachlowaniu całość pozakładać i pasować aż do uzyskania zadowalającego efektu, jeśli są potrzebne poprawki na elementach to jest odpowiedni moment, jak już wszystko spasowane, to można z powrotem rozkręcić, jeśli chcesz super powierzchnie powyprowadzać to przed podkładem szpachla natryskowa, jeśli nie zależy ci tak specjalnie to od razu podkład, oczywiście przed każdym malowaniem powierzchnię trzeba przygotować.
Teraz co do samego tematu czy poskładane czy osobno wszystko... jak remontowaliśmy z kolegą jego Wartburga to malowane wszystko było po jednym elemencie na raz, ma to o tyle zaletę, że jeden element jest wygodnie ustawić w pozycji w jakiej najlepiej będzie ci się malowało, łatwiej jest gdzieś przenieść nawet jak jest świeżo malowany, łatwiej jest schować aby uchronić świeży lakier przed pyłem, kurzem, muchami i srakolotami, chyba że od razu malujesz w pomieszczeniu. Co do malowania całości zaś to uważam za niekorzystne to że w zasadzie musisz na cały samochód nałożyć od razu warstwę lakieru, zakładam że malujesz pistoletem, ale choćbyś go po brzegi wypełnił farbą to i tak będziesz musiał parę razy dolewać, poza tym nalatasz się wokół samochodu i umęczysz, a z tego możesz łatwo zacieków narobić, bo będziesz chciał mieć to już za sobą i pomalować szybciej, choć lepiej jest więcej warstw cieńszych niż z 2 razy ale narobić zacieków. Ponadto jeśli masz tylko zwykły garaż to nie masz tam na tyle miejsca żeby naokoło całego samochodu móc prysnąć z odpowiedniej odległości, no chyba że masz większy garaż. Także ostatecznie ja polecam malować elementy osobno, najgorzej jest chyba z samą budą, bo ją nie tak łatwo ustawić tak żeby było wygodnie, a najlepiej jest chyba jeśli znajduje się w oryginalnej docelowej pozycji, bo w przypadku jak nałożysz za dużo lakieru na dach to się rozpłynie w rynienki ewentualnie gdzieś po słupkach.

malowanie modeli spalinowych

Szukajcie a znajdziecie, tym razem znalazłem odpowiedź na swojej stronie .
Nie żebym chciał ją tu reklamować, ale czasami warto tam looknąć, dział : WARSZTAT RC.
Przeto zacytuje samego siebie :

MALOWANIE MODELI RC, jednym z elementów wykańczania modeli jest ich odpowiednie pomalowanie i zabezpieczenie przed wpływem paliw modelarskich. W większości modeli spalinowych zastosowanie mają silniki z zapłonem żarowym. Składniki paliwa tych silników wykazują silne właściwości żrące. W celu zabezpieczenia modelu przed wpływem tych czynników ostatnią czynnością powinno być pokrycie całego modelu odpowiednim lakierem go zabezpieczającym. Do niedawna stosowane były głównie lakiery chemoutwardzalne zarówno epoksydowe jak i poliamidowe. Doskonale sprawdzał się w tych warunkach popularny parkietolak. Obecnie bardzo trudno nabyć tego typu lakier, o ile mi wiadomo farby te zostały wycofane z produkcji z racji swych właściwości toksycznych. Co w zamian ?.Na rynku pojawiły się dwuskładnikowe farby akrylowe.
Malowanie : istotnym elementem jest odpowiednie przygotowanie podkładu, powierzchnia powinna być dokładnie oczyszczona, wyszpachlowana i odtłuszczona. Na tak przygotowaną powierzchnię nanosimy podkład, tutaj proponowałbym szary podkład firmy MOTIP, TAMIYA etc. Po pokryciu modelu podkładem przeszlifowywujemy go delikatnie na mokro papierem o gradacji 800. Na tak położony podkład nanosimy właściwy kolor ( MOTIP ). Pozostawiamy model do wyschnięcia. Końcowe zabezpieczenie modelu uzyskujemy poprzez pokrycie go natryskowo (pistolet, aerograf) dwuskładnikowym bezbarwym lakierem akrylowym mieszając składniki w proporcjach zalecanych przez producenta. W przypadku używanego przeze mnie lakieru ECONOMY mieszamy składniki w stosunku : 2 części lakieru + 1 część utwardzacza. Całość dopełniamy rozpuszczalnikiem do farb akrylowych ( ok 20-30 procent ).



Tak pomalowane elementy są całkowicie odporne na nitrometan :

Czym zabezpieczyć drewno przed paliwem?

Ano w temacie malowania i zabezpieczania zacytuję sam siebie : Baterflajowyswiat

MALOWANIE MODELI RC, jednym z elementów wykańczania modeli jest ich odpowiednie pomalowanie i zabezpieczenie przed wpływem paliw modelarskich. W większości modeli spalinowych zastosowanie mają silniki z zapłonem żarowym. Składniki paliwa tych silników wykazują silne właściwości żrące. W celu zabezpieczenia modelu przed wpływem tych czynników ostatnią czynnością powinno być pokrycie całego modelu odpowiednim lakierem go zabezpieczającym. Do niedawna stosowane były głównie lakiery chemoutwardzalne zarówno epoksydowe jak i poliamidowe. Doskonale sprawdzał się w tych warunkach popularny parkietolak. Obecnie bardzo trudno nabyć tego typu lakier, o ile mi wiadomo farby te zostały wycofane z produkcji z racji swych właściwości toksycznych. Co w zamian ?.Na rynku pojawiły się dwuskładnikowe farby akrylowe.
Malowanie : istotnym elementem jest odpowiednie przygotowanie podkładu, powierzchnia powinna być dokładnie oczyszczona, wyszpachlowana i odtłuszczona. Na tak przygotowaną powierzchnię nanosimy podkład, tutaj proponowałbym szary podkład firmy MOTIP, TAMIYA etc. Po pokryciu modelu podkładem przeszlifowywujemy go delikatnie na mokro papierem o gradacji 800. Na tak położony podkład nanosimy właściwy kolor ( MOTIP ). Pozostawiamy model do wyschnięcia. Końcowe zabezpieczenie modelu uzyskujemy poprzez pokrycie go natryskowo (pistolet, aerograf) dwuskładnikowym bezbarwym lakierem akrylowym mieszając składniki w proporcjach zalecanych przez producenta. W przypadku używanego przeze mnie lakieru ECONOMY mieszamy składniki w stosunku : 2 części lakieru + 1 część utwardzacza. Całość dopełniamy rozpuszczalnikiem do farb akrylowych ( ok 20-30 procent ).

malarnia

witam forumowiczów
Czy możecie mi pomóc w sprawie wymagań dla pomieszczeń malarni w zakładzie?????.
Chcemy wygospodarować pomieszczenie na malarnie: malowanie natryskowe pistoletami jak również ręczne pędzlem
pozdrawiam

malujemy zderzaki

wole sam



racja teraz tylko pistolet profi (polecam Devilbis) - 1000 do 1300 zł, podkład akrylowy te szpachel włóknowe i szpachle natryskową i potem alakierek koło 2000 powinieneś się zmieścić .... bo wiesz koło 3 razy to pewnie będziesz malował

Malowanie kadłuba

Hm ja akurat malowałem Hemplem, widziałem łajby malowane oliva po 3 sezonach i Hemplem po 6 i więcej, szkutnik sam powiedział - pomaluje czym chcesz ale dla mnie wybór jest oczywisty. Co do wydajności olivy dokładnych danych nie mam.

Jeśli chodzi o samo malowanie ( farbami Hempla). To na nielakierowaną wczesniej łódź 3ba się zaopatrzyć w dobra szlifierkę mimośrodową koniecznie z regulacją prędkości. Papier do polerki żelkotu najlepiej 80. Do zdzierania starego antyporostu i całego majdanu poniżej linie wodnej 40. Polerowanie kolejnych warstw farby 100 lub 120 i minimalne obroty na szlifierce.

Co do samego malowania zależy w jakim stanie jest żelkot. Pokład ( mam na myśli górną część skorupy ) jeśli jest w dobrym stanie to podszpachlować ubytki przepolerować wykręcić okucia i zdjąć listwy. Potem całość najpierw umyć porządnie ludwikiem z pyłu. Nast. dnia jak wyschnie przemyć benzyną ekstrakcyjną ( tuż przed samym malowaniem ). Na górę wystarczą 2 warstwy koloru. Chyba że planujesz jakiś zupełnie inny kolor niż ma oryginalnie żelkot wtedy 3 warstwy.

Kadłub - jeśli wdała się osmoza to najpierw szpachlówka natryskowa. Zmatowić. Potem 2x podkład epoksydowy. Zmatowić ( szybko idzie szlifowanie tego mnie schodzi jakieś 6h na cały kadłub ). Znów to samo 2x podkład epoksydowy i zmatowić. Poniżej linii wodnej na to antyporost powyżej 2 najlepiej 3 warstwy koloru. Można ew przepolerować filcem ale nie 3ba jak dobry lakier i pistolet to sie obejdzie.

Co do ilości farb poszły 2x5l primier. 3x 2,25l polybest biały 2x 0.75l kremowa pokładówka ( na natypoślizgi ) 2x0.75l antyporost no i rozpuszczalniki 1 puszka na 3l farby.

Po weekendzie powinny ( jak bedzie dość ciepło dało się będzie się dało codziennie 1 warstwę kłaść ) fotki z efektem pracy.

zgarniacz wody (uszczelka przy szybie)

W mojej były malowane na czarny mat ponad rok temu i do dzisiaj nic się z nimi nie dzieje. Malowane były tradycyjnie tzn. pistoletem natryskowym po wcześniejszym dokładnym oczyszczeniu starych powłok i nałożeniu farby podkładowej.

Malowanie aluminium (ramy roweru), mam kilka pytań.

Witam
Jesli masz zamiar malowac lakierem 2-warstwowym mozesz pomyslec o jakims fajnym efekcie, np."poranna rosa".Efekt bardzo ciekawie prezentuje sie, i jest nieskomplikowany w wykonaniu ;)Niestety, do uzyskania go musisz uzyc pistoletu natryskowego.

Jaki pistolet do natrysku?

Witam.

Doradzi ktoś za czym się rozejrzeć? Ma malować szeroko i nie zapylać drugiej strony. Lakiery poliuretanowe. Łatwość mycia.

Pozdrowienia.

Robert

dobry bezbarwny lakier do malowania natryskowego

Witam
Mam do pomalowania dębowe meble kuchenne. Zrezygnowałem z bejcowania - zgodnie z sugestią fachowców z forum -szukam dobrego, bezbarwnego lakieru nadającego się do malowania pistoletem... Proszę o jakieś wskazania konkretnego wypróbowanego lakieru.

farba do MDF

Jak masz pistolet i kompresor i możliwości malowania natryskowego to maluj pistoletem. Jak nie masz to wałkiem.

Robert

Wiosenna konserwacja i zaprawki

co do ścian to druga wygląda tak:



a moja noga tak:



sorry za OFF

Co do konserwacji oczywiście nie trzeba szaleć jak ja (żeby sie pukać w główe w połowie... -po co Ci to było... ) napisze tu parę takich krótkich spraw o których trzeba pamietać...

-należy wymyć bardzo dokładnie podwozie najlepiej myjką ciśnieniową z jakimś detergentem (chemia nie koniecznie)

-idealnie wysuszyć

-usunąć rdze z powierzchni mechanicznie i za pomocą preparatów

-słabo trzymającą sie mase również usunąć (warto tu sprawdzać mase ostrym narzędziem ponieważ jest wiele miejsc gdzie masa wygląda na idealną a okazuje się że podnia jest już powietrze, rdza, a nawet dziura...

-po usunięciu rdzy należy wszystko bardzo dokładnie odmuchać powietrzem, wypłukać, wymyć i odtłuścić (ja tu użyłem kolejno po sobie: benzyny ekstrakcyjnej i rozcieczalnika nitro- banki po 5l- nie wodą czasem!!!)

-miejsca gdzie była korozja należy zagruntować/podkład antykorozyjny

- drobne dziury możemy usunąć za pomocą żywicy poliestrowej i włókna po jej wyschnięciu nakładamy cienką warstwe szpachlówki i malujemy jak wyżej...

-ważne jest żeby podczas tych zabiegów nie było dużej wilgotności powietrza i dać wszystkiemu wyschnąć odpowiednio długo!!!

-jesli już wszystko nam ładnie wyschło uzupełniamy mase natryskową pistoletem lub pędzlem (zależnie od artykułu i poleceń producenta)

- należy też pamiętać aby zabezpieczyć elementy auta które nie maja być poddane działaniu wody, mas, farb i innych czyli tłumik, nadwozie itd... tu też może wspomne- jeśli robimy to w garażu polecam założyc folie malarską na całe auto i dokładnie przykleic bo np. aplikowanie mas natryskowych/baranka pistoletem powoduje powstawanie mgły która odrazu przyklei nam się do lakieru...

Pozdrawiam!

Malowanie - dobór farby

Ale jaka szpachla??
Bo mi chodzi o natryskową
Wlewam do pistoletu maluje i na materiale nie ma rysek dołeczkow itp...

Malowanie - dobór farby

ok, tera spróbuuje opisać to co pamiętam
1.Tak, to jest o natryskowej. Ale nie spodziewaj się fajerwerków po jej położeniu na zwyczajnie nieprzygotowaną powierzchnię. Zazwyczaj kłądzie się natryskową na powierzchnie wcześniej przetartą papierem i z naniesioną warstwą zwykłej szpachli z utwardzaczem. Gdy takim systemem to położysz, to na natryskowej będziesz widział co i jak, i podocierasz na gładź.
2.Wszelkie polerki i usuwanie czegokolwiek: bierzesz papier 1500 - 2000 , wodę, maczasz papier i lekko matowisz. Potem bierzesz pastę polerską ( zaczynając od automax - nie polecam , kończąc na G3 - żal Ci będzie 3 dych ) i szmatkę, energicznymi kolistymi ruchami całość zapolerowywujesz, do uzyskania połysku. Polerowany element może różnić się od rezszty.
3. Farba w sprayu a bydle jaka farba w puszce na aerograf/pistolet do malowania to jak porównywanie malucha i mercedesa. Z tym że chodzi też o cenę. Jak chcesz podmalować coś to nie opłąca się rozrabiać w mieszalni nowej 0,5 litry farby. Bierzesz i kupujesz spray. Na całość : najlepiej kupić sobie farbę renowacyjną, trochę papieru 800 - 1500 - 2000 i po pomalowaniu pozacierać, i wypolerować albo gąbką nałożoną na nasadkę na wiertarkę, albo szybkimi ruchami ręcznymi. ( najlepiej maszyną polerską, ale ta mojego ojca np kosztowała jakieś 2 lata temu 450 zł ... ) Nie warto babrać się w malowanie całości sprayami, raz że efekt marny, dwa że trzeba tego nawalić okropnie dużo ( bo spraye są jednak żadkie w porównaniu do tego , jak możesz ustawić sobie pistolet) a co za tym idzie wiecej kupić. Nie zabezpieczony bezbarwnym odpada szybko i przy byle uszkodzeiu mechanicznym nie trzyma się kupy. Ogólnie to sprayem można, ale motorynkę wymalować albo rower. Albo kiosk na rogu.
4. Rama - piaskowanie jest najlepszym wyjściem, ale kogo dziś na to stać przy MZ A więc zdzeranie starego przy pomocy papieru ściernego. Choć nie polecam też darcia do blachy, bo potem źle wychodzi. Najlepiej przycierać tam gdzie są ogniska korozji, zlewy na starym lakierze itp. Trzeć do tąd, aż nie będzie wyczuwalnego przejścia w przycieranym miejscu. Całą ramę zmatowić. Po odtłuszczeniu przynajmniej 2 - 3 warstwy żeby mieć z tym spokój. Nie spotkałem się z takimi wytrwalcami , cotoby ramę polerowali.
Jak coś pominąłem to napiszcie. Jak się mylę to poprawcie.Pzdr

Konserwacja autka

mało kto to robi , ale jak ktoś "trzyma" furke to jestem tego zdania że warto szczególnie podwozie pomimo że nowsze modele wychodziły już w ocynku , bo zawsze występują odpryski , otarcia.
Ja co dwa lata konserwuje podwozie bitumem metodą natryskową na gorąco , a nadkola co rok. można też nakładać konserwację pędzlem , podwozie raz w roku po dwie warstwy , nadkola co pół roku warstw dwie. Przed oczyszczam szczotką stalową , wydmuchuje piasek sprężonym powietrzem , w razie potrzeby odtłuszczam benzyną ekstrakcyjną.

Profile zamknięte karoserii natryskuje preparatem woskowym co około
3-4 lata , zresztą widzę jak długo kons. trzyma , niezbędny dobry pistolet do tego(najlepiej z długą rurką i specjalną końcówką)

Niekiedy okazuje się że trza dokonać drobnych prac blacharskich po oczyszczeniu.

Preparaty te rościęcza się benzyną ekstrakcyjną , ważne też aby odepchać kanały ściekowe po wszystkim bo wilgoć musi z profili natychmiast odparowywać , a woda ściekać.Z wiadomych przyczyn zabieg ten najlepiej robi się latem , powierzchnie muszą być idealnie suche.

Zawieszenie maluje okazjonalnie jak coś robie hameraidem lub chlorokauczukiem

Tłumik czyszcze ręcznie aby niezerwać powłoki ochronnej i maluje dobrą srebżanką(farba żaroodporna)
co 3 miechy.

Karoserie woskuje też co kwartał , wosk zatyka pory w lakierze przez co woda lepiej spływa po nim.

Plastiki na zewnątrz , elementy skórzane wnętrza , wkłady zamków , elementy gumowe szczególnie uszczelki konserwuje silikonem w spraju(nabłyszcza,smaruje, uelastucznia i zapobiega przymarzaniu) zaś pozostałą tapicerke wnętrza środkiem o bardziej przyjemnym zapachu.

W trakcie kąpieli , szybki myje płynem do naczyń-niepozostawia smug.

Zawiasy smarowałem początkowo co tydzień po kropelce oleju , teraz jak przeszło to dwa razy na miesiąc, ogranicznik smarem do opon na bazie wazeliny ze względu na osłone gumową(olej rozpuszcza gume).
Mechanizmy zamków , prowadnic też raz na jakiś czas.

POZDRO WSZYSTKIM

Co Sądzicie o Piaskowaniu Jeszcze tego nie bylo w Olecku

Witam usłyszalem od znajimych ze na tym forum mowią o mojej firmię ze moje uslugi PIASKARSKIE podobają sie nie schęcaja sie cenami
Witam Serdecznie
Nazywam sie Przemysław Bogdanowicz i chcialbym na samym początku napisac kilka słów o swojej firmie. Firma jest zarejestrowana od lipca 2006r w Olecku jest to mala dzialalność ale caly czas rozwijam sie i unowoczesniam.
Jest to Przedsiebiorstwo Usługowe "SAND" jak sama nazwa firmy wziela sie od piasku.
Specjalizuje sie W Piaskowaniu Szkiełkowaniu suchym i jak zachodzi potrzeba wedle klijenta równiez malowaniu pistoletem natryskowym.
Posiadam sprzęt do tego wyprodukowany, moje usługi sa profesionalne Piaskuje wszystko począwszy od Metalu,Plastiku,Drewna,szkła matowienie i cały czas wolny wypróbowuje na wszystkim z odpowiednim ciśnieniem powietrza
Do tego szkiełkuje Granulatem szklanym w odpowiedniej kabinie do tego dostosowanej
Szkiełkowanie idealnie nadaje się do czyszczenia zwłaszcza elementów aluminiowych, takich jak blok silnika, cylindry, głowice, bębny hamulcowe, lagi itp

Oferuje Usługi

- Renowacje felg Samochodowych: Aluminiowych i Stalowych
- Piaskowanie i konserwowanie podwozi samochodowych ram do roweru i motoru, ogrodzeń bramek naczep, przyczep i wszystko co zwiazane jest z metalem
- Piaskowanie Drewna (usuwanie starego lakieru)
- Piaskowanie Plastiku
- Restaurowanie części motocyklowych i samochodowych
- Matowienie Szkła, blach ocynkowanych
- Restaurowanie antyków
- Szkiełkowanie elementów z miękich stopów jak ( aluminium, mosiadzu, miedzi )
- Malowanie natryskowe duzych powieżchni

Ceny moich usług są jak najbardziej do negocjacji z klijentem

Prześle kilka zdjęc robionych przeze mnie próbkę tego co robię i prosze o kontakt telefoniczny

Przemysław Bogdanowicz
19-400 Olecko Ul Szosa Ełcka 3
Tel 513055699 lub 87 523-04-10

Lakierek fortepianowy

Wode kazdy komprek skrapla , po to masz na nim filtry odstojnikowe Ja jak malowalem furacza to mi sie skroplilo przez caly proces malowania ( 2 warstwy lakieru ) okolo 1,5 kieliszka wody.

Cisnienia trzymac nie musi, tylko musi dobrze bic, Z reszta malowanie kolumn nie wymaga takiego kompresora jak malowanie duzo wiekszych powierzchni. Wydaje mi sie ze cisnienie okolo 2- 2,5 atm jest w sam raz na malowanie sprzetu DIY. Zalezy tez duzo od techniki malowania. Nie nalezy rozpoczynac rozpylania lakiery trzymaja pistolet w pozycji nakierowanej na element. Zawsze zaczyna sie malowac i konczy w powietrzu. Wtedy mamy pewnosc ze malowane elementy w poczatkowej i koncowej fazie przeprowadzania natrysku sa tak tak samo gruba warstwa pomalowane. NIeraz sie zdaza ze ludzie zaczynaja naciskac spust kiedy pistolet nakierowany jest na element malowany i koncza w taki sam sposob. A potem sie dziwia dlaczego na rogach obrzezach elementow sa zacieki, ciemniejsze lub jasniejsze plamy spowoowane polozeniem wiekszej warstwy farby,lakieru. Do polerki polecam tania i sprawdona paste AUTOMAX szlifowanie konczac papierem okolo 2,5 tyś lecimy tą pasta (lekkoscierna) I jest bombastik

MOje wypociny wlasnie kilkoma rodzajami papieru ( o roznej granulacji ) i pasta Automax,,, Jeszcze nie wykonczone bo nie ma zbytnio czasu, ale efekt koncowy bedzie cos jak lustro.

Przed- warstwa farby ulegla dezintegracji poprzez warunki atmosferyczne i sól


Po- Lakier ktory szlag trafil zostal usoniety a aluminim wprowadzone w 1 stadium przygotowan do polerki na polysk

malowanie

czy pistolety natryskowe nadają się do gęstych (czasem nie zupełnie świeżych) farb zewnętrznych? MAm kilka puszek zeszłorocznej farby do bram (metalu), nie wiem czy warto kupować pistolet natryskowy? Poradzi sobie z gęsą farbą czy jest możliwość, że się zatka (zablokuje)?

Misterna robota GienkaWichury 2006

    Poszerzona łukowata szczelina wzmaga przepływ chłodnego powietrza, powodując obniżenie temperatury klocków i tarczy hamulcowej, równocześnie odprowadzając pył, brud i gorące gazy lepiej niż prosta, która może wypełnić się rdzą i stać się nieefektywna. Nawiercone otwory odprowadzają gazy powierzchniowe przy hamowaniu z dużej prędkości jednocześnie nie osłabiając struktury tarczy jak przy wierceniu na wylot, co zmniejsza szansę uszkodzenia tarczy po długim użytkowaniu.

więc niewiem czy dobrym pomysłem było wiercenie na wylot. Co do klocków też przydały by się sportowe bo z tego co wyczytałem standardowe klocki nienadają się na nawiercane tarcze.



Po pierwsze skąd to skopiowałeś. Po drugie czy ten kto to napisał zna się chociaz
trochę na mechanice:)

Po drugie co to znaczy klocki sportowe. Jeżeli w parze jest do tarczy klocek
tej samej firmy to zanczy że producent dobrał je twardością.

Po trzecie tarcze nie pękają dla tego że są wykonane z materiału o niskiej
bądź wysokiej wytrzymałośći. Pękają przeważnie jak wjedzisz w kałużę i
gwałtownie wychłodzisz powierzchnię podczas gdy rdzeń jest gorący.
Taka różnica naprężeń zniszczy Ci każdą tarczę nawet niech to będzie EBC
czy BREMBO. Podobny problem jest w obróbce Cieplnelnej metali gdzie
np przy zastosowaniu zbyt dużej prędkości chłodzenia a więc zbyt dużej
rożnicy temperatur rdzenia i powierzchni materiał pęka i to jest normalne.
Uwierz mi jakby nie było ma conajmniej pięcioletnie doświadczenie
w tym kierunku i to się naprawdę sprawdza. Tym bardziej niewielki wpływ
na wytrzymałość materiału mają otwory ponieważ naprężenia przenoszą
głównie żebra.

Po czwarte. Jest prawdą że klocki zużyją się szybciej. Wolę jednak wydać
200 zeta na wymian ę klocków niż 400 na wymianę tarcz. A tarcz sportowych
nie kupię ponieważ przyrost wytrzymałości ma sie tutaj nijak do przyrostu ceny.
Jeżeli chcesz kup Brembo a ja służę twardościomierzem brinella. Chętnie
skonfrontuję. (taka małą prowokacja):)

Rączki zostały pryśnięte tzw. preparatem do zwiększenia przyczepności
a nie jak ty to mówisz podkładem do plastiku. są dodatkowo przejechane
grubym papierem ściernym wcześniej do zwiększenia mikroprzylegania
Na to jest warstwa szpachli natryskowej dla zwiększenia twardości.
Po tym 3 warstwy zwykłego podkładu białego. Na to dopiero baza metaliczna.
Baza jest nabijana przez lakiernika z bazy kolorów forda.

Uwierz mi że nie ma znaczenia czy nabite jest w spray czy z pistoletu.
Ważne jest dobre przygotowanie powierzchni a takie zostało zrobione.
Myślę że wyszło lepiej niż u lakiernika bo lakiernik robiłby to w ciągu
jednego dnia a ja robiłem to przez 3 tygodnie każdą warstwę dokładnie
susząc i wygrzewając. Malowane oczywiście w temperaturze pokojowej
i wligotności poniżej 60 procent. Wątpię że w zimę jakikolwiek lakiernik
jest mi coś takiego w stanie zapewnić:)

Mafios sorki jednak wszystko jest ok. Ja jestem jakiś dziwny chyba.
Coś mi się popieprzyło:)

Zamość Mi-2 "4601"

W latach 1981-82 w wojsku w Nowym Mieście nad Pilicą byłem przez półtora roku starszym mechanikiem tego śmigłowca. Posiadałem go na stanie.

Jest to śmigłowiec w wersii dwuster, pierwszy śmigłowiec z czterdziestej szóstej serii.

W momencie otrzymania go na stan, okazało się że śmigłowiec znajduje się w Bydgoszczy, w PWL-u w remoncie po wypadku.

Jeśli chodzi o wypadek tego śmigłowca to wiem o nim tylko z opowiadania, gdyż miał miejsce sporo przed rokiem 1980 kiedy to trafiłem do wojska.

Podobno podczas kołowania po płycie lotniska pilot zawadził łopatą wirnika nośnego o maszt. (taki z flagą). W efekcie nastąpiło uszkodzenie łopat wirnika nośnego, śmigłowiec został obrócony w miejscu uszkadzając-znosząc podwozie. Również belka ogonowa została złamana.

Wypadek z tego co zapamiętałem miał miejsce nie w samym Nowym Mieście nad Pilicą, ale w Radomiu lub drugim lotnisku którego nazwy nie pamiętam. Kiedy ja byłem w Nowym loty były wykonywane już tylko z tego lotniska.

Pomimo rozlicznych uszkodzeń, śmigłowiec został zakwalifikowany do remontu przez wojsko a nie zakład remontowy.

W efekcie trafił do bydgoskich Polowych Warsztatów Lotniczych.

Jak się okazało zostałem wysłany do Bydgoszczy aby razem z żołnierzami PWL-u dokończyć remont.

Po przyjeździe do Bydgoszczy na widok tego co zobaczyłem "przeżegnałem się lewą nogą"

Kadłub stał na drewnianych stojakach, belka ogonowa (nowa) stała osobno, pod spodem kadłuba braki blach poszycia, wiszące wiązki przewodów. Bez silników i przekładni głównej, wiele wymontowanych elementów. Brak drzwi kabiny transportowej.

Oczywiście nie wspominam o łopatach wirnika głównego i ogonowego których nie było.

Widać było iż od dłuższego czasu nic przy nim nie robiono. Dodatkowo całość pokryta była bardzo grubą warstwą pyłu z farby
(stał on w hangarze który był malarnią. Ponieważ malowano metodą natryskową, a wyciągi działały jak działały, stąd warstwa pyłu farby na nim). W efekcie kolorystyka księżycowa.

W życiu tak się nie naszorowałem jak przy tym śmigłowcu.

Remont poszycia wykonywałem jako pomocnik pana plutonowego, którego zapamiętałem jako prawdziwego fachowca (ręczne nitowanie - trzymanie podtrzymki czuło się w rękach) z humorem.

Remont został sfinalizowany oblotem przez pilotów z Nowego Miasta latem 1982 r. Wróciłem razem ze śmigłowcem jakoś pod koniec wakacji. Śmigłowiec został włączony do lotów szkoleniowych. Wkrótce moja kariera zołnierza służby zasadniczej dobiegła końca i rozstanie ze smigłowcem nastąpiło jesienią 1982. Od tamtej pory nie miałem styczności z tym śmigłowcem.

Co do malowania to śmigłowiec w Bydgoszczy uzykskał nowe malowanie.
Jeśli chodzi o malowanie belki ogonowej, drzwi przedziału transportowego i spodniego przedniego poszycia było nowe. Nowe elementy z wytwórni (Świdnik) były tylko malowane farba zabezpieczającą (odcień żółty).
Pomalowany został w trójbarwne łaty kamuflażowe. W miejscach zachowania poprzedniej powłoki malarskiej, mniej więcej pokrywały się z poprzednimi.
Generalnie malowanie kamuflażu wykonywano pistoletem metodą natryskową bez użycia jakiś szablonów co skutkowało tym że nowe malowanie zgadzało się z poprzednim "mniej więcej".
Jeżeli chodzi o odcienie to już mniej.
Pamiętam iż w użyciu były dwa rodzaje farb do malowania kamuflarzu. NRD-owskie i polskie. Jedne miały odcienie bardziej pastelowe (chyba NRD-owskie) a polskie bardziej żywsze.

Uff. ale się rozpisałem.
Pozdrawiam
Janusz

P.S. Do dziś posiadam w domu "Akt nadania śmigłowca 4601" mechanikowi do obsługi, jak również różne instrukcje fabryczne.

oprawa

Lakieruję oczywiście pistoletami natryskowymi. Potrzebny jest więc kompresor (na początek taki za 250zł wystarczy) i przynajmniej 2 pistolety (jeden do kolorów drugi do bezbarwnych) - mimo bardzo dokładnego mycia nie można ustrzec się zanieczyszczeń... Pistolety też na początek wystarczą mniej więcej takie po 100zł z małą dyszą (1,5 albo i 1mm) zwane popularnie HVLP (high volume low pressure). Te pistolety dołączane nieraz w kompletach do kompresora (z dyszą 3mm) do niczego się nie nadają. Po pierwsze są to zazwyczaj jak ja to mówię "dolnopłuki" (zbiornik podwieszony pod pistoletem) co wymaga używania większych ciśnień do zassania lakieru. Takimi ciśnieniami to saya się nie pomaluje - może ściany albo samochód ale nie takie drobiazgi Po drugie dysza 3mm nadaje się chyba tylko do bardzo gęstych podkładów a nie do dość rzadkich lakierów - efekt jest taki, ze tylko napsujecie i narobicie zacieków...
Pamiętajcie prostą zasadę: Im dokładniej wytniesz tym dokładniej skleisz, im dokładniej skleisz tym mniej się naszlifujesz, im dokładniej szlifujesz tym mniej sie namęczysz przy podkładowaniu, im dokładniej zapodkładujesz tym ładniej polakierujesz, im ładniej polakierujesz tym mniej się namęczysz przy polerce.
Zazwyczaj technologia lakierownia drewna NA KRYJĄCO jest następująca:
1. IMPREGNAT (coś w rodzaju kaponu mającego na celu wstępną impregnację drewna i poprawę adhezji podkładu.
2. PODKŁAD - kładzie się go na jeszcze mokry impregnat, wtedy wiążą się ze sobą idealnie. Bezbarwny podkład poliestrowy lub poliuretanowy jest dość gęsty i ma duże zdolności wypełniania porów drewna. Dość powiedzieć, że jednym podwójnym malowaniem (metodą "na krzyż") zalejecie idealnie pory praktycznie KAŻDEGO DREWNA.
3. SZLIF - po całkowitym wyschnięciu podkładu (jakieś 48-72h) należy go dokładnie przeszlifować papierem NA SUCHO (pod żadnym pozorem nie używając wody). Nie warto też używać zbyt drobnych papierów bo adhezja następnych warstw będzie słaba - w sam raz będą papiery rzędu 220-350. Podczas szlifowania należy idealnie wyprowadzić wszystkie płaszczyzny i łuki.
4. BAZA KOLORYSTYCZNA - może to być lakier kryjący, ale może być też lakierobejca. Kładzie się ją na idealnie wyszlifowany, odpylony i odtłuszczony podkład. Zazwyczaj 2 cienkie warstwy wystarczą.
5. LAKIER NAWIERZCHNIOWY - kładzie się go po kilku godzinach od położenia koloru - chodzi też o dobre związanie warstw ze sobą. Jeśli to lakier matowy (nie wymagający polerowania) to wystarczy go położyć 2 podwójne warstwy. Błyszczące lakiery (te które się poleruje) zazwyczaj lepiej położyć 2 podwójne warstwy i odłożyć do wyschnięcia. Po kilku dniach lekko zmatowić (papier 400) i położyć 2 kolejne warstwy.
6. POLEROWANIE - tylko lakierów błyszczących. Zaczynamy DELIKATNIE szlifować papierem gradacji 800 na mokro kończymy na papierze 2000. Potem filc i pasta polerska (na przykład Farecla). Uważajcie, żeby się nie przetrzeć przez warstwę, bo będziecie musieli lakierować jeszcze raz. Najgorzej jak sie przetrzecie do drewna - to prawdziwy zonk
Ufff... To by było tyle. Czy wspominałem, żeby pamiętać o zasadzie: Im dokładniej wytniesz tym dokładniej skleisz, im dokładniej skleisz tym mniej się naszlifujesz, im dokładniej szlifujesz tym mniej sie namęczysz przy podkładowaniu, im dokładniej zapodkładujesz tym ładniej polakierujesz, im ładniej polakierujesz tym mniej się namęczysz przy polerce. Jakby co to pamiętajcie o niej
Teraz o sposobach uzyskania matu. Widziałem na saya 2 różne maty:
- Gładki. Ten uzyskujemy kładąc matowy lakier nawierzchniowy dość mocno rozcieńczony kilkoma cieniutkimi warstwami. A więc ciśnienie powietrza nieco wyższe, strumień mocno rozpylony - ma powstać taka "mgiełka"
- Nakrapiany. Lakier robimy gęsty (wogóle najlepiej nie rozcieńczać) i ustawiamy ZA NISKIE CIŚNIENIE - pistolet ma pluć, smarkać, pełny wypas artystycznych środków wyrazu Jak położymy kilka warstw i całkowicie przykryjemy kolor zobaczymy, że te "smarki" ułożyły się w piękny nakrapiany i matowy wzór.

Jak chcecie coś jeszcze wiedzieć to piszcie...

Hobby Color vs. Mr. Color

Aż takie proporcje Jako, że też planuję się całkowicie przesiąść na te farby i już na dniach zamówić aero i kompresor, dziękuję za tę informację. Z drugiej strony na stronie gunze.pl podają 2:1, tylko nie jest sprecyzowane co 2 a co 1, no chyba, że już przestaję czytać ze zrozumieniem



Jak już, to myśleć ze zrozumieniem. Jak sobie nalejesz tej farby do pistoletu do szpachli natryskowej to nie będziesz musiał rozcieńczać, jak do lakierniczego, też nawet nie, ale jak do VSR90 to Ci ani 2:1, ani nawet 3:1 nic nie da. Tylko od 4:1 zacznie się zabawa.

Powtórzę to, com wcześniej już napisał - rozcieńczenie to indywidualna kwestia każdego modelarza i sprzętu jakim się maluje. Nie ma jednej, uniwersalnej receptury, nie da się powiedzieć, że farbę należy rozcieńczać 2:1. Nie i już. Można co najwyżej powiedzieć, że farba ma mieć pi razy drzwi konsystencję mleka.

Przykro mi chłopaki, ale nie ma tutaj zasady, tyle farby, tyle rozcieńczalnika itp. Wszystko zależy. I tak:

1. najbardziej to zależy od aerografu, gdyż dla przykładu:
- malując pseudoiwatą mogłem lać gęstą farbę do aerografu, mało rozcieńczoną, lub np. nie rozcieńczone metalizery ModelMaster, nie rozcieńczone TS'y spuszczone do słoiczka,
- gdy przesiadłem się na Paasche VSR90 farby odpowiednie do pseudoiwaty okazały się zdecydowanie za gęste i musiałem dolać niemało rozcieńczalnika.

2. zależy to też od rodzaju farby jaką malujemy, gdyż z tego co zauważyłem to:
- akryle muszę mieć bardziej rozcieńczone, strasznie szybko zasychają i po kilku chwilach malowania mam obklejoną końcówkę iglicy, natomiast gdy rozcieńczę je mocniej problem znika,
- malując farbami olejnymi rozcieńczam je ciut mniej ponieważ zauważyłem, że łatwiej prześlizgują się przez aerograf (o ile można tak powiedzieć)

3. zależy to od stanu, w jakim kupiliśmy naszą farbę, gdyż:
- kupująć farbę Gunze serii C może nam się trafić egzemplarz, z którego już połowa rozcieńczalnika odparowała i wtedy mamy bardzo gęstego gluta, więc wszystkie dywagacje 2:1, 3:2 itp biorą w łeb, bo trzeba dolać dwa razy więcj rozcieńczalnika,
- a i niejednokrotnie zdarzy się jakaś bardziej rzadka farba, to żeby nie porobić zacieków i innych kwiatków rozcieńczymy ją mniej.

4. zależy to od specyfiki farby, jaką zamierzamy malować, gdyż:
- z tego co zauważyłem to błuszczące Humbrole są gęstsze od matowych, natomiast metalizer Humbrola przywitał mnie ponadprzeciętną gęstością, a matowy czarny milutko chlupocze w puszeczce, czyli jest znacznie rzadszy,
- śmiem też twierdzić, że i wśród farb akrylowych Tamiyi można zaobserwować dużą rozbieżność w kwestii gęstości, podobnie jak w Humbrolach, dla przykładu uważam, że X19 Smoke jest gęstszy niż, powiedzmy Khaki lub Olive Drab.

Wydaje mi się, że to tyle co można powiedzieć na temat rozcieńczania. Więc ciężko tutaj mówić o zasadach, odgórnych proporcjach itp. Do tego dochodzą jeszcze indywidualne upodobania modelarza, jeden woli malować gęstszą, inny rzadszą i więcej warstw.

Jedyna rada dla Ciebie szanowny kolego to uzbroić się w cierpliwość i ćwiczyć. Mówi się, iż farba powinna mieć konsystęcję mleka, czyli czegoś ciut gęstszego od wody. I mówiąc o rozcieńczaniu ku tejże teorii bym się skłaniał, ale jak powiedziałem, nie ma zasad.

Jeżeli malujesz aerografem typu pseudoiwata możemy założyć, że mieszanka farby i rozcieńczalnika może być gęstsza niż do innych aerografów o tych samych parametrach.

Musisz to przećwiczyć, innej rady nie ma. Przelej sobie odrobinę farby do jakiegoś pojemniczka i dolewaj rocieńczalnika. Kiedy stwierdzisz, że farba jest "na oko" dostatecznie rozcieńczona, wlej odrobinę do aerografu i spróbuj jak się nią maluje. Jeżeli farba robi równą kreskę, ale nie kryje za dobrze i szybko robi się zaciek lub skupia się w kropelkach - za dużo rozcieńczalnika, do mieszanki dolej ciut farby i próbuj dalej. Jeżeli farba zamist rowić równą kreskę robi kreskę ale o widocznych kropkach farby do okoła, dolej rozcieńczalnika. Po pewnym czasie dojdziesz do odpowiendij konsystencji. Wtedy obserwuj jak farba zachwuje się w pojemniczki, jak spływa po ściankach, jak skapuje z mieszadełka, jak długo jest na ściance itp i postaraj sieto zapamiętać. To będzie wskazówka na następne mieszanie. Po pewnym czasie dojdziesz do tego, jaka farba jest odpowiednia i będziesz mógł mieszać na wyczucie wiedząc, że taka mieszanka spisze się najlepiej.

Jak malować owiewki?

Witam,

zakupiłem moto RC24 w którym muszę pomalować boczną owiewkę (włąściwie to pewnie obie). Stara farba popękała miejscami. MOje pytania to:
1) czy można zrobić to samemu, znaczy czy warto się w to bawić, czy lepiej oddać do lakiernika
2) jeśli można/warto samemu, to jakich farb używać? Czy sa jakieś specjalne?
3) jak przygotować owiewkę do malowania - zedrzeć starą farbę tylko tam gdzie odchodzi, czy starać się zeskrobać ją z całej powierzchni?
4) czy bez aerografu da się jakieś fajne wzorki (geometryczne raczej) wymalować? jeśli tak, to jak?

Z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam



Temat rzeka

Pomalowałem kilka moto w zyciu ale powiem ci szczerze że jak nie masz sprzętu odpowiedniego i doświadczenia to się nie bierz.
Lakierowanie plastików jest trudniejsze niż blachy gdyż wymaga zastosowania innego typu podkładu czy też dodatków do bezbarwnego tj np plastyfikator chociaż nie zawsze go używam. Wszystko zależy od lakieru jaki jest potrzebny , musisz wiedzieć również jakiego typu lakier bezbarwny dasz czy to będzie HS czy MS ( to klasy twardości i elastyczności) osobiście do plastików preferuję MS, co do koloru to ten sam lakier co samochodowy.

1) czy można zrobić to samemu, znaczy czy warto się w to bawić, czy lepiej oddać do lakiernika

Oczywiście że możesz samemu ale jak się znasz na rzeczy, co do lakiernika ja w życiu nie oddam żadnego elementu po prostu robią na odpieprz, nie chodzi o wykończenie bo z tym jest ok ale o jakość lakieru i przygotowanie powierzchni tak by z czasem nie zaczął pękać.
Nie mniej w twoim wypadku nie masz wyjścia , poszukaj lakiernika który lakieruje wyłącznie motocykle nie oddawaj czasem do jakiegoś warsztatu blacharsko lakierniczego !.

2) jeśli można/warto samemu, to jakich farb używać? Czy sa jakieś specjalne?

Lakiery samochodowe... podkład na plastiki jest inny oraz do klaru dodaje się czasami plastyfikatora by nadać mu elastyczność.
NIE NALEŻY używać farb w sprayu typu motip itp , z motipu możesz co najwyżej użyć podkładu na plastik i nic innego, to są lakiery żywicowe z dużą ilością rozpusczalnika jak dasz za grubo to poprzednią warstwę ci podniesie, także spray wybij sobie z głowy, poza tym na słońcu potrafią się "marszczyć".
Co do klaru aby miał odpowiednią twardość musi być dodany utwardzacz , klar występuje w kilku odmianach co opisałem na początku.

3) jak przygotować owiewkę do malowania - zedrzeć starą farbę tylko tam gdzie odchodzi, czy starać się zeskrobać ją z całej powierzchni?

Zeskrobać ?? lakier szlifujesz w miejscach gdzie odchodzi oczywiście potem te wyszlifowane miejsca należy wypełnić wypełniaczem cieńką warstwą i na to dać podkład gruntowy ilość warstw to już kwestia praktyki. Generalnie ubytki powypełniać i pokryć gruntem , całość wygładzić a pod lakier matowić papierem wodnym od 800 - 1200 i dopiero kolor i klar.

4) czy bez aerografu da się jakieś fajne wzorki (geometryczne raczej) wymalować? jeśli tak, to jak?

Ciężko ci będzie chyba że zapoznasz się z technikami maskowania obszarów (temat rzeka)
chociaż i przy aerografie są one niekiedy konieczne.

Reasumując jeśli chcesz poćwiczyć to droga do praktyki nie jest prosta , sporo o tym musisz poczytać począwszy od technik kończywszy na sprzęcie.
Jakiego typu izolatory się stosuje pomiędzy przetartymi warstwami tak by lakier ci się nie podnisół, kiedy należy element do gołego oczyścić aby ci lakier nie puchł i nie robiły się bomble , itd itd ... długo by pisać
Też jestem samoukiem więc cenie ludzi którzy chcą zrobić coś samemu, nie mniej aby to zrobić musisz zainwestować sporo czasu , nerwów , cierpliwości , pieniędzy (bez kompresora i pistoletów natryskowych nawet o tym nie myśl).

Abym nie był gołosłowny podrzucam fotki mojej ex maszyny ZX6R całkowicie lakierowanej przeze mnie od A do Z , nie ma w niej praktycznie elementu którego bym nie polakierował , wszystko to całkowicie ręczna robota łącznie ze szlifowaniem i polerowaniem lakieru gdyż nie używam żadnych maszyn poza sprężarką i pistoletami. Mam nadzieję że przeglądarka wyświetli je poprawnie.