Widzisz posty wyszukane dla zapytania: PIZZA KUCHNIA

jedzonko takie bardziej egzotyczne.

jedzonko takie bardziej egzotyczne.
teraz w kazdej miejscowosci mamy swojego wietnamczyka,turka czy araba ktorzy
nas karmia lepiej lub gorzej.bardzo lubie kuchnie hinduska taka bardzo ostra i
aromatyczna,turecka tez mi odpowiada i bardzo lubie ajran niby jogurt a jednak
nie to samo.do wietnamskiego jedzenia podchodze z rezerwa ale czasami zdarza mi
sie cos pochlonac.ale kilka dni temu odkrylam naprawde cos nowego-otworzyl sie
barek z jedzeniem mongolskim.na razie wybor nie duzy poniewaz to poczatek,ale
sprobowalam pierogow (nazwy nie jestem w stanie przytoczyc)i byla to rzecz
naprawde pyszna,wlasciciel stwierdzil ze beda sie rozwijac i jeszcze niejednym
zaskoczy klientow.kuchnia wloska to juz u nas "norma"pizza,makarony itp.jakie
jedzonko takie chociaz troche egzotyczne lubicie ?

 » 

Dni Kultury Żydowskiej w Krakowie -

Fredzio zamow Boston Pizza
mieszkasz w izraelu to i wiesz ze kuchnia izraelska ma krotka historie i
glownie wywodzi sie z kuchnii arabskiej, to ze w warszawie mozesz kupic
smakolyki wietnamskie, to nie jest kuchnia polska, jesli w jeruzalem kupisz
ruskie pierogi, to tez nie jest kuchnia zydowska

Świdwin jest miastem wartym odwiedzenia

Świdwin jest miastem wartym odwiedzenia
wracając znad morza a może znad jezior warto tu zajechać
pójść na basen (dobra kuchnia w barze na II piętrze), rozbić sie biwakiem
nad jednym z jezior.
Pochodzić po zamku i zajść do kościoła z ołtarzem który można obejść.
Dobra pizza też tu jest, idąc w strone dworca.

Życzymy miłego pobytu w naszym mieście.

KUCHNIA ALGIERSKA

Pozdrawiam kulinarnie i błagam o adres sklepu tego Algierczyka.
W moim domu panowała kuchnia kooperancka, czyli autorskie wersje chorby i
kuskusu, poza tym wspomniane grzyby, smażone na patelni drobniutkie rybki w
całości, gotowane warzywa z "fenują" i "nawetką" na czele, polane mocno
czosnkoweym winegretem, twarożek robiony osobiście przez tatę... Poza tym
kupowaliśmy przepyszne pieczywo, poza genialnymi bagietkami u nas na Cite des
Annassaires w piekarni w Moretti podpłomyki - były dwa rodzaje, zupełnie różne,
jedne w kształcie dużego precla, i płaskie, okrągłe, poza tym tzw. pizza - bez
sera, tylko pomidory, cebula, oliwki i anchois. A na wielkich imprezach baran
pieczony w całości.
Mam w domu algierską książkę kucharską - po francusku, ze zdjęciami. Zbieram
się do upieczenia słodkich ciasteczek w syropie - moje ukochane, zawsze w
Turcji i Grecji szukam tych smaków.

 » 

Czy polskie komórki działają w Chile?

Szczerze mowiac, ja sie kuchnia argentynska nie zachwycam, bo poza
najlepszym na swiecie miesem duzo do zaoferowania ona jednak nie ma.
Np. ich slynna pizza jest w 99% przypadkow niejadalna, o makaronach
nie mowiac. Ale oczywiscie Chile wypada tu duzo duzo duzo gorzej.
Natomiast duzo bardziej podobaja mi sie Chilijki. (roznica na linii
Santiago-Buenos Aires jest dla mnie powalajaca... a ktos kiedys
skarzyl sie, ze Chilijki uroda nie grzesza)...

Dlaczego auta z USA sa takie duze i toporne ?

W Polsce. Myślę, że minimalna pensja w Polsce to nie mniej niż 4 zł za godzinę.
Za 7,5 (siedem pięćdziesiąt) u mnie w centrum handlowym można się nażreć do
nieprzytomności - Jesz-Ile-Chcesz - włoska kuchnia, głównie pasta i pizza, ale
może być... Więc nie ma co argumentować, że żarcie tanie. To nie jedyny powód.

ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK

Jest coś nowego we wsi Białystok!
Na ul Świętojańskiej, tam gdzie kiedyś była kuchnia arabska (Oaza?) teraz jest
pizzeria - myślałam, że coś zupełnie nowego, ale nie - pizza to jedynie
rozszerzenie oferty w menu, ponieważ kuchnia arabska nadal jak najbardziej do
owej oferty należy. Tyle, że raczej nikt z siedzących w środku na nią nie
reflektuje - wszyscy jedzą pizzę. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczna, ale
jeśli nie macie za dużo czasu to nie polecam - pizza robiona jest na bieżąco -
zaczynając od wałkowania ciasta. Zwiększa to niewątpliwie jej walory smakowe
(potwierdzam z czystym sumieniem!), ale czas oczekiwania (muszę wspomnieć, że
przed nami przyszła rodzina, która zamówiła 5 pizz (?)) znacznie przekracza
możliwości mojej cierpliwości. Całe szczęście, że nerwy spowodowane długim
oczekiwaniem kojone są niewątpliwie dobrą pizzą. Ceny w porządku - pizzeria
nazywa się teraz Picco Bello. Pozdrawiam i życzę wszystkim smacznego!

ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK

Coś się zmieniło na Świętojańskiej!
Na ul Świętojańskiej, tam gdzie kiedyś była kuchnia arabska (Oaza?) teraz jest
pizzeria - myślałam, że coś zupełnie nowego, ale nie - pizza to jedynie
rozszerzenie oferty w menu, ponieważ kuchnia arabska nadal jak najbardziej do
owej oferty należy. Tyle, że raczej nikt z siedzących w środku na nią nie
reflektuje - wszyscy jedzą pizzę. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczna, ale
jeśli nie macie za dużo czasu to nie polecam - pizza robiona jest na bieżąco -
zaczynając od wałkowania ciasta. Zwiększa to niewątpliwie jej walory smakowe
(potwierdzam z czystym sumieniem!), ale czas oczekiwania (muszę wspomnieć, że
przed nami przyszła rodzina, która zamówiła 5 pizz (?)) znacznie przekracza
możliwości mojej cierpliwości. Całe szczęście, że nerwy spowodowane długim
oczekiwaniem kojone są niewątpliwie dobrą pizzą. Ceny w porządku - pizzeria
nazywa się teraz Picco Bello. Pozdrawiam i życzę wszystkim smacznego!Panie
Deser!Gdzie się Pan podział?!!!!!

Ile kasy na wyjazd???

ja wzielam 200 euro (na 1 os.) na 8dniowy pobyt w Carevie - mala miescinka
jednakowoz polozona nad samym morzem, z naszej kwatery 7 minut i jestes na
plazy :D ; zycie tma nie jest drogie, sniadnai i obiadkolacje mielsimy
wykupione lecz ich kuchnia nie bardzo przypadnie do gustu polskeimu
zloądkowi ;]; proponuje wiec wyjazdy bez wyzywienia a w zamian wzieie ze soba
duzje ilosci pasztetow ,konesrw itp; jezlei spedzasz dzien na plazy a noc np na
dyskotece nie wydajesz duz opieniedzy -> wstepn na dyskoteke waha sie od 1 do 2
lewów, pozatym zwsze sie mozna dogadac z 'bramkarzem' i wejsc za mniejsze
pieniadze lub za darmo ;D ; alkohol nie jest tam drogi ceny wahaja sie od juz
od 7,8 lewow w gore (cyzli jakeis 15, 16 zl 1litr wodki [ i to nie jakiejs
niedobrej -> duzy "+" dla czestych uzytkownikow imprzez zakrapianych
alkoholem ;) a i powiem ze b. dorba jest tam pizza od 1,90lewa i owoce tanie
są :D:D hmm ito by bylo na tyle
pozdrwiam wszystkcih odwiedzajacyh kochana Bułgarie:* LOVE

Hvar-pomysł na wrzesień?

Właśnie wróciłem z Hvaru . W Chorwacji byłem po raz czwarty i uważam że wyspa
jest piękna lecz obiektywnie mówiąc nie ma na niej nic czego nie było by na
Chorwackim Dalmatyńskim lądzie . Dla 2+2 (zakładając że do drugie 2 to dwoje
dzieci) polecam miasteczko Jelsa . Jest położone w dośc sympatycznej zatoczce
zalesionej z obu stron piniowym laskiem . Zaletą są dwie plaże których dno poza
zejściem jest piaszczyste i dośc płytkie (około 1-1,5m) - to wskazane dla
dzieciaków . Poza tym jest troszkę knajp z pizzą i lodami i swietną kawą . Z
Jelsy można wybrać się stateczkiem na dwie ciekawe wycieczki np na wyspę Brać
oraz do błękitnej jaskini . Drugim ładnym miejscem jest miasteczko Hvar gdzie
jest jeszcze więcej knajp , tochę wąskich ładnych uliczek oraz stary hiszpański
fort . Drogi do Jelsy są dwie ze Splitu okoł 2 h promem i z Drvenika około 30
min promem . Ta druga droga jest niebezpieczna i kręta nie polecem jej .
natomiast ze splitu jest trzykrotnie droższa przeprawa promowa .
Co do spania to nie będzie z nim żadnych problemów we wrześniu ceno to 10 E od
dorosłego i 8 E od dziecka . Ja spałem w dwupokojowym apartamencie z kompletnie
wyposażoną kuchnią i łazienką . Dom położony około 10 min piechota od plaży i
10 piechota min od miasta lecz można wziąć coś bliżej morza .
adres: Dordi Bozikovic, Racic bb, 21465 Jelsa Otok Hvar tel: 021 761 504.
powodzenia.

Którędy do Czarnogóry?

Trasa Korbielów-Sahy-Kelebija (przejście w serbii) Subotica-Nowy Sad-Użice-
Cacak-Mojkovac-Zabljak (najpierw jechaliśmy w góry Durmitor).
Noclegi po drodze: Hontiańske Nemce (300 Sk/os), Użice 15 Eur /os (drogo ale w
cenie pyszne śnadanie). Noclegi w żabljaku 7,5 eur/os (pokoj z kuchnia i
lazienka).
Nad morze trasa Niksic-Podgorica (nie tak zla jak straszyli miejscowi, sporo
zmodernizowane)-Virpazar-trasa nad jez szkoderskim (polecam zatrzymac sie na
dŁużej)-Ulcinji. Noclegi w Ulicnj 5 eur. Dośc fajna piaszczysta plaża (17 km),
odcinki publiczne wprawdzie zaśmiecone, ale za to nie ma tłumu ludzi. Myślę, ze
warto wypróbować granice Ady Bojany, tuz pod granicą albańska, fajny klimacik,
nie ma tłumów. Po paru dniach nad morzem udzyliśmy powoli z powrotem zwiedzając
co sie da po drodze (Stary Bar, Sw. Stefan, Budwa, Kotor i miasteczka nad Boka
Kotorska, Cetynia (polecam widokowy zjazd do kotoru i zagłębie sera i
prosciutto w okolicach njegusi). Nocleg w Kotorze 10 eur /os (na pewno da się
taniej, w sw stefanie były ogłoszenia po 8), Herceg Novi, przejście debeli
brjeg i dalej juz Chorwacja ( i tam szok cenowy).
Ceny jedzenie podobne jak w polsce. Najtaniej było chyba w Podgoricy (wielka
pizza za 3 Eur, nad morzem już do 5 eur). Ceny które pamiatam : chleb 0,4-0,5
eur, jogurty litrowe (praktyczne w tym klimacie 0,8-1 eur, piwo ok 1,5 eur za
niksickie 1 l, 1 Eur za o,66 MB (lepsze), w knajpie na plaży piwo Nik 0,33 1
EUR, wino czarnogórskie 2,20-2,70 (wszystkei z 1 firmy Plantaze, polecam
Caberneta). W sumie wakacje kosztowały nas z 1100-1200 na łebka, łączeni z
epizodem chorwackim))).

Istria koniec czerwca .

Ja wtedy za taki zestaw: duży apart. 2-os z kuchnią (full) i łazienką + drugi
pokój 2-os z łazienką i tarasem płaciłem 45 eur.
Jakieś 5-7 minut spacerem od morza.Za to cisza i widok z tarasu na góry.
Droga jest powyżej miejscowości.Nie słychać.Zresztą ruch na tym odcinku
intensywny aż tak bardzo nie jest.
Choć były tam apartamenty i przy samej drodze.
Miejscowośc niewielka.Rozrywek zbyt wielu tam nie ma.Ale wszystko co trzeba jest
(supermarket,restauracje,pizza,lody,wypozyczalnia rowerów wodnych, stoły do
pingponga etc).

Pozdr

Cavtat - Dubrovnik

Byłem rok temu na Hvarze i ceny były znacznie niższe dlatego nieco się
zdziwiłem.. Ale uprzedzano mnie, że Cavtat to turystyczna miejscowość
nastawiona na niemieckich/angielskich turystów których rzeczywiście jest tam
sporo. My mieliśmy wynajęty apartament z kuchnią więc w knajpie byliśmy tylko
kilka razy. Mlini/srebreno na pewno są tańsze tyle, że jednocześnie mniej tam
atrakcji. Trochę zaszokowały mnie ceny zwykłych produktów spożyczych w
sklepach, np paczka ryżu na nasze - 11PLN. Nie wiem jak miejscowi tam dają radę
choć wożą się takimi brykami że głowa mała (turystyka to dochodowy biznes).
Knajp i różnego rodzaju lokali jest mnóstwo, najtańsza jest pizza (30-50kun),
piwo w knajpie okolo 15kun ale to za 0,33 (dobra rada - warto kupować w
butelkach i wymieniac - ożujsko kosztuje wtedy 5 kun co można znieść). Dalsze
ceny - gałka lodów 4-6 kun, autobusy niedrogie chyba 12 kun cavtat-dubrovnik,
rejsy do Dubrovnika ok 15 euro. Ceny w knajpach dochodzą do 200, 300 kun za
danie. To jeszcze mogę przełknąć ale paczka muesli w sklepie za 22 kuny to juz
jest przegięcie..

Kilka pytań o Podgorę i okolice

asiek23 napisała:

> Ja też planowałam, ale się okazało, że w pokojach jednak nie ma aneksów
> kuchennych, jest tylko czajnik :) Pozdrawiam!

pokoje sa z lazienkami
a apartamenty z lazienka i kuchnia - cena 20euro za apartament 2os./cena z 10
wrzesnia/
piwo z kija w knajpach 10 kun
pizza 30kun
w knajpach dania okolo 50 kun /sa oczywiscie i drozsze i tansze/
galka lodow 4 kuny

od 16 IX padalo, wieje silny wiatr i sa chmury /dzis wrocilismy/

w okolicy warto zwiedzic - Split jakies 70 km ; Dubrownik; przed Dubrownkiem -
Ston - miasto polawiajce ostrygi /6 kun za sztuke/ oraz mury obronne super
Szybenik - 100pare km /to w strone splitu/ ; Trogir
mozna na makarska wyskoczyc - ladna promenada i zrodlo bijace z morza
rakije i owoce lepiej kupowac na targu w makarskiej /10km od podgory/

pozdr
as

Przepisy - 1 faza

kurczak a'la pizza
Dla tych wszystkich które tęsknią za włoską kuchnią... opracowane przeze mnie
specjalnie dla mojego męża - zeby było zdrowo, smacznie i w zaden sposób nie
kojarzyło się z dietą : )

pierś z kurczaka
ser mozzarella
oliwki czarne
przecier pomidorowy
oliwa z oliwek
ocet winny
oregano, sól, pieprz, czosnek, słodka papryka

Pierś dzielimy na pół i z każdej połówki robimy nożem sakiewkę (nóż wkładamy
tak żeby dalo się przeciąć pierś w środku nie przecinając krawędzi... hmmm no
tak żeby ją potem nadziać...)
mieszmy w misce 2 łyżki oliwy, łyżke octu i przyprawy
piersi moczymy w tym co nam wyszło powyżej
mozzarelle trzemy na tarce, kroimy drobno oliwki
mieszamy ser i oliwki z odrobiną przecieru pomidorowego, doprawiamy oregano

piersi nadziewamy serem z oliwkami (można "zamknąć" skiewke za pomoca
wykałaczki) i wkładamy na ruszt
jakieś 15 minut i gotowe
nie chcę sie chwalić ale jest znakomite : )
SMACZNEGO!

wróciliśmy z EL Gouny służę pomocą

1. codziennie jest aerobik na basenie ,
2. mała woda 6LE / funtów / duża 10 LE, piwo puszka 18LE / 6 le to ok 1 usd/
3. jedzenie jest naprawdę super, sniadania są bardzo zróżnicowane np. są
omlety, jajka sadzone, na mięko , twardo jajecznica ,parówki , szynka
drobiowa , warzywa sery zółte, białe dzemy, z 10 rodzajów pieczywa ,
jogurty.............
Kolacje też są super co wieczór inna kuchnia / meksykańska , włoska, chińska ,
owoce morza...../ oprócz tego zawsze są zupy pizza , różnego rodzaju mięsa
makarony, ryby , rytki, ziemniaki pieczone ...... warzywa , bufet sałatkowy no
i na deser ciasta mnóstwo , i owoce .....
4. wszystkie pokoje są jednakowo urządzone , różnią się tylko miejscem te przy
plaży są dodatkowo płatne 10 USD za dzień - ja nie dopłacałam i miałam pokój
nad morzem i super widok.
Można wypożyczyć gratis czajnik oraz bufet herbaciano-kawowy trzeba tyko się
upomnąc w recepcji
młego wypoczynku ,

Bella Vista - Hurghada ****

WITAM!
Bazując na opini naszych znajomych ,z którymi byliśmy w zeszłym tygodniu w
Hurghadzie tylko w sąsiednich hotelach można polecić ten hotel.Plaża
bezpośrednio przy hotelu ,czysta.Sam hotel robi dobre wrażenie bardzo
kameralny ,najtańszy bilard(10le za godzinę)
Jedzenie-każdego dnia kuchnia z innego kraju(np.włoska,hiszpańska,chińska
itp).Podejrzewam ,że cykl zmienia sie co tydzień.Jak ktoś lubi to przy samym
holelu jest włoska pizzeria -bardzo smaczne jedzenie(nie tylko pizza)...

Club FARANA - Sharm el Sheikh (****)

Hotel bardzo ładny- świetnie położony, z bezpośrednim zejściem na
plażę. Pokoje czyste, codziennie sprzątane. uciążliwe mogą być
jedynie mrówki giganty , ale można poprościć obsługę i spryskają
wejście do domku jakimś magicznym płynem
Na terenie hotelu znajdują się 3 baseny, w każdym woda o innej
temperaturze- od basenu z wodą podgrzewną do basenu z wodą, która
faktycznie chłodzi. przy każdym z basenów są bary(tak samo jak przy
plaży).
restauracja z widokiem na morze jest czynna kilka dni w tygodniu i
należy wstać raniutko i poderptać się zapisać - koło 8.30-9.00 nie
ma już wolnych miejsc.ale warto
Egipcjanie bardzo mili, ale strasznie naciągają i nie wiele robią
jak nie dostana kasy (nam nie chciał zanieść walizki do momentu aż
nie dostał kilku dolarów).
Jedzenie smaczne- przeważa kuchnia śródziemnomorksa, ale każdy
znajdzie coś dla siebie. w ciągu dnia przy barach znajdują się
przekąski- m.in. pizza, ciasta...
blisko jest sklep także nie ma problemu z kupnem wody, napojów do
pokoju , gdyż tego w pokojach nie serwują.
świetna jest też knajpa na skarpie, gdzie można zapalić fajkę wodną,
napić się świetnej kawy. Obsługa super- chętna do nauki polskiego
Ogóle wrażenia bardzo pozytywne i na 100% tam wrócimy.już się nie
moge doczekać.

Radisson Sas Golden Resort - Sharm (5*)

O tych innych restauracjach to raczej zapomnij
Próbowaliśmy kiedyś jeść pizze w La Casscada (restauracja włoska na terenie
hotelu) - posiłki oczywiście extra płatne - a do tego pizza według mnie nie ma
wiele z oryginalną pizzą wspólnego - jednym słowem niezjadliwa.
Kuchnia libańska (nazwy dokładnej nie pamiętam) - to był wydzielony kąt
recepcji nad restauracją główną - i z niej było jedzenie podawane.
Trade Winds z tego co kojaże - specjalizowało sięw kolacjach tematycznych
(wieczory piratów itp) - cena od łebka to 50USD za kolację. Nie byłem i nie
wiem czy warto.

gdzie isc w Walentynki?

meksykańska- pod aniołami- dobra kuchnia i można się napić ), poza tym to chińska mandaryn- prawdę
mówiąc to nigdy tam nie byłam, ale z chęcią bym poszła - obie na starym
miescie.
pizzerie- wszelkie począwszy od strzechy (nad jarem) la capry (kamionka) oraz aktyw pizza (gwiezdna)
to chyba tyle

Ulubione knajpy z jadłem?

Moje ulubione miejsca:
- Kuchnia Wędrowca (nowa restauracja, z klimatem niespotykanym dotąd w Elblągu,
czy nawet w regionie, ceny przystępne, tj. za 16-20zł nie dostaniesz 100g
jedzenia lecz więcej:) ok. 400 lub 500g:) Adres: ul Wigilijna, Stare Miasto,
pierwsza kamienica po lewej od Rycerskiej.
- Strzecha (restauracja&pizzeria) - dania w cenach j.w., pizza od 9 złotych:)
- Pod Aniołami
- Pod Kogutem (np. pizza po turecku za 10 zł)
- Figaro www.figarogrill.pl/

p.s. polecam też nalesnikarnie na ulicy Garbary i Kavernę na Mostowej,
oczywiście też na Starym Mieście:)
www.kaverna.com/
www.fanaberia.info/

NARTY w dolinie Otztal w Austrii

oto kilka przykładowych cen :
nocleg w pokoju 2 osobowym ze śniadaniem w pensjonacie Fiegel - 27 euro za
dobę + 1,30 euro taksy , pizza w kafejce ok 7 euro , spagethi - 6,50 , piwo w
knajpce 0,2 l - 1,80 euro , ceny w sklepie - bochenek chleba ok 1,5 euro ,
zestaw wędlin na 2 dni wystarczy 2 euro , piwo w sklepie 0,4 euro (poł
litrowe).
Skibuss gratis , koszt wyjazdu zalezy od tego ile osob pojedzie jakim autem
sie wybierzecie , benzyna w austrii przy autostradzie to ok 0,916 euro za
litr. O skipasie pisałem już. Wiele spraw zależy jak sie zorganizujecie ,
niemniej opłaty za pobyt , opłaty za skipass i kosztów dojazdu nie da się
obejść , reszta zależy od inwencji :-)
za 80 euro można dla 4 osób wynająć super apartament z 2 pokojami , łazienką ,
kuchnią (nawet jest zmywarka) - wymiana ręczników codziennie i sprzątanie też
codziennie w tej cenie.
pozdr

Paryż na własną rękę–wróciłam, odpowiem na pytania

Witam! Generalnie jedzenie i picie w knajpkach jest drogie np. piwo 0,5 l
kosztuje przeciętnie od 6 euro do 8 euro, cola od 3 euro . Sałatki lub cała
pizza w pizzerii - ceny zaczynają się od 8 euro. Dlatego chyba najbardziej
opłaca się zamawiać zestawy. Odkryliśmy fajne miejsce w dzielnicy łacińskiej w
pobliżu katedry Noter Dame, gdzie tzn. zestaw przystawka + danie główne + deser
kosztowały od od 8 euro – 15 euro (zawsze w takim zestawie jest kilka dań do
wyboru) i można było się nimi super najeść. Jest tam generalnie kuchnia z
różnych stron świata. Włoska, grecka, chińska, ale my poszukiwaliśmy tylko tych
z francuskimi specjałami (bo jak się jest we Francji to myślę, że warto
pokosztować przysmaków tego kraju. Szczególnie polecam tam restaurację z typowo
francuskim jedzeniem (6 rue St.-Severin), takie menu zaczynało się tam od 10
euro, a my wzięliśmy takie za 14 euro/os. i składało się np. z dużego talerza
pysznej sałatki (sałata, kostki żółtego sera, podsmażone kawałki boczku, grzanki
grilowane, pomidory), na danie główne dostałam 3 duże kawałki pysznej ryby,
wszystko to polane sosem z sera pleśniowego, ryż i specjał francuski ziemniaki
zapiekane z serem, a na deser lody z owocami. Mój mężczyzna zamiast ryb zamówił
stek, to dostał dwa olbrzymie kawały. Dla nas takie jedzenie to była prawie
dwugodzinna uczta. Myślę, że warto też odwiedzić knajpkę Le Bistrot 30’ – ta
sama uliczka (30 rue St.-Severin).

AFRODITI - apartamenty- Kos

AFRODITI - apartamenty- Kos

Apartamenti Afroditi, Kos
grecja-hotele 07.10.2004 13:52 + odpowiedz

W katalogu Itaki opisane dośc zniechęcająco i opatrzone jedynie dwoma
gwiazdkami, w praktyce są najlepszym wyborem (pozostałe hotele Itaki mają
fatalne lokalizacje). Przede wszytskim znajdują się w samym mieście Kos, a
nie w szczerym polu, rzut beretem od jednej z głownych ulic (Kanari).
Skromne, ale czyste, cichutkie, ze świetnie wyposażoną kuchnią, dwoma
sypialniami, łazienką i balkonem. Sprzątane codziennie, posciel i ręczniki
wymieniane mniej wiecej 2 razy w tygoniu. Do miejskiej plaży 4-5 minut
spacerkiem. Tyle samo do ścisłego centrum miasta Kos (port, stare miasto). 8-
10 minut do największego w mieście, dwupietrowego supermarketu "B".
Tuż obok Afroditi miesci się bardzo sympatyczna knajpka "La Strega" (jak
nazwa wskazuje, specjalnością jest włoska pizza, ale maja też rewelacyjne
meze, wcale nie gorsze niż w najlepszych tawernach Kosu, a o wiele taniej).
Budynek nieduży, w zasadzie trzeba mieć pecha, żeby przez dwa tygodnie pobytu
spotkac kogokolwiek w holu, windzie czy usłyszeć sąsiadów. Jedyny minus -
czasem rano nie było ciepłej wody, trezba było czekac do 10-11 aż się
nagrzeje baterią słoneczną. Idealne miejsce dla ludzi, którzy urlop spedzają
inaczej niz smażąc się na basenie/plaży i mają awersję do hotelowych
kombinatów z miedzynarodowym tłumem (z naciskiem na
Niemców), "animatorami", "obiadokolacjami", głosną muzyką i tak dalej.
Świetna baza wypadowa na sąsiednie wyspy, na wyprawy autobusem KTEL w głab
wyspy czy rowerowe po okolicach.

Grudziądz Kulinarny

Ostatnie kulinarne doswiadczenia
Casablanca: Nic nie było doprawione, mimo iz ta kuchnia własnie słynie z przypraw.
Montenegro: Po zapoznaniu sie z repertuarem pizzy i makaronow chcialam poznac
cos innego i nie polecam absolutmie! Zadne z dan miesnych i pizza sandwich nie
byly dobre.
Ratuszowa: Skonczylo sie na kawie. Moze kiedys uzbieram na obiad. Nazwy i
kompozycje dan wyszukane, smaku nie poznalam:-(

Dominium - co sie dzieje?

E tam, bez przesady, na początku było nawet niezłe to jedzenie.
A takie "polskie" pizze to jakiś kosmos... albo pizza albo polska. Ja się
trzymam takiego powiedzenia: jak coś się nadaje do wszystkiego, to znaczy że
się nie nadaje do niczego. Wymysły jakieś, tak jak ta cała kuchnia fusion...

Irol, jaki Ty chcesz ranking restauracji robić?? z tych dwóch na krzyż??

Pizzera Milenium - totalna kleska

O so le mio
A ja polecam w Józefowie na ul. Polnej włoską pizzerię O so le mio
(chyba tak się pisze). Mają super smaczną i bardzo duż pizze za
25zł, także bez mięsną. Dowożą na telefon (ale nie znam numeru -
byłam tam osobiście). Ale poza smaczną pizzą polecam makarony - dużo
i bardzo smacznie. Lokal skromny w wystroju, dla niepalących. To
jest dokładnie tam gdzie był kiedyś bazarek, niedaleko poczty,
trochę na uboczu. Kuchnia włoska nie tylko z nazwy. Warto spróbować.

gdzie znaleźć sklepy z żywnością bezglutenową?

Niedawno otwarto sklep ze zdrową żywnością EKOSZOP w budynku "Mars" przy ul.
Domaniewskiej 41 ("prawie" naprzeciwko Centrum Mokotów - trzeba przejść przez
kładkę na drugą stronę ulicy, budynek na prawo). Dość duży wybór produktów firm
Finax, Schaer, Glutenex. Chlebek, pizza, świeże ciasto z Glutenexu. Mają też co
nieczęsto się zdarza mąkę z cieciorki, mąkę z soczewicy (czerwonej, brązowej,
zielonej), mąkę z tapioki, mąkę z amarantusa a nawet mąkę z ziarna Quinoa oraz
sporo ziaren. Tel.843 26 04.
Drugim miejscem jest GRIN GRIN al. Ken 105 w Warszawie, zaraz przy wyjściu z
metra Ursynów.

a tu jeszcze mam ciekawa dyskusje:
f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=14186
Pozdrawiam

W Polsce brak mi roznych lokalnych tradycji

Mnie w Supraślu zachwyciło święto babki ziemniaczanej, festiwal teatralny i
dorobek miejscowej szkoły artystycznej (rzemiosło) czy plastycznej. :)
W Zwierzyńcu - miody, gospodarstwa apiturystyczne, skansem.
Największe rozczarowanie - Puszcza Białowieska (oczywiście nie chodzi o samą
puszczę) i brak pomysłów na lokalne atrakcje. Żarcie - pizza, schabowy,
kuchnia "włoska". Brakowało mi chociażby wyrobów z dziczyzny, lokalnych
przetworów i innych pamiątek niż żubry z drewna.
W Belgii każda wioska ma swój targ, organizuje festiwale spożywcze (nie wiem
jak to określić, chodzi o prezentację z degustacją produktów z okolicznych
farm), sporo jest uroczystości miejscowych z tradycyjną muzyką, przebieańcami,
teatrem w plenerze.

hotel Presa Di Finica - czy ktoś leci w czerwcu?

Cena wynajęcia zwykłego skutera to 15 euro/dzień,jeśli chodzi o skutery wodne to
akurat ja się nie pytałem.

Pokoje są dostępne od razu po przylocie- przynajmniej na nas już pokoje czekały
a byliśmy rano. Doba Hotelowa jak wszędzie do 12-tej ??chyba : ).

Oczywiście że dniu wylotu można korzystać z ALL incl. i pewnie jest możliwość
wykupienia jakiegoś pokoju gdyby okazało się ze musicie długo czekać - na wyjazd
- po wykwaterowaniu,. My mieliśmy to szczecie że wyjeżdżaliśmy o 19-tej a pokoje
musieliśmy oddać do 12-tej dnia następnego więc nie było problemów.

Kuchnia raczej europejska, trochę tureckiego jedzenia, i czasami jakieś
spaghetti, dla dzieci, Pizza, hamburgery, lody i takiej tam frykasy.

Leżaki jak w każdym hotelu trzeba sobie rezerwować idąc na śniadanie. Ale nigdy
nie mieliśmy problemu z znalezieniem wolnych 4 sztuk bo taką grupą chodziliśmy ,
więc walki żadnej nie było, ze względu na dużą ilość takich leżaków czy to przy
dwóch basenach czy na plaży,

Adres Pizzerii na Debnikach (chyba)

Adres Pizzerii na Debnikach (chyba)
czy ktos moze zna i moglby podac?
Taka knajpka gdzie jest i pizza i kuchnia polska - naprzeciwko
zabudowa modernistyczna ze paroma sklepami poschodkach w gore. - Sama
pizzeria ma ogrodek z frotu pod wielkim baldachimem - za budynkiem zaniedbana
zielonosc, tylko lokalni patroni.

Z gory dziekuje!

Adres Pizzerii na Debnikach (chyba)

Że też mi się to zapodziało..
Wierzbowa 7. U wylotu ul. Komandosów.

Gość portalu: Kasia napisał(a):

> czy ktos moze zna i moglby podac?
> Taka knajpka gdzie jest i pizza i kuchnia polska - naprzeciwko
> zabudowa modernistyczna ze paroma sklepami poschodkach w gore. - Sama
> pizzeria ma ogrodek z frotu pod wielkim baldachimem - za budynkiem zaniedbana
> zielonosc, tylko lokalni patroni.
>
> Z gory dziekuje!

Co się jada w Skandynawii

do Hani
Droga Haniu kuchnia jest obecnie tak kosmopolityczna, że głupotą byłoby
twierdzenie że w Skandynawii jada się tylko jedzonko z tradycyjnej kuchni
skandynawskiej, badź jak wolisz w Danii jada się tylko tradycyjną kuchnię
duńską. Czy mieszkając w Danii nie robiłas nigdy pizzy? Jednakże jakbyś robiła
ją co tydzień nie spowodowałoby to, że pizza stałaby się tradycyjnym daniem
kuchni duńskiej, a właśnie o tradycję tutaj chyba chodzi, przynajmniej mi. W
tej części europy kuchnia była uboższa w warzywa (w tradycji) i to jest
niepodwarzalne, Dania dla mnie leży na północnym zachodzie Europy i również
uważam że tradycyjna kuchnia duńska nie opiera się na warzywach, co nie oznacza
że duńczycuy nie mogą być miłośnikami kuchni opartej na warzywach.Pozdro.

EUROPA OD KUCHNI

Żadna chyba kuchnia nie kojarzy się z jednym wyłącznie daniem. Pomijam już
kwestie regionalne, ale zawsze możemy spróbować podać dania naszym zdaniem
najbardziej charakterystyczne dla danej kuchni:
Rosja - kulebiaki
Szwecja - śledzie
Norwegia - łososie
Hiszpania - tortilla, no nie mogę tylko jednego, sama pcha mi się tu jeszcze
paella
Grecja - musaka
Turcja - kebaby
Włochy - pizza ( o wszelkich pastach nawet nie wspominam)
Czechy - knedle i syr smazony (np. harmelin - pycha!)
Węgry - leczo
Wlk. Brytania - na podstawie lektur - mięsa z sosem miętowym, a poza tym
treściwe śniadanie angielskie
Szwajcaria - fondue i czekolada

EUROPA OD KUCHNI

Portugalia - Porto i rodzynki w miodzie (nie wiem dlaczego)
Hiszpania - Paella i Malaga
Francja - żaby i ślimaki
Andorra - sklepy wolnocłowe...
Włochy - Spaghetti, Pizza i Lasagne
Szwajcaria - Fondue
Niemcy - bratwursty (chyba najgorsza kuchnia w Europie)
Holandia - frytki, heheeee
Belgia - też frytki (podobno belgowie je wymyślili)
Luxemburg - kojarzy mi się z Różą
Anglia i okolice - tosty i jajka na bekonie
Irlandia - pieczeń wołowa i Guinnes
Austria - sznycle
Polska - bajdżos i pierogi
Czechy - knedlik i smażenyj syr
Węgry - gulasz, leczo
Słowacja - to samo co Czechy tylko mają lepsze piwo, czyli Zlatego Bazanta
Norwegia - łosoś i renifery
Szwecja - śledzie i Ikea
Finalandia - śledzi i Nokia
Wschód - pyszności - pierogi, pielmieni, kulebiaki itp. i rybki w puszkach.

niedzielne obiady

Gość portalu: Delete napisał(a):

> Mieszkamy chwilowo w Niemczech, ale w takiej czesci gdzie wiecej jest
> Amerykanow. Jestem tutaj niedlugo, wiec znajomi z pracy mojego meza
zapraszaja
> nas na obiady, kolacje, zebym mogla sie zaklimatyzowac ect. Bardzo lubie
> gotowac i piec, a rzadko kiedy korzystam z gotowych produktow (mania
> Amerykanow - do mikrofali i heja). Przchodzac zawsze mam kawalek jakiegos
> ciasta - robota wlasna. Jakie zdziwienie, ze ja potrafie i ze mi sie chce. A
> jedzenie na takich proszonych obiadkach jest... Powiedzmy, ze potrafie poznac
> co jest z mrozonki czy puszki a co nie. Moze trafilam na jakies wyjatki, ale
> niestety sie powtarzajace. Za to obiad czy kolacja w gronie Polakow??? sam
> raj, az sie nie chce chodzic do innych nacji. Niestety Francuzow tu nie ma :(
Najlepsza kuchnia to jednak wloska. Nie, nie ta slawna pizza i podrabiane
dania,ale ta prawdziwa. Gdy czytam przepisy kulinarne w polskiej prasie jak sie
gotuje po wlosku to az mi sie cos robi. Ja po 14 latach mieszkania we Wloszech
zaczelam rozumiec jaki sos do jakiego makaronu pasuje itp.itd.

Pizza na słodko

Pizza na słodko
Czy robił ją już kto?
W przepisie jest z dodatkiem płatków kukurydzianych
kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1600
Wydaje mi się, że bardziej pasowały by do tego owoce kandyzowane z bakaliami.
Co Wy na to?

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

nick:ska_kanka
płeć:Kobieta
stan cywilny:mężatka
rodzina:jest w postaci męża
zawód/zajęcie: specjalista młodszy...
kraj/miasto, z którego piszę: Warszawa

ulubiona kuchnia narodowa:włoska, polska,grecka
ulubione danie:pizza, lasagne, pierożki z kapustą i grzybami, pomidorowa,
sałatka grecka...
danie popisowe: pomidorowa, spaghetti, kotlety z piersi kurczaka and many
more....
czego nie jadam: surowej cebuli
ulubiony napój bezalkoholowy:sok pomarańczowy
ulubiony napój wysokoprocentowy: blue curacao+sok ananasowy+wódka+lod+sok z
cytryny
kawa/herbata:z mlekiem/z cytryną

pora dziennej aktywności:? spacer z parkingu do biura i z powrotem:)

ulubiony cytat:jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma....

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

no to ja moze tez...:)
nick: sabba
płeć: baba
stan cywilny: juz nie wolna
rodzina: maz
zawód/zajęcie: oj trudno powiedziec. ciagle studiuje ale ciagle pracuje. na uniwerku i w instytucie, slawistyka, archeologia
kraj/miasto, z którego piszę: NIemcy, Hesja

ulubiona kuchnia narodowa: raczej srodziemnomorska ale nie moge powiedziec ze jakiejs specjlanie nie lubie...

ulubione danie: Pizza w wykonaiu mojej mamy

danie popisowe:h...nieskromnie powiem ze pare ich jest....ale to kwestia gustu i smaku

czego nie jadam: ja jak odkurzacz, wciagne wszytko...no oprpcz pietruchy i kminku ale jak trzeba to zjem:)

ulubiony napój bezalkoholowy: sok pomidorowy, winogronowy

ulubiony napój wysokoprocentowy: teqila!!!

kawa/herbata: herbata earl grey

pora dziennej aktywności: caly dzien:)

ulubiony cytat: Nie mam:)

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

ja sie pojawilem niedawno i troche o sobie pisalem ale znalazla sie okazja by
to posumowac:
nick:
> płeć: mezczyzna
lat 34
> stan cywilny: zonaty
> rodzina: corka 2 lata
> zawód/zajęcie: inzynier, pracuje w przemysle spozywczym
> kraj/miasto, z którego piszę: Kanton Chiny
>
> ulubiona kuchnia narodowa: Nie mam ulubionej lubie jesc rzeczy ostre o slinym
smaku
> ulubione danie: steak, curry czesto sie zmienia
> danie popisowe: pieczona jagniecina, pizza, curry wszelakie, London Pie,
pieczone ryby i wiele innych
> czego nie jadam: jadam wszystko oprocz psow (trzeba miec w zyciu jakies
zasady)
> ulubiony napój bezalkoholowy: tonic
ulubiony nisko procentowy: piwo
> ulubiony napój wysokoprocentowy: scotch
> kawa/herbata: w pracy kawa, w domu herbata

>
> pora dziennej aktywności: niestala
>
> ulubiony cytat: "Clevinger was dead, that was the biggest problem with his
life philosophy"

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

nick: pinos
płeć: kobieta jestem ponad miare swoich czasow...
stan cywilny: zwiazana (wezlem), zaklepana, ale jeszcze stanu wolnego...
rodzina: rozlegla, wlasnego przychowku sie jeszcze nie dorobilam
zawód/zajęcie: prawnik
kraj/miasto, z którego piszę: Polska/Warszawa, z tendencjami do okresowych
wypadow do Frankfurtu/M.

ulubiona kuchnia narodowa: grecka,
ulubione danie: tatar z lososia z kaparami i kawiorem, makaron zapiekowywany z
pieczarkami, krewetkami i sosem pomidorowym;
danie popisowe: ostatnio to chyba pizza i rozki krewetkowe (garidopitakia)
czego nie jadam: podrobów i ogolnie zecz biorac tlustych i zylastych kawalkow
miesa... (za wyjatkiem tluszczyku z szynki parmenskiej)
ulubiony napój bezalkoholowy: woda gazowana
ulubiony napój wysokoprocentowy: z drinkow - Long Island Ice Tea, z nie drinkow
zurawinowka
kawa/herbata: herbata czarna z sokiem malinowym
pora dziennej aktywności: caly dzien, byle po 9 rano...
ulubiony cytat: Ale numer! Nie poznali ze jestem wiewiorka...

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

> nick: kohol
> płeć: kobieta
> stan cywilny: zajęta :)
> rodzina: yyyyy... najbliższa to mąż, mama, tata, dwie siostry
> zawód/zajęcie: zawód zawodowy, niestety - pracuję w marketingu, choć nie do
tego się przygotowywałam...
> kraj/miasto, z którego piszę: Polska/Warszawa
>
> ulubiona kuchnia narodowa: brak
> ulubione danie: sałatki różne niemdłe, kanapki, pizza :)
> danie popisowe: sałatka warstwowa z tuńczykiem, serem, jajkami :)
> czego nie jadam: flaków, w zasadzie też ciast i słodyczy
> ulubiony napój bezalkoholowy: kefir, maślanka, sok pomidorowy
> ulubiony napój wysokoprocentowy: śliwowica, tequila
> kawa/herbata: zdecydowanie tak
>
> pora dziennej aktywności: 9-17 :)
>
> ulubiony cytat: Choose your future, choose life

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

koniec koncow wypada sie przedstawic:)
nick: mysiulek08
plec: lepsza polowa ludzkosci:) no i Lwica
stan cywilny: wolny, wolny, wolny
rodzina: najukochansi rodzice za Wielka Woda
zawód/zajecie: teraz to ja urlopowiczka, z dzika radoscia objelam stanowisko
Pani Domu:))
kraj/miasto, z którego pisze: Santiago de Chile

ulubiona kuchnia narodowa: trudno, ale jak trza wybrac to trza wybrac: wloska
choc ostatnie miesiace to wariacje w temacie kuchni polskiej
ulubione danie: ryby, ryby, ryby
danie popisowe: losos z rusztu, pizza, machas z parmezanem, szarlotka, tort
bezowy,ostatnio chleb i bulki:)
czego nie jadam: baraniny, sera koziego
ulubiony napój bezalkoholowy: herbata
ulubiony napój wysokoprocentowy: dobrze zmrozona zubrowka:) i wina, przecudowne
chilijskie wina, achhhh te ciagnace sie polki z winami...
kawa/herbata: HERBATA!!!

pora dziennej aktywnosci: sowa jestem, uwielbiam dlugo spac, a wiec bardziej
wieczor niz poranek

ulubiony cytat: raz sie tyje:))

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

nick: sawsan83
płeć: kobitka
stan cywilny: wolna
rodzina: ogromna, ale wiekszosc w iraku... :(((
zawód/zajęcie: studentka arabistyki z zapędami artystycznymi ;)
kraj/miasto, z którego piszę: warszawa

ulubiona kuchnia narodowa: najbardziej arabska i włoska

ulubione danie: smazone bakłazany z sosem jogurtowoczosnkowym, tepsi i bamye z
ryzem, arabskie ciastka, profesjonalnie ugotowany ryz ze... śmietaną 36% (smak
z dzieciństwa ;)), pizza neapolitanska z duza iloscia anchois, makaron z sosem
maślano-szałwiowym, pesto i wszystko, co czekoladowe ;)

danie popisowe: ryż po iracku, pizza neapolitanska, angielskie ciasto
czekoladowe, szwedzkie pierniczki pepparkakor, a ostatnimi czasy nabralam tez
wprawy w pieczeniu ciasteczek tahinowo-kardamonowych (w zeszlym tygodniu 4
partie, po 200 sztuk kazda :))

czego nie jadam: ziemniakow, pieczywa (z wyjatkiem croissanta raz w tygodniu,
na śniadanko ;)), soli (za to duzo zioł i inych przypraw), zup, podrobow,
kaszanki itp., wędlin, koniny, wolowiny, kalafiora, produktow z proszku,
napojow gazowanych, pasteryzowanego soku z marchwii

ulubiony napój bezalkoholowy: sok pomaranczowy, mleko, napar ze świeżej mięty,
woda z sokiem cytrynowym, tymbark waniliowy.

ulubiony napój wysokoprocentowy: czerwone wino, gin, piwo: słodowe, imbirowe
kawa/herbata: kawa: czarna & mocna - z kardamonem lub po irlandzku / herbata:
yerba mate

pora dziennej aktywności: zmienna

ulubiony cytat: "Skoro masz świra, to go hoduj!" Irving ("Hotel New Hampshire")

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

nick:jw
płeć baba
stan cyw.stara żona
rodzina:mąż,syn,psia sunia boxer
zawód:wcz.emerytka
miasto:Lublin(niektórzy mówią,że leży na Ukrainie)
ulubiona kuchnia:włoska,niemiecka
ulubione danie:pizza,kurczak pieczony
danie popisowe:śliwki w boczku,kurczak pieczony,polonezy
nie jadam kapuśniaku i schabowego z kapustką
ulubiony napój bezalk.sok pomarańczowy
ulubiony napój alk.piwo i wino deserowe czerwone
kawa
pora aktywności 8-12
ulubiony cytat"Śpieszmy się kochać ludzi..."

Ja również życzę miłych i wesołych Świąt.

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

No to pora na mnie:
nick: Madzia
płeć: kobieta
stan cywilny: Żona
rodzina: mąż + pies (suczka)
zawód/zajęcie: sekretarka/asystentka
kraj/miasto, z którego piszę: Polska, Warszawa

ulubiona kuchnia narodowa: polska, troche francuskiej, no i to co dobre
ulubione danie: gulasz z żołądków, kotlety mielone, zupa cebulowa, gołąbki,
pierogi własnej roboty, karkówka z grila, ale lekko tłustawa i nie spalona,
jabłka z cynamonem i cukrem na masełku, wafeli a'la kajmak
danie popisowe: pizza hawajska, spagethi, zupa cebulowa, kotlety mielone,
ciasteczka maślane,
czego nie jadam: owoców morza, ślimaków i tego co nie ładnie wygląda (ale
móżdzek z jajeczkiem pycha!)
ulubiony napój bezalkoholowy: coca-cola, ostatnio woda truskawkowa
ulubiony napój wysokoprocentowy: martini bianco z pomarańczka, wino białe
słodkie Monbazilac
kawa/herbata: zdecydowanie herbata owocowa: truskawka z wanilią

pora dziennej aktywności: zalezy jak mnie praca wymęczy, ale raczej cały dzień

ulubiony cytat:
"Nigdy nie mów, że czegoś się nie da zrobić,
dlatego, że zawsze znajdzie się debil z inicjatywą,
który nie wie, że tego się nie da zrobić, i to zrobi!!!"

POZNAJMY SIĘ - co Wy na to?

nick: Catalinka
płeć: kobieta
stan cywilny: mężatka
rodzina: 2 dzieci, mąż
zawód/zajęcie: bibliotekarz szkolny
kraj/miasto, z którego piszę: Kraków

ulubiona kuchnia narodowa: bardzo różne potrawy ze wszystkich stron świata
ulubione danie: pizza
danie popisowe: pizza
czego nie jadam:
ulubiony napój bezalkoholowy: soki owocowe
ulubiony napój wysokoprocentowy: piwo
kawa/herbata: dobra tania kawa

pora dziennej aktywności: jako mama na wychowawczym jestem aktywna 24h!!!!

ulubiony cytat: nie mam

Polonio! Za jakim polskim jadlem ci teskno?!

- chleb (i niech nikt mi juz nie mowi, ze w Niemczech jest lepszy)
- bigos (sama sie nauczylam robic, tyle ze dobre grzyby ciezko dorwac, a to
przeciez podstawa)
- kuchnia mojej maaaamyyyyyy (bardzo tesknie za wszystkim co robi: za jej
pyszna pizza, zupa ze szparagow, polewka, knedlami ze sliwkami, pierogami)
- zurek
- polskie piwo (niemieckie wcale nie jest takie super)
- niepaczkowane wedliny

Moglabym tak dlugo wymieniac. Ale juz za niecale 2 tygodnie wyladuje w kuchni
mamuni :-D Krotko to bedzie, ale wystarczy na jakis czas.

Postmodernizm - wielki worek ?

>jakich obszarów kulturowych może dotyczyć ?

Podaję obszary (postmoderna może dotyczyć nie tylko kultury rzecz jasna):
- Operetka (niedocenione źródło postmodernizmu)
- Matematyka (2+2)
- Analiza pojęciowa (definicja: postmodernizm)
- Kuchnia Włoska (pizza Super Supreme z wszystkimi dodatkami)
- Komputerowe Symulatory Życia Politycznego (KSZP) (dobry przykład Symulator
Ligii Polskich Rodzin)
- Proza (Derrida, Rorty - szczególnie polecam, Myśliwski - polecam mniej)

Pozdrowienia:
Umberto

_real_ napisał(a):

> Czy według Was hasełko postmodernizm straciło już rację bytu, czy nadal
> istnieje; jak się przejawia, jakich obszarów kulturowych może dotyczyć ?

Postmodernizm - wielki worek ?

dodam:
marketing - 'doszczetna' fragmentacja obszarow zainteresowan/uwagi
idiosynkratycznego konsumenta-jednostki zamiast modernistycznej generalizacji
i/lub segmentacji rynku.

__jw napisał(a):

> >jakich obszarów kulturowych może dotyczyć ?
>
> Podaję obszary (postmoderna może dotyczyć nie tylko kultury rzecz jasna):
> - Operetka (niedocenione źródło postmodernizmu)
> - Matematyka (2+2)
> - Analiza pojęciowa (definicja: postmodernizm)
> - Kuchnia Włoska (pizza Super Supreme z wszystkimi dodatkami)
> - Komputerowe Symulatory Życia Politycznego (KSZP) (dobry przykład Symulator
> Ligii Polskich Rodzin)
> - Proza (Derrida, Rorty - szczególnie polecam, Myśliwski - polecam mniej)
>
> Pozdrowienia:
> Umberto
>
>
>
> _real_ napisał(a):
>
> > Czy według Was hasełko postmodernizm straciło już rację bytu, czy nadal
> > istnieje; jak się przejawia, jakich obszarów kulturowych może dotyczyć ?
>

"Skandal pizza& caffe" - pytanie o opinie

Zgadzam sie z tobą Kasiu. Obsługa jakby nieobecna, a z pewnością "ruchliwa
inaczej". No i prawdą jest że rachunek lepiej sprawdzić ( a najczęściej tego
nnie robie ), bo zdarzyło mi się na rachunku zdublowane zamówienie. Natomiast
moim zdaniem kuchnia ok, a pizza najlepsza w Legionowie.

dobra restauracja

sunshine1207 napisała:

> jeśli włoska kuchnia - to Casa Mia
> rewelacyjne makarony ,pizza i włoski klimat
> a z kuchni różnej - całkiem nieźle jest w Chacie
Tylko czemu takie smutnie, chamskie, stare gemby w garniturach tam siedza?
Uszanowanie,
Paul

Co kupic jako pamiatke i co zjesc:)?

tadzin we wszystkich mozliwych odmianach jestem wegetarianka wiec
warzywny, kefta, herbata mietowa (rewelacja na upaly), kuskus poza
tym w turystycznych miejscach kuchnia wloska w postaci spaghetti,
pizza gdyby marokanska nie smakowala chociaz watpie...sniadania w
sredniej klasy hotelach to gł.omlety, nalesniki
co do pamiatek to dywany, dywany dywaniki:) (po 5minutach pobytu
bedziesz juz to wiedziec)osobiscie nie gustuje w dywanach wiec marny
byl ze mnie klient, ale polecam roznego rodzaju czajniczki do
herbaty (takowy nabylam podczac wizyty w dolinie Dades i Todra i b.
sie przydaje) poza tym kolorowa ceramika czasami b. ladna, wyroby
skorzanetj torebki, buty (wizyta w Fezie w garbarni skor jest
mocnym przezyciem ale warto)generalnie im dalej od miejsc targowych
w duzych miastach tym nizsze ceny..ja swoje nieliczne pamiatki
nabylam na poludniu w Warzazat..i targuj sie bez oporow

Le Tivoli ?

Właśnie 2 tygodnie temu wróciliśmy,
hotel w europie najwyżej na 3 gwiazdki, za to sprzątane pokoje każdego dnia,
basen dość duży, napoje można wnosić (np. w plecaczku), ogród bardzo fajny,
żadnych dyskotek, spokój.
Jedzonko każdego ddnia inna kuchnia, można coś wybrać,
Pierwszego dnia nie skorzystaliśmy z własnego odkarzacza i później mieliśmy
problemy żołądkowe,
na bezcłówce w Polsce warto się zaopatrzyć (wyborowa 0,5 - 16 zł)

HB jest ok, zawsze można zamówić w barze przy basenie jedzonko, dobre są: pizza
margerita, kanapki z serem i owoce dnia ceny : 6, 3, 2,5 Euro

miłego wypoczynku, dla nas maroko okazało się fajnym ekstremalnym wypadem

Polecam fajna restauracje (dzieci mile widziane)

Polecam fajna restauracje (dzieci mile widziane)
Nie reklama i nie spam, bo wlascicieli nie znam, bylam dzis pierwszy
raz i super wrazenie. A ze pytacie czasem o miejsca przyjazne
dzieciom to polecam. Jest to pizzeria Pomodorino na ul. Bonarka 5 -
kolo MacDonalda przy Matecznym. Ladny wystroj, fajny kacik zabaw dla
dzieci - kuchnia z naczyniami, stolik, kredki, ksiazki, tablica,
pluszaki, ksiazki - niezniszczone i czyste, ceny przystepne, a co
najwazniejsze pizza przepyszna, jak we Wloszech. Moja 5-latka sie
zajadala. Obsluga mila, kolorowe nakrycia i menu specjalnie dla
dzieci (pizza Myszka Miki, pizza z nutella!!! itp.), a na pozegnanie
mila niespodzianka - prezent breloczek - maskotka i lizak. No
przefajnie.

czego Wam brakuje

moze byc np. kuchnia wloska... ale nie tylko pizza, bo nie mialaby byc
konkurencja dla pizzerii, ktorych troche jest...
raczej dobre spaghetti, canelloni, lasania, ravioli... itp.

ew. zrobic po prostu knajpe... śródziemnomorska! i wtedy kilka potraw wloskich
(np. te co wyzej wymienilem), kilka francuskich, hiszpanskich, greckich,
chorwackich... itp.

czy "wietnamczyk" czy "chinczyk" itp. to raczej juz wszyscy znaja, i mozna to
bez problemu dostac, jak nie blisko, to troche dalej....

suchi nie wiem czy jest dobrym pomyslem w MM, bo na to moze byc tutaj znikoma
ilosc chetnych... a tanie to nie jest... :-/ poza tym musialabys miec bardzo
dobrego kucharza do tego, a to juz kosztuje... ;)

Pozdrawiam, Spider

knajpki na ochocie i bliskim sąsiedztwie

knajpki na ochocie i bliskim sąsiedztwie
Witam....

Proponuję stworzyć subiektywny ranking miejsc gdzie warto wejść na małe co
nieco lub tylko na kawę... lub piwo...... Zacznę od kilku propozycji;)

Westside - Park szczęśliwicki - od strony włodarzewskiej - przy moście do
parku. Dobra kawa smakowa ;) - jedzenia nie próbowałem. Jakość i wystrój
poprawia się z miesiąca na miesiąc.
Va bene ul.Pruszkowska 13 Dobra włoska pizza (z pieca opalanego drewnem) i
niezłe makarony - dowożą do domu;) www.vabene.pl/
Picola Italia ul.1 Sierpnia 46 (róg Al. Krakowskiej) dobra kuchnia włoska
www.piccolaitalia.pl/

Za ile mozna przezyć?

Włoska kuchnia to generalnie kuchnia ludzi ubogich
jakby co zjadaj aglio e olio (z czosnkiem i olejem, ja jadam tak makaron
przysmażany, choć to świętokradztwo, ale i tak jest pycha).
Generalnie jestem wielką fanką włoskiej kuchni, bo zarełko jest pyszności i
najeść się mozna jak bąk
np. taki sosik al tonno:
1 puszka tuńczyjka w oleju
2 puszki pokrojonych pomidorów
1 papryczka ostra
sól

tuńczyk zasmażasz, zalewasz pomidorami, dodajesz papryczkę i jeśli trzeba to
szczyptę soli
im dłużej się dusi tym lepsze
wystarcza na dwa obiady solidne, jeśli makaron nie pływa w sosie, tylko jest
nim oblepiony
wystarczy mieszać makaron z sosem w garnku, wtedy każdy ma po równo
Jak lubisz bazylię, kup słoiczek pesto i zjedzcie makaron z pesto
pyszności
pizza, też tania
ale tylko włoska, na cienkim cieście

to jak to sie robi żeby tak zrobić

na forum kuchnia zajrzę bo nawet nie wiedziałam, że takie jest. Pizza z
ziemniaków hmmm ciekawe. Mama dzwoni do mnie bo załatwiłam w TP abonament
socjalny za 28 zł ale tam drogie są impulsy to staram się nie dzwonić. Mały ma
zatkany kanalik łzowy i wizyty w szpitalu i dwa bezpłatne na tzw. kasę zabiegi
nic nie dały. Poszliśmy prywatnie - a wiadomo..... koszty. Do tego leki na oko.
Mąż pracuje na budowie i tam wszyscy palą to on iedny by nie wytrzymał presji.
Ale niech mu tam - to jedyna jego "przyjemność" Dzięki za propozycje. Pozdrawiam

niedzielny obiad

niedzielny obiad
gdzie w otw można fajnie zjeść? pizza już się nam przejadła, poszukuję knajpki
z ciekawą kuchnią, niekoniecznie tradycyjnym polskim schabowym. gdyby jeszcze
było coś dla dzieci, jakiś kącik...pewnie za dużo wymagam, ale czekam na
podpowiedzi. pozdr. k

JUSTYNKO JESTES JUZ?????

a dokad konkretnie?
ja byłam na KRK, to wyspa a zaraze,m nazwa miejscowosci na tej wyspie. Super
gorąco, gwarantuje że schudniesz!!!!:-)
za 12 dni,2 os, pokoj kuchnia i lazienka, ladnie ale zadne luksusy - 350 eur.
Zarsko drogo raczej,np pizza 40 kun, obiad w knajpie 60-80 kun, drogie soki 0d
8-30 kun za litr,chleb 6-7 kun
jesli brac euro z polski to wychodzi 1 kuna = 66 groszy
płatne autostrady mosty i tunele, róznie od 10- 60 kun, ale warto. Jesli
jedziecie autem, wez zapas mineralki, mieska sera, bo tam koszmarnie drogie ,
owoce tez wbrew pozorom wcale nie tanie arbuz 5-7 kun /kg, brzoskwinie 17
kun/kg . paliwo podobnie jak w polsce, mozna tankowac gaz ale nie za czesto sa
stacje z gazem.
Mimo kosztow warto : przejrzysta woda, ciepla, slonce spokoj i Chrwaci bardzo
zyczliwi dla Polakow.

buziaki w razie pytan jestem do dyspozycji

ktoś byl w BIbione przelom sierpnia i września?

w kuchni zazwyczaj jest wszystko, czego potrzebujesz, poza plynem do naczyn...
nie ma poscieli, musisz ja sobie przywiezc, chyba ze powiedzieli inaczej. jesli
chodzi o salon, to zalezy jakie to mieszkanie i co masz na mysli. w jednym
mieszkaniu byla duza kuchnia z duzym stolem, w innym mieszkaniu byl duzy pokoj
dzienny, w ktorym bylo rozkladane lozko. nie ma reguly. prawde mowiac nie
bardzo pamietam szczegoly. do domu przychodzilismy tylko spac i czasami cos
zjesc. w bibione maja pyszne lody, chyba najlepsze jakie kiedykolwiek jadlam,
takie kremowe... tuczace... pyszne... poza tym sa i restaurcje, szczegolnie te
prawdziwe wloskie z wloska kuchnia. pizza jest super cieniutka, tez pycha!
a dziecko moze jesc w domu, jesli nie "w miescie". w kuchni masz caly sprzet,
lodowke, wiec nie powinnas miec problemow. sa sklepy duze i male i jest targ
(przynajmniej byl, gdy ja bylam). nic wiecej do szczescia nie trzeba. dluga
plaza, dlugie plytkie morze, lezaki we wrzesniu za darmo, mniej ludzi, mniejszy
upal, wszystko ok. a gdy sie wam znudzi - wenecja!!!
pozdrawiam
ania

Nasze zawody:-)))

nie, no tak zylem czasem na studiach. mowisz o bardzo niezdrowym trybie zycia?
a to co innego.
Ja raczej mialem mysli dostawcow, ktorzy nie dostarczaja na termin, co zmusza
do dodatkowej bieganiny, a to z kolei zabiera czas, ktory mozna by wykorzystac
na...a w sumie, to nie wazne.
Pizdzi za oknem, siedze sobie wygodnie, leci sympatyczna muzyczka, kuchnia jest
obok, zadna Pizza i s-pokoj. zero telefonow. i jest spoooookoj, hmmmmm
acha i piwa tez nie ma, na piwo chodze do knajp. herbatka! jaka tylko chcesz,
to proponuje wieczorem kuchnia.

Specjalnie dla Marii: kuchnia amerykańska

starypierdola napisał:

> N/T
>
> SP

SP, no i widzisz co ja biedna moge?

Nic mi nie zostalo, jak tylko oznajmic:
Nie ma lepszej kuchni niz kuchnia amerykanska! Nie ma lepszej kultury
kulinarnej niz amerykanska. Wlosi nauczyli sie piec pizze od Teksanczykow, ale
ze sa ubodzy, to robia takie cienkie, cienkie to ciasto...nie takie wieeelkie
wysoookie jak w "Original Texan Pizza"...
Amerykanie w ogole sa koneserami Haute Cuisine, odzywiaja sie nadzwyczaj
zdrowo, maja nawet wode fat free.

Amen!

Specjalnie dla Marii: kuchnia amerykańska

"Nic mi nie zostalo, jak tylko oznajmic:
Nie ma lepszej kuchni niz kuchnia amerykanska! Nie ma lepszej kultury
kulinarnej niz amerykanska. Wlosi nauczyli sie piec pizze od Teksanczykow, ale
ze sa ubodzy, to robia takie cienkie, cienkie to ciasto...nie takie wieeelkie
wysoookie jak w "Original Texan Pizza"...
Amerykanie w ogole sa koneserami Haute Cuisine, odzywiaja sie nadzwyczaj
zdrowo, maja nawet wode fat free.
Amen!"

-i widzisz jak kota obracasz, Maryska? Nikt z nas nie bzdurzyl o wyjatkowosci
amerykanskich kulinariow, "dyskusje" rozpoczely twe komentarze na temat tego,
jak to w Ameryce nie mozna dobrze zjesc, ze nikt tu dobrze nie jada, i ze
wogole Ameryka o zarciu nie ma nic do powiedzenia. No i wody mineralnej
niet :))) (alez mamy francuskie perioty! choc rzeczywiscie malo kto tu pija
wode gazowana, wolimy bez gazu- nieokrzesancy...)

Najlepsza pizza

Casa Mia to moim zdaniem najlepsza pizzeria w Poznaniu. Nie chce mi sie
wierzyć, że tam, jak piszesz:,, trują''. Za to w Sphinksie pizze zazwyczaj mają
zakalca, ( ich specjalnością nie jest jednak kuchnia włoska a egipska i
arabska). Pizza Hut tak mnie rozczarowała, że po jednym posiłku tam nigdy już
do tej pizzerii nie zawędrowałam. Nie polecam też Tivoli- to, co mi tam podano
było okropne. Natomiast naprawdę wspaniałą pizzę można zjeść na rynku w
Kołobrzegu.

Najlepsza pizza

Ależ!!!
Niestety, taka właśnie jest pizza, którą zjesz we Włoszech (podobnie jak
tortilla w Hiszpanii czy hamburger w Stanach - w Polsce kupisz coś o wiele
pyszniejszego); całe szczęście są wyjątki - ale trzeba za nie słono płacić ;-).
A w tym wątku kuchnia włoska koncentruje się tylko na pizzy, pizzy i jeszcze
raz pizzy, toteż wybaczice makarony i inne tortellini, a nawet kapuczino :-)

knajpki na Grochowie

Kawiarnia Artystyczna
Bardziej bistro niż kawiarnia z wyborem kilkunastu potraw. Kuchnia polska,
pizza, chińszczyzna. Mieści się w Dzielnicowym Centrum Promocji Kultury przy
Grochowskiej 274, wejście od Kamionkowskiej. Salka w kształcie łuku, kilka
stolików z pufami oddzielonych od siebie ściankami. Na żółtych ścianach zdjęcia
m.in. polskich kapel jazzowych. Całkiem miło. Piwo Królewskie a 5 zł/0,5 l.
Zjadłem w KA bardzo niezłego kurczaka po chińsku - mięso z udka (delikatne jak
najlepszy makaron) duszone z grzybami mun, sosem sojowym, odrobiną kukurydzym
słodkiej czerwonej parykli i kiełkami sojowymi. Warto zawadzić. Czynne od pn.do
pt. w godz.10-20. W inne dni w trakcie imprez w DCPK.

Bambo

Bambo
Niedobry ten Pzemysl nie dobry. Nic tu kupic nie da!
Nigeria Times niekupisz bo nie ma empika.
Rozmowkow polskich nie kupisz bo nie ma dobra ksiegarnia z ksienzkami.
Ubrac sie nie ma w co bo tylko puma i adidas i nie ma h&m i c&a ani reserved,
ano cottonfield, ani nicz innego, koszulka nawet nie kupicz! Buta tez nie ma
gdzie kupicz, chyba ze but sportowy z paskiem, to jest gdzie!
Jesc nie ma gdzie, bo my afrykani nie lubic polska kuchnia, my chciec
miedzynarodowa.
Mac Donalds - nie ma, pizza - nie ma, sfinks co troche ojczyzne przypominac,
tez nie ma a w Rzeszowie jest.
Zakupa tez nie ma gdzie robic w tym dziwna miascie. Sklepa brudna i taka sama
wszendzie i jak chcesz cos kupicz bardziej z Nigera, to tez nie ma. Chcial
nawet ugotowac juz nie z Nigera, a z Italia danie i tez w sklepie nie bylo,
ani bazylia zywa, ani inne ziola.
Jak tu zyc w tym miesci, jak wy tu żyć?, ja stad uciekac szypka!

Sushi wciąż kusi

To "wariowanie" świadczy o naszym zakompleksieniu
Jak jeżdżę po Europie to w każdym mieście we Włoszech, Portugalii,
Francji czy Austrii widzę knajpy prawie wyłącznie z lokalnymi
specjalnościami kuchni, w kartach win królują lokalne trunki,
w menu deserów lokalne przysmaki. U nas na Starówce w W-wie
biją po oczach szyldy: "Karczma bawarska", "KFC", i na co drugim
rogu "Sushi Bar", kompletna paranoja !
Turyści szukaja w Polsce lokalnych, oryginalnych potraw,a i
mieszkańcy powinni wzorem mieszkańców Trydentu, Salzburga czy
Monachium zajadać się swoimi specjałami. Kuchnia polska jest
bardzo bogata tyle że kompletnie zapomniana. O wiele łatwiej
wywiesić szyld z pizzą czy sushi w roli głównej. Tyle tylko, że
i ta pizza nie będzie smakowała jak w neapolu i temu sushi daleko
bedzie do tego z Yokohamy.

Adress Pizzwerii na Debnikach a moze w Podgorzu?

Adress Pizzwerii na Debnikach a moze w Podgorzu?
czy ktos moze zna i moglby podac?
Taka knajpka gdzie jest i pizza i kuchnia polska - naprzeciwko
zabudowa modernistyczna ze paroma sklepami poschodkach w gore. - Sama
pizzeria ma ogrodek z frotu pod wielkim baldachimem - za budynkiem zaniedbana
zielonosc, tylko lokalni patroni.

Jasli ktos wie gdzie sie miesci prosze bardzo podac!

Z gory dziekuje!

Cyklop, ul. Mikołajska 16

Faktycznie dobra pizza, najlepsza w Krakowie.. Ale...no wlasnie... obsluga od
lat pozostaje w niezmienionym składzie, szczegolnie daja sie we znaki dwie Panie
Blondi... obsluga w tej pizzerii jest FATALNA... chociaz czesto to robie, nigdy
nie zostawiam w tym miejscu napiwków...mimo wszystko czesto tam chodze...kuchnia
jak na polskie warunki jest na 5...
Pozdrawiam Wszystkich Normalnych Ludzi ;-))

Casa della Pizza, Mały Rynek 2

to prawda że brudasy i złodzieje okradający własnego szefa '' kolegę''(byłyśmy
tam kelnerkami 1o lat)i jego gości no ale cóż jak chłopak bardzo szybko i
często zmienia zdanie,zwalnia izatrudnia i tak od nowa ...do skutku,zakaz i
brak zakazu -dlatego go nie szanują i nawet nie wie dlaczego dobrzy pracownicy
odchodzą no ale jak nie ma ludzi niezastąpionych...i ma sie tak mądrego
doradcę ''l...'',ale pizza była bardzo dobra i myślę ze warto spróbować,
kuchnia na zmianie Maciusia godna polecenia bo drugi tylko liczy godziny i
kasę...ale teraz podobno często z przepracowania zasypia :( szkoda ze
własciciel tak mało wie /?....

Al Dente! Pizza na ugorze

Al Dente! Pizza na ugorze
Bardzo przyzwoita kuchnia. Jeśli chodzi o smak - piątka, natomiast
wystrój, dopracowanie szczegółów, sposób podania dań, klimat -
słabiutka trója. Restauracja nowoczesna i schludna ale kompletnie
bez duszy. Mnóstwo zaniedbań i niedociągnięć. Człowiek czuje się jak
w mieszkaniu świeżo po remoncie, w którym jeszcze nie zdążyliśmy się
zadomowić. Miejsce ma potencjał ale prosi się o "doprawienie",
narazie jest jak niedosolona zupa.

Mamma Mia. Włoska kuchnia śmietanowa

Mamma Mia. Włoska kuchnia śmietanowa
UWAGA! WAŻNY KOMUNIKAT! TU JEST NAJPYSZNIEJSZA PIZZA ŚWIATA, A JUŻ
NA PEWNO KRAKOWA. (Nawet we Włoszech nie jadłam tak smacznej pizzy
jak w Mamma Mia!) MUSZĘ WAS TYLKO UPRZEDZIĆ, ŻE TEN SMAK UZALEZNIA.
WRACAM TAM OD KILKU LAT I KOGO ZE SOBĄ TAM NIE ZABIORĘ, WRACA
RÓWNIEŻ NA PIZZĘ... I TAK GRONO STAŁYCH BYWALCÓW- SMAKOSZÓW SIĘ TAM
SZYBKO POSZERZA, DO TEGO STOPNIA, ŻE W WEEKEND DOBRZE JEST ZROBIĆ
REZERWACJĘ PRZED PRZYJŚCIEM, BY NIE CZEKAĆ NA WOLNE MIEJSCA, KTÓRYCH
CZĘSTO BRAK. SZCZEGÓLNIE POLECAM: PIZZE ZE SZPINAKIEM, CZTERY SERY I
WEGEARIANĘ Z GRILLOWANYM WARZYWKAMI. PYYYYSZNOŚCI...
RÓWNIEŻ ZUPA POMIDOROWO- PAPRYKOWA I BROKUŁOWA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM
TO ISTNY RAJ DLA ZMYSŁÓW... SERDECZNIE POLECAM

knajpka na sobotnie oiadki

Mala Serbia!
PS. To bylo serio. A tak zartem to opisana przez ciebie wydaje mi sie byc
standardem. Kazde odstepstwo powinno byc karane wyrzuceniem do smieci. Tam
gdzie bylem ostatnio wlasnie taka mi podali - ale to bylo na Saskiej Kepie,
wiec troche na odludziu. Restauracji/pizzerni wloskich w ogole unikam, bo zdaje
sie ze to najpopularniejsza kuchnia w W-wie - bardziej popularna od
azjatyckiej - a to nie najlepiej wrozy.
PS2. Wydaje mi sie ze byl tu kiedys watek "Najlepsza pizza w Warszawie". Moze
tam beda jakies trafne tropy?

Restauracje, w których lubią dzieci

Oj, chyba mnie opacznie zrozumiałaś, albo zbyt osobiście potraktowałaś. Pizza
Primka jest w menu od zawsze. Myślę, że w zwróceniu się do właściela zwłaszcza
tak małej knajpy nie ma nic złego. Chciałam Ci po prostu poradzić-czasem to
pomaga w różnych miejscach (wypróbowałam). Właściela Non Solo nie znam-ale
często wychodzi z kuchni-myślę, że nie miałabym oporów zaczepić go, by zapytać
co poleca dla dzieci. Mój opis, czy jak to nazwałaś dykteryjka służyła
wyłącznie temu, by opisać swoje zdziwienie niemiłym zachowaniem kelnerek w Non
Solo-skoro w moim przekonaniu stanęły na wysokości zadania w opisywanej przeze
mnie sytuacji, to dziwne, że w tak "zwyczajnej", jak w przypadku Twojego
pytania "dały ciała".
Nie wiem, czy zachwycam się Non Solo-mieszkam niedaleko, jest to dla mnie
świetne miejsce na niezobowiązujący posiłek-kuchnia jaką lubię, dobre wina,
miła, choć czasem może zbyt głośna atmosfera. Nie wybrałabym się tam nigdy na
randkę czy biznes lunch. Ale na rodzinny obiad, spotkanie ze znajomymi z
dziećmi lub bez-z przyjemnością.
pozdrawiam,
funana

Pytanie o dobre knajpy w rejonie...

Lepiej się orientuję w Górnym Mokotowie. Polecam restaurację w hotelu "Reytan"
na ul. Reytana. Nazywa się chyba "Reytan" ;-) Co prawda ma typowy wygląd
restauracji hotelowej (czyli wyglądu i atmosfery po prostu nie ma) ale jest tam
bardzo dobra kuchnia polska. Jak pogrzebiesz w necie to na pewno znajdziesz
stronę tej knajpy z menu.
Dobra jest pizza w pizzerii w dawnym kibelku przy Puławskiej róg Dąbrowskiego.
Dobry jest też Turek na Puławskiej 52 (kiedyś był tam sklep mięsny) - to ten
sam, który kiedyś miał budkę na skwerze przy Dąbrowskiego.
Lubię też "Regenerację" i "Bramę" ale to są miejsce, gdzie idziesz jak masz
duuużo czasu ;-)))) i jesteś baaaardzo wyluzowany ;-)
I dawno temu byłam w "Nei Fiori" przy Dąbrowskiego ale za Al. Niepodległości -
kuchnia włoska i było OK, ale to było jakieś dwa lata temu.

najlepsza pizzeria wg Was?

Miałem się nie wtrącać, bo wątek jest juz nieco nudnawy, ale bardzo nie lubię
pewnych rzeczy....
Tak więc droga Ago lub też "kliencie" z wątku pt. Non Solo Pizza - odwiedziłem
A Modo Mio juz kilka razy odkąd tylko pojawiła się przy Grójeckiej.
Oto wrażenia:
Pizza: Wizyta pierwsza - bardzo miłe zaskoczenie na plus w porównaniu z Non
Solow. Pizza wegetariańska, margherita - bardzo dobre. Choć uważam, że w Polsce
jest w pizzeriach maniera sypania na pizzę wegetariańską wszystkich składników
jakie są tylko dostępne (oprócz mięsa oczywiście). W A Modo Mio i Non Solo
podobnie. A mozna mniej, a lepiej. Tak to robią we Włoszech.....
Podejście drugie - margherita zdecydowanie gorsza (inny kucharz??) Inny smak
sosu.... Calzone - może być, chociaż znowu się czepię jakości - proponuję
stosować szynkę lepszej jakości. Pizza generalnie niedopieczona - może ze
względu na to, że bardzo dużo osób (chociaż to nie usprawiedliwia kucharza...)
Podejście trzecie - makarony - to co miało być numerem jeden w A Modo Mio -
jest niestety najgorszym punktem programu. Nie będę wymieniał wszystkich, które
próbowaliśmy (a było nas kilka osób). Generalna uwaga - mdłe i mało wyraziste
sosy. No dobra, jednego sosu doczepię się szczególnie - w sosie z gorgonzolą
dobrze byłoby wyczuć tę gorgonzolę a nie samą śmietanę.

Tak więc ogólna ocena - dobry. Wciąż jeszcze do bardzo dobrego brakuje sporo,
zwłaszcza gdy mówimy o makaronach. Poza tym nie rozumiem, dlaczego Penne nie
można zrobić, tylko są kupowane? Za trudne? Na tym polega włoska kuchnia......

Gdzie zjeść po 23?

Gdzie zjeść po 23?
Ostatnio miałem dylemat.Wiozłem ludzi którzy po wyjściu z kina chcieli coś
dobrego zjeść.Nie interesował ich Cynamon gdzie pizza kosztuje 50 zł.Wierzcie
mi nie znależliśmy resteuracji z czynną kuchnią(jeszcze).Czas akcji
Sroda,centrum,godz 23,30.Podpowiedzcie proszę.Przecież nie zaproponuję im Mc
Donalda.Pzdr

Jesień w Ursusie

WSTYD!
Popieram!
Tam chyba nie wiedza ze istnieje cos jeszcze oprocz "spaghetti" i "mozarella" (o tym ostatnim wybitnie swiadczy powyzszy artykuł - nie slyszeli o capri, gorgonzoli czy chociaz mascarpone...?! ). Lasagne jak z marketu, wersja: "pakuję do mikrofali i oto jest". Wstyd. Salatki wybitnie nieswieze, mam podejrzenia ze w ich przygotowaniu braly udzial konserwy i zamrazarki. Podobniez nieliczne zupy. Tiramisu jak ta imitacja z Coffee Heaven. Ogromna, wielka, gigantyczna lura w miejsce cappucino! To cos, co ma byc pizzą - ma na spodzie - o zgrozo - slady po kontakcie z pradem! Kuchnia wloska i brak pieca opalanego drewnem...?!
Jak juz, to fundnij mu zarcie w Non Solo na Grojeckiej, vera italia jest zbyt "trendi" i pseudo.

Gdzie zabrać profesorstwo na obiad?

Można zaprosić takich gości do "A Modo Mio", ul. Grójecka 110,
tel. 022 823 44 46 (wskazana rezerwacja), czynne od 12.00 lub 13.00.
Bardzo blisko od ul. Pawińskiego, na piechotę 5 min., naprzeciwko Hal Banacha.
Kuchnia włoska, lokal jest własnością rodziny polsko-włoskiej. Spotyka się
tutaj sporo Włochów, a to znaczy chyba dobrze.
Wg mnie poziom kuchni jest tutaj rewelacyjny. Panie kelnerki są niezwykle miłe,
uprzejme i kompetentne.
Nie jest to jednakże lokal zbyt oficjalny, nie ma białych obrusów, serwet i
dużych kieliszków do wina, ale też nie jest to bynajmniej bar mleczny czy
knajpa w stylu PRL-u.
Wnętrze urządzone w dobrym guście, nie przeładowane dekoracjami i kiczem
Ceny nie należą do wysokich, pasta od ok. 12-30 zł, pizza od ok. 9 do 26 zł,
dania mięsne i drobiowe ok. 30-35 zł. Rewelacyjna sałatka z owoców morza za
jedyne 20 zł. Sporo propozycji dla wegetarian.
Jedyna wada lokalu - zbyt drogie wina, podstawowe białe czy czerwone w
granicach 50-60 zł, przyzwoite za 80-90 zł, są też droższe. Odradzam kupowanie
wina "domowego" w karafce, ono prawie nigdzie w polskich restauracjach nie jest
dobre. (Co do win mogę służyć radą na priva.)

Pozdrawiam serdecznie
Paweł P.
Forum Wino:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18

"Smaki greckie"

Lepsze to niż konina w Kebabie.

To śmieszne , ale większość uważa ,że kuchnia grecka to ten cholerny gyros ,
a czasem jeszcze sałatka wiejska :-(

Wychodząć z tego założenia Włosi tylko pizza i makaron, a Francuzi żaby i
suflety ????

A my co ? Schabowe z kapustą ??

Widzę, że upodobania tylko niektórych są prawidłowe .
Reszta won

Wątek modlitewny (nie dla religijnych, bo uraża)

Kuchnia włoska
Kuchnia włoska.

W dzisiejszych czasach przeżywamy wielki, kolejny już z kolei renesans kuchni
wloskiej. oprocz znanych i lubianych potraw takich jak pizza i spaghetti, czy
makaron zwany wszak z włoska wloszczyzną, na stolcach naszych krolują i brylują
potrawy takie jak chociażby lazanie i tutti frutti di capri o maryjo o maryjo
opiekuj się nami niesutannie o maryjo o mary joe hey joe jou matacharas o mary
o ma o mo omo oj hej dżud.

Wakacje w Rumunii. Gorąca prośba:)

W Rumunii byliśmy przed wakacjami, w drugiej połowie czerwca, więc
ceny mogą być nieco niższe od tych w pełni sezonu. Za pokój
dwuosobowy płaciliśmy zwykle 20 euro, niezależnie od tego, ile osób z
niego korzystało (zwykle nie było pokoi jednoosobowych, więc za dwa
pokoje, jeden dla nas, drugi dla syna, płaciliśmy 40 euro; jedno
dziecko jest nieekonomiczne:) Mieszkaliśmy w pensjonatach
wyszukiwanych wieczorem, a nawet późnym wieczorem. Ze znalezieniem
miejsc nie było żadnego problemu. Pensjonaty były nowe i miały dobry
standard, czasami do dyspozycji była kuchnia, czasami nie, pół na
pół.
Ceny jedzenia i paliwa były porównywalne do cen polskich. Sklepy
czynne od świtu do zmierzchu, nie było żadnych problemów z zakupami.
Restauracje były różne, czasami bardzo eleganckie, czasami
zapuszczone. Ceny nieco niższe niż w Polsce (przykładowo pizza i
napoje dla 3 osób to równowartość ok. 50-70 PLN). Wejściówki (basen,
muzeum) nie były drogie. Kawa, lody – to też drobne kwoty. Generalnie
wakacje przyjazne budżetowi:)
A sama Rumunia zdecydowanie warta polecenia.

Szkoła NR 7 czesc 54.

Ci na skuterach to zdaje sie byli Pizza Kurierzy Bistro Bordo ...

(Cytat z internetowego przewodnika lokalowego)
Bordo
00-020 Warszawa
ul. Chmielna 34

Miły wystrój w stylu new art, tanie piwo, smaczna włoska kuchnia.

Ale nie wiem czy tak jest naprawde , bo nie bylem tam.

Zauwazylem tych Kurierow, bo najpierw jeden na czerwonym Swietle przez
skrzyzowanie pojechal.
Jednak wychamowal i wrocil na swiatla.
Troche mi grozil , ze go fotografowalem.
Ale bardziej mnie ten autobus w Tle zainteresowal.

Pierogarnie polecam.
Chociaz ich jest juz wiecej. To jakas siec powstaje.
Kelnerki , mlode usmiechniete ubrane w schludne Sukienki w Stylu strojow ludowych.
A ta Pierogarnia jest obok EMPIKU na Rondzie de Gaulla.
A w tym Empiku to chyba razem z 6 godzin spedzilem.
Ksiazki , gazety , czasopisma , muzyka , filmy ... Co dusza zapragnie.

Pozdrowienia

Żarcie na telefon w naszych okolicach

przypomniało mi się
że obiecałem podać namiary.I nie podałem:/ więc chciałem się zrehabilitować:)
Pizeria Primavera na Gołkowskiej
65108, 651 84 74 dostawa gratis
restauracja Segment, Powsińska 18 a
www.segment.sadyba.waw.pl
424 14 14 (do 21.30)
telepizza na Czerniakowskiej
840 08 23
Mario, Bernardyńska 17
424 59 79
dostarczają też zakupy ze sklepu Midi Egzotik (znaczy się "żółty":)
Pizza Huć
5363636
Pizza Dominium
549 94 44
549 95 55
Pizzeria Positano w Panoramie (Al. Witosa)
642 87 11
Metro Kuchnia (chińska, turecka)
9646
To tyle co mam na ulotkach. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za aktualnośc
telefonów;)

Podróże kulinarne - Skandynawia. Nobel z maliną

Raczej kurdyjska i turecka niz arabska:)
Szwedzka kuchnia jest dzis bardzo miedzynarodowa. Pizza i hamburgery
pojawily sie w latach 60-ych i dzis pizzeria jest w kazdej, nawet
najmniejszej dziurze.Potem doszedl kebab, falafel, pasta,tacos,
sushi, itd itd
Do tradycyjnej szwedzkiej kuchni naleza niewatpliwie kulki miesne,
köttbullar, ktore zrobily miedzynarodowa kariere dzieki Ikei,
falukorv (czerwony kolor "falu" to tradycyjny kolor domkow na wsi),
roznego rodzaju dlugo gotowane mieso typu gulasz (dillkött,
kallops), boczek z brazowa fasola, placki kartoflane itd itd.
Pracochlonne dania, dzis serwowane rowniez w ekskluzywnych
retauracjach.Nie zapominajmy o dziczyznie - los, ren, niedzwiedz,
serwowane z borowkami. Wymieniona w postach powyzej malina sama w
sobie jest paskudna, ale podana jako goraca konfitura do lodow jest
moim zdaniem, pyszna.

Prześwietni Czterdziestoletni cz.II

Pierwszy e'mail to od mojego komputera. Wysłał wiadomość zanim zdążyłam coś
więcej napisać.
Tedy do rzeczy.
Straty z nocnej wizyty minimalne. Złodzieje włamali sie do części lokalu
przygotowywanej do remotu. Włamanie do drugiej czesci byłoby znacznie
boleśniejsze. Ale ta druga część jest jednak wyposażona w alarm z sygnalizacją
dla firmy ochroniarskiej.
To pierwsza dobra wieść.
Druga - moje dziecko porusza się po stoku z prędkością zbliżoną do prędkości
światła, i co najważniejsze opanowała technikę zatrzymywania się . Rokowania
pomyślne - obóz przeżyje.
Trzecia - odkryłam dzisiaj fajną knajpę. Reklamuje się, że szybko, smacznie, do
syta i tanio. Wprawdzie bez ekstrasów, ale stek prawie zakrywał talerz,smak
znakomity, a jakie surówki i inne dodatki, pycha!
A to wszystko dzięki temu, że jestem sama. Z dzieckiem mogłam co najwyżej pójść
do McDonalda , KFC czy Pizza-Hut. Nasze kulinarne gusta tak się rozchodzą, ze
albo ona nie je , albo ja nie jem, w zależności od tego, gdzie pójdziemy. Razem
jemy tylko u babci, ale wiadomo babcina kuchnia nie ma sobie równych...

I słońce dzisiaj tak pięknie świeciło...
Nawet jakiś akwizytor usiłował złapać mnie na Walentynki i namówić na zakup
jakiej "dupereli". Zastanawiałam się czy zaliczył mnie jeszcze do wieku
walentynkowego , czy też ocenił, że musi mnie już skleroza dopadać.
A ja z wieku to wcale nie walentynkowa, tylko - jeżeli już- to "ósmomarcowa".
W sumie - jest dobrze.
Pozdrawiam wszystkich Prześwietnych.

duha

Przytulny POKÓJ DLA 2 OSÓB od lipca

Przytulny POKÓJ DLA 2 OSÓB od lipca
Cześć, poszukujemy dwóch sympatycznych dziewczyn lub pary do dużego (ok. 12
m), umeblowanego (nowiutka meblościanka, 2 łóżka, biurko), przytulnego pokoju
z balkonem, znajdujacego się w 3 pokojowym mieszkanku studenckim. Oprócz Was
mieszkamy jeszcze my, czyli dwie studentki - 3 i 1 rok. Do dyspozycji: tv
kablowa, stałe łącze internetowe, telefon, kuchnia, świeżo wyremontowana
łazieneczka z nową pralką itd... Mieszkanie znajduje się w przyjemnej i
bezpiecznej okolicy (Krowodrza Górka), na nóżkach ok 25 minut od Rynku. Mamy
bardzo dobre połączenia autobusowe i tramwajowe (pętla) - ok 10. minut do
centrum, bezpośredni dojazd do każdej uczelni z wyjątkiem AE. W okolicy dużo
fajnych sklepów i tym podobnych (Pizza Hut, fryzjer, apteka, solarium,
siłownia,sauna,park itd.) Opłaty: 300zł od osoby (czynsz w tym woda i
ogrzewanie) + media (gaz, prąd, tv, telefon) ok.40zł. Pokój jest do wynajęcia
od: - 1 lipca na cały przyszły rok akademicki - lub na 3 miesiące wakacji
(wtedy cena nie przekroczy 300zł od osoby za miesiąc.

Pozdrawiam Aga

kontakt. 691912500 lub (012) 634 57 50
gg 441020
aganieaga@o2.pl

city-point

Wiesz, PIZZA HUT na stacji benzynowej raczej nie przyciagała ludzi, więc mogła
liczyc głównie na zamówienia telefoniczne. Ja miałem na myśli raczej lokal, do
którego można pójsc i zjesc bez oglądania tankujących samochody ;)

Mam nadzieję, że będzie też Sphinx, bo odpowiada mi ich kuchnia, a nie zawsze
jest czas, żeby coś przygotowac w domu. No i troszkę dziwne jest to, ze nas na
razie omija ta siec, bo chyba jesteśmy jednym z niewielu miast tej wielkości, w
którym Sphinx nie ma swojego lokalu.

Preferowana kuchnia

Co do moich preferencji kulinarnych - zdecydowanie kuchnia polska, bardziej mięsna niż warzywna. uprzedzenia: fast-food, pizza z nieśmiertelnym keczapem (profanacja!) i ciasta, torty, ciastka z obrzydliwie słodkim kremem (pfuj!), zapijane to wszystko środkiem do czyszczenia rur kanalizacyjnych marki coca-cola.

włoskie gelato - nie polecam

ach, z ta popularnoscia bylbym ostrozny, na ile ja znam swiat to popularne jest
spaghetti i pizza ale juz np. o winach mawia sie, ze trzeba sporo zaplacic,
zeby dostac dobre wino wloskie
frutti di mare jest dosc popularne ale jada to chyba niewiele tych ze swiata
pelno wszedzie jest pizzeri, sporo jest takze wloskich restauracji ale inni niz
wlosi jadaja tam przewaznie pizze i lasagne
kocham italie, lubie wlochow ale zawsze staram sie byc obiektywny i nie uwazam
kuchni wloskiej za cos wyjatkowego
jest smaczna poza szlakami turystycznymi (na szlakach czesto niezjadliwa) ale
jako sie rzeklo nic szczegolnego, polska kuchnia wcale im nie ustepuje mimo, ze
jest radykalnie rozna
ostatnio i w polsce nudle sa bardzo popularne i mozna zrobic blyskawicznie
poczestunek po wlosku, nawet majac pusta lodowke
wystarczy kilka torebek makaronu i bytelka kaczupu, masz racje

paganella - Andalo

Byliśmy w Paganelli/Andalo w okresie sylwestra w zeszłym roku.Są to mniej znane
tereny narciarskie,na których jeździli głównie Włosi.Paganella jest b.małą ale
sympatyczna miejscowością,bez dyskotek itp.Są tylko lokalne knajpki
(pyszna,prawdziwa włoska kuchnia,super pizza)Andalo,jest pare km od
Paganelli ,jest dużo większe,jest tam stacja gondoli (z Paganelli wjeżdża się
na górę krzesełkami,dosyć wolnymi) i wszystkie rozrywki.W Andalo jest też
super lodowisko.Ogólnie jest tam fajnie dla średnio wymagajacych narciarzy.Źle
zorganizowane sa w obydwu miejscowościach parkongi pod wyciągami.W tygodniu
Sylwestrowym był duży tłok na stokach i parkingach.
Warto zrobić wycieczkę po okolicy-piękne widoki,droga nad jeziorem.Miłych ferii.

wczoraj wróciłem............ odpowiem na pytania

Byliśmy pod namiotem - samochodem z kuchnią i polskimi zapasami. Kilka cen -
chleb - (UWAGA - na kilogramy) - od 2-3 E/kg. Wieprzowina - 3 kotlety na obiad
kosztowały 5,8 E. Paliwo 95 bezoł - 1,11-1,18 zależy od stacji.Lody - 1 gałka -
0,8-1,0 E - ale 2-ie juz taniej. Owoce troche drozsze niż u nas - trzeba
kupować na bazarach - wtedy jest troche taniej. Woda mineralna - cena
porównywalna z naszą. Pizza - od 5 E wzwyż - mówię tu o okrągłej ( a nie o
wycinanym kawałku). Ryby - od 7E/kg. Małże 7 E/kg - ale można samemy nazbierać
(sam zbierałem i gotowałem PYCHA). Pozdrowionka

na dobra Pizze lepiej jechac do Wiednia

Nie nalezy zapominac, ze czesto turystom / szczegolnie zagranicznym / serwuje
sie to, co lubia. Gdyby tak nie bylo, nie przychodziliby. Jesli ktos gustuje w
sosach Da Grasso / z watku Kuchnia /, dobra pizza na pewno nie bedzie mu
smakowala. Bedzie na nia narzekal albo trafi do pizzerii, ktora do oczekiwan
turystow sie przystosowala.

Przede wszystkim kuchnia - co i gdzie polecacie?

> to juz bylo kiedys walkowane i o gustach sie nie dyskutuje ale przypomne,
> szczegolnie tobie linn_linn, ze do Italii nie jezdzi sie na jedzenie w
> przeciwienstwie np. do Francji

Nie masz racji vojager29. Kuchnia włoska zaczyna zdobywać pozycję jednej z
najsłynniejszych kuchni świata. To nie tylko spagetti i pizza. Mnie np. gardzo
smakowała gęsta zupa jarzynowa zwana bodajże minastrone oraz cielęcina z
szynką. Niestety nie pamiętam nazwy. Poza tym jeszcze wiele innych potraw.

Sardynia - gdzie jechać?

dobrze ci mówić, a skąd człowiek ma wiedzieć że to włochy?
a jak pytek chce dobrze zjeść, powinien jechać na korsykę. włoska kuchnia jest
jadalna tylko poza włochami. może miejscowi wiedzą gdzie można się wyżywić, ale
to co się oferuje w kurortach to klęska. nawet pizza.
na parę dni polecam Cala Gonone, ale we wrześniu. w lipcu jechałbym na Lofoty.

gdzie wesele w wesołej

jesli nie bedzie za daleko, to nowo ostarty lokal w Koniku Starym, Trakt Brzeski 66

dobra kuchnia, jadlem tam niedawno pierogi (domowej roboty, gotowane i moga byc
podsmazane), pizza domowej roboty z pieca itp.

byla juz tam jakas dyskoteka na ok. 80-100 osob, niedlugo bedzie jakas 18-stka
tam organizowana...

Pozdrawiam, Spider

ps. nazywa sie to Gospoda/Pizzeria, przy samej trasie na Minsk Maz., ok. 150 m.
przed skretem na Halinow, po lewej stronie

pizzeria w wesolej centrum

> Pizza dość niezła, ale oliwki w pizzy z pestkami to nieporozumienie.

E tam. Oliwka bez pestki w goracym piecu więdnie,wysycha i traci smak, jest
mniej ciekawa smakowo niż zimna. W rozgrzanej oliwce z pestką wzbierają soki i
staje się ona bardziej aromatyczna i smaczniejsza od zimnej.

Ja sam byłem zwolennikiem sprzedawanani bez pestek i tłumaczyłem żonie, że
Polacy się nie poznają na różnicy smaku, bo będą zbyt zszokowani obecnością
pestki. Jednak ta różnica smaku jest tak wyraźna, że zaraz po pierwszej próbie
ustąpiłem i nawet złoszczę się, że ona ustąpiła mi i nadal wprowadza oliwki bez
pestek (na ogół jeden kolor ma z pestką, drugi bez).

Sprzedajemy pizzę robioną na wzór włoski nie amerykański, więc najważniejszym
naszym celem jest smak pizzy i nie chcemy rezygnować z jego jakości nawet za
cenę narażenia się przyzwyczajeniom klientów wychowanych na tradycjach pizy
amerykańskiej.

A kuchnia włoska pełna jest takich nieporozumień - dają w niej na przykład
makarony zmieszane z sosem zawierającym małże w muszlach.

odchudzanie a kuchnia włoska ;)

Faktycznie, jeżeli lubisz kluski, kuchnia włoska jest Twoim przekleństwem :D
Teorie dotyczące uzupełniania się aminokwasów czy neutralizowania niektórych
enzymów trawiennych przy odpowiednim komponowaniu posiłków są dobre, ale dla
tych, którzy nie mają problemów z poskromieniem apetytu.
Rada jest faktycznie jedna - rozsądek.
Oliwa z oliwek jest zdrowa, ale w połączeniu z bogato-węglowodanową pastą,
mięsem i tłustym żółtym serem zaczynają się schody. Wystarczy spojrzeć na
włoskie ragazzi - młode zazwyczaj czarnowłose, śniade piękności. Ale już jako
dojrzałe panie domu... - typowy model dobrze odżywionej (:D) włoskiej mamuśki.
Może i serce mają jak dzwon, ale wyglądem nie grzeszą.
Staraj się unikać tłustych sosów, tłustych serów żółtych, tłustych mięs -
szczególnie w połączeniu z makaronami. Nie przejadaj się (jedz na małych
talerzach a nie na 50-centymetrowych półmiskach i pohamuj z pizzą maksymalnie do
2-3 razy w miesiącu.

Wasze ulubione knajpeczki, reastauracje....


Podaję moje ulubione

SAN REMO-pyszne lody(chyba najlepsze w zg)przyrządzone z fantazją(:D)-
spaghetti lodowe,lasagne,specjalny deser lodowy dla zakochanych,dobra
kawa.Ceny znośne-za większe desery płaci się od 9 do 12 zł.(ul.Francuska)

NIGER-bardzo dobry tort czekoladowy,pyszna czekolada i kawa,nigdzie nie
jadłam tak pysznych lodów waniliowych,ceny są niskie (na mieście,sąsiaduje z
Roberto)

KOLOSEUM-można wpaść po seansie w kinie,bardzo dobra pizza,spaghetti,ceny na
każdą kieszeń,mała pizza już od 4.99.Lokal jest dwupiętrowy,więc nie trzeba
się martwić o wolne miejsca,bo jest ich pod dostatkiem.(naprzeciwko kina Wenus)

POD KASZTANEM-fajna atmosfera,z głośników płynie bluesowy rytm,można
poczytać fajne gazety,zjeść kanapkę,wypić dobrą herbatkę,do tego pyszne
ciastko,w deserach też można powybierać.Bardzo fajny ogródek,czasami odbywają
się imprezy.(koło placu pocztowego)

SCHABIK-bardzo dobre jedzenie-kuchnia polska,ceny rozsądne,przychodzą "grube
ryby"(naprzeciwko Centrum Biznesu).

TURYSTA-jeżeli lądujesz w Zg jako podróżny,nie radze zgłodniałemu jeść na
dworcu,lepiej udać się do tego taniego baru.Wystrój brzydki,ale jedzenie dobre
i przede wszystkim tanie(w sam raz na kieszeń studenta).Bez obaw,że się czymś
zatrujesz.Ja najbardziej polecam ruskie pierogi.(nieopodal dworca)

Dlugie jesienne wieczory

osm - wielkie dzieki za porzadny watek

ja mam problem bo dlugie wieczory oznaczaja dla mnie nie wiecej czasu, ale
mniej slonca. dlatego raczej przygnebiaja
ale rozpraszajaco zazwyczaj dziala kuchnia. znaczy dzialania kuchenne.
tarta do kawy.
porzadny kapusniak rozgrzewajacy.
pizza!
choc nic nie przebije numeru 1 w mojej hierarchii zawsze i wszedzie - ksiazek
ma sie rozumiec. teraz na fali jade - 'biale zeby' zadie smith. naprawde
niezla. czeka nowy sapkowski;)
pozdrawiam trojkowo;)

Pizza u Włocha

Pizza u Włocha - de gustibus non est disputandum
Myślę że to delikatny temat ( kuchnia!)i opinie moga być silnie zabarwione
emcojonalnie Ja akurat chwalę sobie ten punkt pizzę i cenę ( właśnie w
stosunku do jakości) Gdy porównam to do innych wyrobów Pizzy Hut czy innych
pożal się Boże fabrykantów to nie mam chwili zawahania, kto lepszy

A ciasto uważam że nie jest podeszwą tylko takie jak być powinno I Włoch też
nie ukrywał że to nie jest włoskie prosciutto ale też wtedy ceny byłyby pewnie
inne

na pewno przydałyby się jakie zniżki dla osiedli w zasięgu wzroku

Siąść i płakać... menu

dzieki, tefon to juz cos! w sieci jej nie znalazlam. ale za to dzieki tym
poszukiwaniom, wiem juz jak wyglada enzo ;-) staram sie nie skreslac knajpy ze
wzgledu na wyglad. np. w moim ulubionym miejscu na sushi (ul. naleczowska) w
ogole nie ma klimatu sushi baru, tylko taka knajpa-relikt w pawilonie (takim
jak il caminetto, i tez po schodkach), ale za to zarcie suuper i japonczyk
przygotowuje smakolyki! jest tez kuchnia chinska. to troche off topic, ale
polecam. chociaz z bolem, bo wole jak tam jest kameralny nastroj ;)

a co do il caminetto jeszcze, to ich focaccia posypana sola i rozmarynem jest
miodzio :) mmmm...

po non solo pizza ja tez bylam zawiedziona...

powoli dochodze do wniosku, ze

gini napisała:

> Wlochow po prostu nie da sie nie lubic.Dlatego nie istnieje pewnie takie
> pojecie jak antyitalianizm.
> I ta ich kuchnia, ktora wlasciwie podbila swiat.

no wlasnie ta ich pizza:) potem trza ostro cwiczyc,aby nie tyc w tempie
proporcjonalnym do rosniecia spodu drozdzowego,chyba,ze ktos by nami tak
obracal jak tym ciastem:)

Pizzeria Restauracja "Los Amigos"

Pizzeria Restauracja "Los Amigos"
Wybraliśmy się tam skuszeni opowieściami o dobrej pizzy.
Te lokal znajduje się na Wiejskiej zaraz za skrzyżowaniem z Pogodą.
Miejsce jak miejsce - przerobiona stara willa, na tarasie i w
ogródku są stoliki, generalnie nic wyjątkowego.
Menu bogate - pizza, sałatki, spaghetti, "pasta" i "kuchnia latino-
amerykańska". Ceny pizzy 10-35zł, sałatki 12-15, spaghetti od 8 w
górę.

Ucieszyłam się, że na 1 pizzy mogę mieć 2 różne smaki. Ale tu
nastąpiło niemiłe rozczarowanie - w takiej wersji robią tylko
średnią (30 cm) lub dużą (50cm). Jeżeli nie zjem, to za 1 zł mogę
sobie kupić kartonowe pudełko i zabrać do domu. Nie czekaliśmy długo
na zamówienie, może dlatego, ze byliśmy ok. 15.30 i tylko 2-3
stoliki były już zajęte.

Na jednej połówce miałam wersję z 4 rodzajami sera. Niestety tak
wyglądała i smakowała jakby położono tam dużą warstwę jednego
rodzaju, nie można było nic rozpoznać ani rozróżnić smaków. Cała
pizza była z wierzchu polana oliwą, która leżała w zagłębieniach
pomiędzy składnikami a po ukrojeniu ściekała na deskę, na której ją
podano. Butelkowy sos czosnkowy miał dodatek rozgniecionego czosnku.
Za to ciasto dobre - kruche, dobrze przypieczone.

Z "kuchni latino-amerykańskiej" zamówiliśmy enchiladas czyli
zapiekaną tortillę z wołowiną i dodatkami. W smaku bardzo dobra ale
miała mało nadzienia. Zapłaciliśmy za nią 16 zł.

Mnie osobiście ten lokal nie zachwycił.

ile jeszcze nachalnej reklamy Cristalu?

ile jeszcze nachalnej reklamy Cristalu?
Logiczne jest, że za to zapłacili. Ale jak długo to będzie trwać? Co piatek
informacje, że kuchnia malezyjska, indonezyjska czy japońska. A to g...
prawda, z każdej kuchni to 1-2 dania czyli całe nic.
Niestety póki co to u nas lokale nie powstają jak grzyby po deszczu. Ale
wystarczy zajrzeć na to forum, żeby zobaczyć, że co jakis czas pojawia się
nieznany dziennikarzom lepszy lub gorszy nowy lokal (np. słynna Pizzeria
Quattro). A ja ostanio zobaczyłam, że na rogu Warszawskiej i Pałacowej jest
pizza i drink bar Malawi. Nie pamietam aby to było opisane w GW. Może czas
najwyższy aby szanowne państwo redaktorostwo pofatygowało się poza Białystok -
tam też są fajne miejsca (jakby brakowało pomysłów polecam Tejszę w
Tykocinie).

Wielkie przejęcie w branży restauracyjnej - Sfi...

Wielkie przejęcie w branży restauracyjnej - Sfi...
Ciekawe - całkiem niedawno wokół spraw właścicielskich Sphinxa
toczył się prawdziwy bój na ostre naboje. Teraz spółka robi kolejny
krok ku wzrostowi. Rozsądne jest dyferencjowanie menue - kuchnia
polska, azjatycka a teraz pizza. Z drugiej strony to wyzwanie
rzucone sieciom pizzerii - ten fronty tego rynku wydają się już
mocno "okopane".
O dobrych praktykach biznesowych:
DOBRAPRAKTYKA.PL

Wielkie przejęcie w branży restauracyjnej - Sfi...

zarówno sphinx, jak i da grasso są najgorsze, kazde w swojej kategorii. da
grasso to ordynarny wyrób pizzopodobny, który nic z wloską pizzą nie ma
wspólnego. OHYDA. sphinx to sieciówa z "arabskim" żarciem, które nie ma nic
wspólnego z kuchnią arabską. razem to będzie czad po prostu, dobrze, że nie
bywamw takich miejscach:)))

Bycze jądra z grilla

Jeżeli chodzi o jedzenie psów to po co jechać do Azji,nasi południowi sąsiedzi
jedzą psy(słowacja).
Co do przypraw w XVI i XVII jest troche racji,ale nie cała. Mięso było
przyprawiane bardziej bo faktycznie sie psuło...ale tak samo psuło sie w całej
europie, przypomne,ze w XVI i XVII to złoty wiek i mówienie o jakiś kompleksach
ówczesnych Polaków jest poprostu słabą znajomością historii.
Polska kuchnia nie jest też specyficzna,gdyż na obszarach Polski nei
występowały masowe klęski głodu,zeby ludzie musieli jeść slimaki,żaby,morskie
żyjatka itp.Ekskluzywne żabie udka,pizza,zapiekanki,lasagna,ostrygi,kawior są
skutkiem klęsk głodowych gdy ludzie szukali alternatywnych źródeł jedzenia.

All inclusiv

Nigdy nie brałam all(nie chodzi tu o kase) z prostej przyczyny, jedzonko
hotelowe nie smakuje mi bo jest monotonne.Dopiero na tym forum w tym roku
wyczytałm że kuchnia egipska jest zupełnie odmienna od tego co serwują w
hotelach. Dożywialiśmy się w Mc Donalds lub Pizza Hart, ale to też po jakimś
czasie może się znudzić(zwłaszcza przy pobycie dwu tygodniowym). Z tego względu
brałam ze sobą suche kiełbaski, a w sklepie na miejscu dokupywałam bułki,
masło,pomidory i inne artykuły spożywcze. W tym momencie wyobrażam sobie jak
większość forumowiczów wyzywa mnie od wieśniaczek(chociaż nie wynosiłam nic z
restarcji, a wręcz przeciwnie wnosiłam). Nie przyznajecie się na forum że
tęskniliście za polskim jedzeniem, bo siedzicie teraz w domciu i niczego Wam
nie brakuju. Za to na lotnisku w drodze powrotnej tu i ówdzie nasi rodacy
dyskutują na temat nr.1 jakież to przysmaki przygotowała mama lub babcia z
okazji przyjazdu( a przecież w Egipcie było tak fajnie, szwedzki stół, jedzenia
od wyboru do koloru).

Byłem, widziałem, opowiem ... hotel Bella Vista

Hotel położony w samym centrum Hurghady.Nie jest duży przez co mało
uciązliwy.Przeważają turści z niemiec i Słowacji. Pokoje sa ładne tzn. duże,
czyste, ładne meble, ładne lazienki, ...
Z tego co się zorientowałem to triada dostaje zawsze gorsze pokoje tzn. z
widokiem z tyłu hotelu - po interwencji wymieniają ale wtedy kiedy się zwolni.
Generalnie do hotelu nie wolno wnosić jedzenia (wody, soków, piwa, ...),
kontrolują przy wejściu szczególnie nowych turystów (tych nie opalonych).
Jedzenie w hotelu jest w cyklach tygodniowych tzn. kuchnia francuska, włoaska,
niemiecka, meksykańska, orientalna, ... - wszystko smakuje prawie tak samo.
Jedyny mankament to mały wybór owoców.
Śniadania są smaczne - nalesniki, omlety, jajecznica, jogórt, ...
Dwa razy w tygodniu obidy serwowane sa na przy basenie.
Ceny w hotelu są duyżo wieksze niż na mieście - woda duża 5 (1,5), kawa 6 (3),
frytki 10 (5), piwo 13 (5), pizza 17 (17)
Ogólnie hotel jest fajny i nie masz o co się martwić.
Jak o czymś nie napisałem to mi przypomnij ...

Wątek weekendowo- kawowy

U mnie w domu pizza to wybitnie męska sprawa,Kupiłam dzisiaj drożdże i
pieczarki, i jutro małż działa ( ja posprzątam wrrrr . Czy kiedy Wasi męzowie
gotują kuchnia też wygląda jak u Kuronia czy Makłowicza??? )
A ponieważ opakowanie drożdży to 10dkg, muże skuszę męża na bułeczki
drożdżowe...

Polska żywność zalewa Europę

Kuchnia amerykańska jest chyba rzeczywiście zlepkiem przepisów z całego świata,
ale zlepkiem zrobionym bez gustu i fantazji. Na przykład, kuchnia francuska i
meksykańska są bardzo dobre osobno, ale potrawa zrobiona przez wymieszanie
elementów francuskich z meksykańskimi byłaby pewnie niejadalna, a może nawet
szkodliwa dla żołądka. Włoska pizza to jest symfonia smaków, można się przez
długi czas zabawiać odgadywaniem składników. Pizza amerykańska jest nieudolną
imitacją - to jest po prostu pajda chleba z warzywami polana niedobrym
ketchupem i z dodatkiem jakiegoś oleju, po którym zawsze bolał mnie żołądek.
Trend polegający na nasycaniu potraw środkami konserwującymi doprowadził
właśnie do tego, co widzimy - potrawy bez smaku, ale o wspaniałym wyglądzie na
przykład jabłka bez skazy na powierzchni, które smakują jak mokra mąka. Ludzie
próbują uciec od tego trendu i Polska ma dobrą pozycję wyjściową, żeby na tym
odwrocie zarobić. Słyszałeś o ruchu "slow food" we Włoszech?

Myślę, że przyczyną tak gwałtownie negatywnej reakcji cudzoziemców na
amerykańskie jedzenie jest to zjawisko, które obaj wspomnieliśmy: jeśli chcesz
znaleźć dobre jedzenie, to musisz starannie poszukać. W pierwszym odruchu każdy
kupuje albo idzie do restauracji tam, gdzie ma blisko. We Włoszech, Francji,
Niemczech, Meksyku, i w wielu innych krajach, nie prowadzi to do żadnych
negatywnych doświadczeń. Szukając można znaleźć lepsze, ale najczęściej to
pierwsze jest już całkiem dobre. W USA to pierwsze doświadczenie jest
najczęściej szokujące: Taki bogaty kraj i takie dziadowskie jedzenie!

restauracje w katowicach

Taką całkiem pustą pustynią to chyba Katowice nie są, ale
rzeczywiście brakuje niedużych knajpiek z dobrym jedzeniem w
przystępnych cenach. Mam wrażenie, że jeszcze kilka lat temu nie
było aż takiego zapotrzebowania jak teraz, a zapewne będzie ono
rosło. Coraz mniej ludzi pracuje w przemyśle, przestaje obowiązywać
schemat "o 14.00 fajrant i dodom na obiod". Ludzi pracują do późna i
chcą w ciągu dnia zjeść jakiś ciepły posiłek, a i wieczorkeim dobrze
jest gdzieś wyskoczyć na jedzenie.
W tej chwili sama pizzeria to chyba za mało, bo tych jest
kilkanaście, a nie każdy ma ochotę stale zajadać się pizzą.
Potrzebne byłoby szersze menu: makarony, zapiekanki, musaka,
lasagne, sałatki... nie koniecznie tylko dania włoskie, cała kuchnia
śródziemnomorska jest świetna.
W razie, gdyby był Pan zainteresowany kwestią pozyskania lokalu i
projektem restauracji - proszę o kontakt mailowy (należy
usunąć "NOSPAM" z adresu)
Pozdrawiam.

Kuchnia włoska

wiecie dlaczego pytam?
ano dlatego,ze wg większosci Polaków (i nie tylko) kuchnia włoska to kilka
rodzajów kluchów na krzyz
pizza
lasagnei tiramisu

takie dania mzona zjeść w większosci polskich restauracji, ktore pretendują do
miana włoskich

a kuchnia włsoka jest jedną z bogatszych.
KAzdy region, a czasem kazde miasto ma swoje specjały
potem cdn

teraz Wy

Kuchnia włoska

dla mnie kuchnia wloska to oliwa z oliwek, czosnek, bazylia, parmezan, mozarella

dopiero potem makarony: lazannia i canelleoni na poczatki, z gnocci posrodku i
spaghetti dopiero na koncu

no i pizza ale ona to juz w ogole na koncu kolejki jest

kuchnie wloska znam z Neapolu i polskich knajp

BIAŁY sos do pizzy.

Kuchnia bez granic
Na szczęście jest kilka takich miejsc i nie jesteśmy ograniczeni.
Kiedyś na imieninach w Polsce podawało się jedną i tą samą sałatkę jarzynowo-
majonezową. Na szczęście wyszliśmy z tej jednostajności...
A dziwne połączenie kulinarne zawsze mogą stworzyć coś dobrego.

marghe_72 napisała:

> Gość portalu: wrzatek napisał(a):
>
> > W ktorym to regionie Wloch?
> > Czy ten majonez piecze sie razem z pizza?
>
> w żadnym
> To w Polsce sie tak jada :D.. na szczęscie w niewielu miejscach
>

restauracja w krakowie

Na Kazimierzu polecam Alefa przy Szerokiej, za Arielem, po tej samej
stronie,naprzeciwko komisariatu Policji, o. Zwłaszcza teraz, mają piękny, duży
ogródek. Kuchnia żydowska, b. smaczna. Polecam chłodnik buraczany, kugiel,
kaczkę pieczoną z czerwoną kapustą, na deser charoset z jabłek z winem, a
właściwie wszystko jest tam pyszne.
Polecam też Brasserie na Gazowej, wyżej wspomnianą, wystrój nie porywa, ale
jest tam spokojnie i pyszne jedzenie - chłodnik bazyliowy, zapiekanka z
cukinii, polędwica z sosem grzybowym - czysta poezja.
A dobra pizza, sałatki i makarony są na rogu ul. Józefa w FAbryce Pizzy, knajpa
jest przytulna i nastrojowa, ostatnio powiększona o obszerne piwnice.

niezle knajpy we Wroclawiu

Zależy jakie jedzenie preferujesz (domyślam się, że nie chodzi o Mcdonaldsa, Kfc
itp. Bardzo fajne włoskie jedzenie znajdziesz w lokalu Novocaina w Rynku tuż
przy placu Solnym. Bardzo smakowała mi i znajomym pizza biała z różnymi serami.
Zresztą inne jedzenie jest również b. dobre i z tego co wiem większość produktów
jest sprowadzana prosto z Włoch. W Rynku, a właściwie tuż obok jest b. fajna
knajpka z kuchnią meksykańską, tylko tam trzeba obowiązkowo zrobić rezerwację.
Fajnie można też zjeść w Kurnej chacie zaraz przy Jatkach (mhmmm te
ziemniaczki...) Poza Rynkiem dość fajnie można zjeść w Marche gdzie są różne
kuchnie świata. Tuż za ścianą jest Splendido (ten sam właściciel tylko ceny
kilka razy wyższe i lokal bardziej ekskluzywny chyba jeden z najdroższych we
Wrocławiu). To chyba na tyle. Miłego pobytu we Wrocławiu.

zarekomendujcie jakas fajna restur. w wawie

Marghe ubodla mnie Twoja opinia bo podwazasz moj smak. Zarekomendowalam jedna
pizza bo zjadlam wszystkie z karty i taj jest rzeczywiscie najlepsza (jak na
mojego smaka). Ciasto na pizze jest niestety w ogole nie slone bo dodaja do
niego piwa jak wyczuwaja moje kubki smakowe. Prawdziwa wloska pizza? Hmmm
ogromny placek z pomidorami i mozarella i bardzo chrupiacy nie bardzo mi
odpowiada bo nie lubie az tak chrupkiego jedzenia. Zreszta we Wloszech mozna
spotkac tysiace roznych odmian pizzy i co niestety jest bolaczka jak na pizze
to niestety nie do Wloch. Nie smakuje mi ichniejsza pizza, w przeciwienstwie do
kazdej innej wloskiej potrawy bo za ta kuchnia przepadam.

W kazdym razie zapraszam do Gagi jezeli krucho z kasa i chcecie dobrze zjesc.
Jedna duza pizza na dwie osoby spokojnie wystarczy i co mnie cieszy maja dobry
wybor win.

bardzo Wam dziękuję, kochani!

bardzo Wam dziękuję, kochani!
Kochani, śpieszę z wychwalaniem Was pod niebiosa za cuda, jakie potraficie
wyczarować w kuchniach nie tylko własnych ale i cudzych. Wiem, że nieładnie
zaglądać komuś do gara ale ja Was bardzo proszę - zaglądajcie do mojego!
Forum stało się dla mnie inspiracją do licznych eksperymentów kuchennych,
próbowania nowych potraw, przypraw itd.
Widzę, że kuchnia może być tematem rzeką - zawsze znajdzie się jakiś pomysł
na to, jak i czym uraczyć szanowny żołądeczek! Dziękuję Wam za porady o
garach (nobulshit), za przepisy na tarty (ela.tu-i-tam,czekolada72), które
teraz królują w mojej kuchni, a w których zmieniam tylko nadzienia. Za jakiś
czas zachwycę się jakąś inną potrawą wg przepisu z forum oczywiscie.
Tak się tym zachwycam bo do tej pory byłam tradycyjna, jakiś kotlecik, pizza
i takie tego... a już jak przeczytałam wątek o największych barbarzyństwach
kulinarnych to stwierdziłam, że nieźle nagrzeszylam i byłam wielce
ograniczona. A teraz i mężuś się cieszy, że różności na stole! Pozdrawiam
serdecznie i życzę smacznego!
P.S. dziś na obiad tarta z brokułami, kalafiorem, kielbaską itd. pycha!

Co Was zniecheca do kuchni orientalnej/azjatyckiej

Ja wolę kuchnię a la chińszczyzna od tej niby włoskiej. Od dziecka nie lubiłam
klusek tylko mięsko i mięsko trzy razy dziennie - może stąd mój obecny gust.
Pierwsza wizyta w restauracji chińskiej (b.dobrej) przekonała mnie (lata
osiemdziesiąte) nieoczekiwanie do ryżu, a i do całości zagadnienia w nowym dla
mnie kształcie. A ten kształt jest raczej bezkształtny. Wszystko rozdrobnione i
masa dań wygląda niemal identycznie. I to chyba powoduje, że jak człowiek zrobi
w domu jedno takie danie, to następne czym ma się od tego pierwszego różnić? Że
potnę wieprzowinę zamiast kurczaka? Albo, że dorzucę pare owoców morza?
Domyślam się, że mając w domu jakiś zestaw tzw. chińskich przypraw każdy sypie
je beznamiętnie we wtorek i co dalej? W środę też ma je sypać i mieć kolejny
dzień ten sam smak?
Podejrzewam, że różnorodność kuchni chińskiej zamienia się w naszych i w moich
rękach w pozorną różnorodność.
A akurat mój brak euforii co do kuchni włoskiej bierze się stąd, że
różnorodność makaronów w moich oczach, to po prostu ciągle kluchy i dla mnie ta
kuchnia to pizza oraz "reszta świata", czyli kluchy. Bardzo mi włoski smak
odpowiada, ale nie budzi we mnie euforii to samo "nadzienie" raz na jednym
makaronie a potem na innym. Wiem, że upraszczam sprawę. Myślę, że takim
uproszczeniom ulega również chińszczyzna właśnie.
A czy ktoś ma wok, czy nie ma to jednak drugorzędna kwestia.

Czyj to przepis na pizze?

autorką jest stokrotka z czarnej oliwki :)
kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=270
I też robię rękoma. Cud - miód pizza!

A tak na marginesie... Co dajecie na wierzch?
Ja mam 2 sprawdzone sposoby:
1. pomidory, ser, pieczarki, salami, czarne oliwki
2. pomidory, ser, szynka, ananas
Pomidrory oczywiście przesamżone (robię z pestkami bo nie chce mi się dłubać) z
dużą ilością czosnku i ziół.
Chciałabym zrobić takie jak bywają w pizzeriach... Różne fikuśne takie :)
Podajcie swoje sposoby!

jaka restauracja w lublinie

Uważam że Atmosfera jest nie bardzo już nie ta obsługa. Jeśli chodzi o
restaurację aby smacznie zjeść to polecam dwie: Ulice Miasta obok bramy
krakowskiej i na rynku Starego Miasta no trochę dalej Złoty Osioł oberża. W
jednej i drugiej duży wybór dań podanych elegancko i w ilościach nie małych.Są
one łatwe do znalezienia dla nie-Lublinian. Jeśli pizza to zgadzam się
Giuseppe, najlepsza kuchnia sródziemnomorska w Oregano Cafe ( apropo
naprzeciwko Oregano jest piwniczka Marty Gessler) Jeśli pub to jest ich sporo,
polecam U szewca za Rynkiem Starego miastatylko uwaga radzę nie jeść tam.

m.in. o Pizzy hut

m.in. o Pizzy hut
" dzięki sieciom Pizza Hut czy Taco Bell wielu ludzi w USA czy Europie, którzy skądinąd nie mają szans na kontakt z kuchnią włoską czy meksykańską, po raz pierwszy mogło spróbować pizzę czy burrito. To niezaprzeczalna korzyść. Z drugiej strony kryje się za nią od razu zagrożenie - jeśli dla wielu ludzi pierwszym kontaktem z kuchnią włoską jest Pizza Hut, to ci ludzie wyrabiają sobie nieprawdopodobnie fałszywe wyobrażenie na temat tego, jak pizza powinna smakować czy wyglądać."
calosc tu:
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2394664.html

kuchnia amerykanska

kuchnia amerykanska
ja tak nieformalnie w niesmialej obronie kuchni amerykanskiej. Bo czytalam
juz sporo komentarzy-nawet bodajze dzisiaj od Giezika-na ten temat. Wiec jak
tak cicho chcialam zaprotestowac. Kuchnia amerykanska jest ciekawa i
roznorodna, i gdyby ktos chcial mi tu powiedziec, ze to pozyczki od Wlochow,
Meksykanow, Anglikow, Azjatow i Francuzow, moge powiedziec, ze pozyczali
wszyscy od wszystkich, wiec to nie argument. Tak wiec wracajac do Ameryki,
jest kuchnia TexMex, jest cala New England, jest California i jest Louisiana a
z nia kuchnia Creole i Cajun. Jest Nowy York z jego bagels with lox, Reuben
sandwich, Chicago i deep-pan pizza. W San Francisco robia swietne cioppino...
No i muffiny, brownies, peanut butter cookies and pound cakes. I to by bylo na
tyle.

ciasto do pizzy

Sprawdzony przepis:
1. Kliknąć tutaj: szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52000.html
2. Wpisać w okienko: "ciasto do pizzy" albo "ciasto na pizzę" albo "ciasto
pizza" albo coś w tym stylu.
3. Zaznaczyć: szukać w temacie.
3. Wybrać forum tematyczne Kuchnia.
4. Kliknąć "Szukaj".

poznajmy się- ulubione jedzenie :)

poznajmy się- ulubione jedzenie :)
-pierogi!!! z wlasciwie kazdym nadzieniem, codziennie, na sniadanie obiad i
kolację :)
-makarony i pizza- włoska kuchnia górą, po prostu uwielbiam :)
-wołowinka, dobrze zrobiona :)
-zupki: żurek, krupnik przede wszystkim
a z deserów lody czekoladowe, jablecznik i sernik

a jeszcze sie zapytam- gotujecie same? bo mi sie zdarzy (mieszkam z rodzicami)
ale bardzo lubię :)

Czy bylibyście zainteresowani takim pomysłem?

Czy bylibyście zainteresowani takim pomysłem?
Witam! Mam pytanko i bardzo liczę na dużo odpowiedzi. Od niedawna jestem
mieszkanką Marek i nie znam tutejszych "potrzeb" chodzi o to, że zamierzam
otworzyć firmę, a dokładnie obiadki na telefon, bądź też z możliwością
zamówienia przez internet. Od razu napiszę, że nie byłyby to żadne kebaby ani
pizza czy kurczaki. Chodzi mi o pełną ofertę domowych obiadów od zupy
począwszy kończąc na deserze. W menu znalazły by się takie dania jak np.
pyszna karkówka marynowana w czosnku z sosem cebulowo- pomidorowym, do tego do
wyboru ziemniaki zwykłe, 2 rodzaje puree ziemniaczanego, kluseczki....nie będę
wypisywać całej karty dań natomiast chodzi mi o to, że nie będzie to typowa
kuchnia polska ale coś naprawdę ciekawego i oryginalnego. to wszystko w cenie
jak najbardziej przystępnej. Za danie główne myślę cena ok 12- 13 złotych,
zupy- 4 złote. Pytanie do was co o tym sądzicie? Dowóz byłby na terenie Marek,
Ząbek, Zielonki, Wołomina, Radzymina...Czekam na każdą odpowiedź i każde
zdanie i pozdrawiam.

nasza galeria

Paiho, obecnie typowe sniadanie kiwuskie to po prostu mc donald, tego raczej
fotografowac ja bym np nie wolala bo nienawidze takich przybytkow i na co im
reklama.... W mojej pracy np co serwuja jako typowe sniadanie to spaghetti,
jajka sadzone, bekonik i inne paskudztwa ktore jako temat zdjecia tez nie
podpadaja jako wdzieczne i raczej bedace kuchnia brytyjska. To co Peter
sfotografowal kiedys na zdjeciu jako typowe sniadanie kiwuskie nijak ma sie do
typowego i mnie rozsmieszylo bo to tak jakby sfotografowac hangi albo pizze i
pwoiedziec ze to typowe sniadanie polskie. W Gdansku swego czasu byla
jadlodajnia z szyldem Pizza Kaszubska i to wlasnie tam serwowano...... Jakos
nigdy sie nie skusilam, ale oksymoron mi sie podoba i tak bym nazwala tamto
zdjecie :) Kuchnia kiwuska jest wlasnie taka Pizza Kaszubska, czyli jedzone
tutaj ale wyciagniete z innych kuchni. To tak gwoli wyjasnienia nt kuchni i
spraw zywieniowych :D
A co do galerii - troche sie neta zapycha bo nie wiem czy zauwazylas ale zdjecia
takie sa to tzw powielane czyli jak polazisz po innych galeriach to sie okazuje
ze ludzie pchaja to samo na kilku roznych stronach. Lepiej chyba dac link do
swoich zdjec niz pchac a potem nie mozna nic znalezc nowego.

Jakie są Wasze ulubione knajpki w Swarzędzu???

Jezeli chodzi o jedzonko, to "11-stka" na rynku ma bardzo przyzwoite menu za
bardzo przyzwoite pieniazki. Zdecydowanie najlepsza pizza w Swarzędzu. Mozna
zamowic na wynos i sobie podjechac po odbior
Bylismy tez w Don Lucci w ETC, tu maja wyzsze ambicje, ale glownie cenowe, bo
jedzenie, owszem calkiem calkiem, ale bez rewelacji. Cos tam jeszce slyszalem o
jakims zajezdzie w okolicy z dobra polska kuchnia , ale sam nie bylem...

Jak robicie lazanie?????

ja nigdy nie robilam ale jak czegos nie wiem to zawsze sprawdzam na tych
stronach, moja swietne przepisy

tu masz przepis na lasagne
kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1105
mozesz tez wejsc do dzialu pizza i wloskie tam masz 17 przepisow na lasagne
pozdrawiam i milego gotowania

Niedokonczony business (wontek) :))).

Chicago, Chicago...
...piekne miasto. Wczoraj wietrznie. Duze fale na jeziorze.
Wieczorem troche cieplej. Bardzo przyjemny obiad we wloskiej
"Bici". Kelner powiedzial, ze to pieszczotliwie od Patrycji.
Tym lepiej. Kuchnia doskonala. Obsluga tez. Tunczyka jadlem.
Z rozkosza. Dwie butelki merlot poszly. Nasze zdrowie i zdrowie
Fortuny zdazylem zaliczyc.
Od Tizedik wiem, ze troche pomoglo. Nie wygralismy glownych workow
ale Fortuna czeka na nas. Jutro wracam i losy nam kupie.
Fortuna bedzie nasza :))).

Dzisiaj piekny sloneczny dzien. W planie na lunch pizza.
W Chicago wynaleziono "deep pan pizze" (chyba w latach 40).
I podobno od tego czasu robia ja bardzo dobrze.
I Kosciuszke i Kopernika wczoraj widzialem.

Musze leciec :))). Zdrowia i Fortuny nam Wszystkim,
mojito.

9:37/piekny dzien.

Przewodnik kulinarny po SK

Subiektywny przewodnik kulinarny po SK
Szybka kawa poranna - Rue de Paris (legendarne nalesniki smaczne tylko saute,
wszelkie nadzienia niesmaczne i/lub zimne)

Obiad / Kolacja - Passe-Partout, Il Caminetto

Ogródkowo - Fregata (za niezmienną załogę "biura" oraz rodzinną atmosferę od
lat), Sorrento (za godziny otwarcia, choć kuchnia także smaczna, czego nie można
spodziewać się na pierwszy rzut oka) - miejsca polecane wyłącznie dla stałych
bywalców (zwł. Fredzia) lub dla osób potrafiących przymknąć oko na tzw. "szczegóły"

Na wynos - same kompromisy: Dominium Pizza (bo blisko, daleka fantazja nt.
prawdziwej pizzy włoskiej), Li Ti (bo blisko, wszystko z tych samych mrożonek) -
czasem wolę pojechać do Compagni del Sole na Wierzbową po pizzę salame, albo do
budki vietnamskiej na rogu Królewskiej/Marszałkowskiej po ryż po kantońsku "na
ośtro", niż zamawiać w ww. lokalach gastronomicznych.

Ogólnie ubolewam nad ciągłym brakiem naprawdę dobrej kuchni chińskiej w W-wie.
Może jedynie Mongolski Grill na Senatroskiej...

LKF

p.s. uwaga, zmianie uległ termin koncertów we Fregacie! od tego tygodnia nie w
co drugi czwartek, ale w środę! (tę środę)

Problem z pizzą bez stolnicy...

Problem z pizzą bez stolnicy...
Wynajmuję kawalerką z mikroskopijną kuchnią. Nie mam stolnicy a nawet jakbym
miała to nie mam jej gdzie położyć. Chyba, że na podłodze. :(
Mam straszną ochotę na domową pizzę, ale nie mam pojęcia czy jest jakaś szansa
wykonać ją bez stolnicy?
Ciasto mogę ugnieść w dużym garnku czy misce ale co dalej? Kiedyś słyszałam,
że do prawdziwej pizzy nie używa się wałka. Może jest jakaś szansa rozciągnąć
ciasto na blaszce?

Wiem, strasznie głupi problem... :) Ale chcielibyśmy się z moim narzeczonym
porządnie raz zapchać w domu dobrą pizzą podczas filmowego wieczoru :) A że
jesteśmy na razie parą biednych studentów to pizze z restauracji czy dowozowni
są dla nas nieco za drogie.