Widzisz posty wyszukane dla zapytania: PKO BP undusze inwestycyjne

MultiBank - Nordea - PKO BP SA ??

> moge Ci przedstwić oferte PKO BP SA..
> a więc tak...zakładając SUPERKONTO w placówce banku możesz także otrzymac
> dostep do swojego konta przez internet. Opłaty jakie ponosisz z tego tytułu to

Jezu... nie wytrzymam :)))
Magdaz9 moze nie wie ze 'stricte internetowe' Inteligo to 'division of PKO BP'
i ma tą przewage nad konkurencją ze mozna za darmo wpłacić kasę na rachunek w
kazdym oddziale a nawet agencji PKO BP.

IMHO zamiast wciskac "Superkonto" (co za idiota wymyślił tą nazwę :)) za 6
złotych miesięcznie poinformować ze:
przy saldzie na koncie Inteligo >100 pln jest to konto praktyczne i tanie:
jedyne koszty to karta 0.99 i przelewy 0.99 a do tego np. fundusze inwestycje
zamiast lokaty, spora siec bezpłatnych bankomatów, debet do 2000...

Inaczej mówiąc jak ktos potrzebuje ROR'u po to zeby:
- za darmo wplacac kase na rachunek nawet w agencji na osiedlu
- za darmo wybierac kase z bankomatow ktorych jest od groma
- robic np 5 platnosci w miesiacu
- miec debet w razie czego
- miec cos znacznie lepszego niz durna lokata

I to wszystko za 6 zlotych/mies (czyli w cenie samego tylko prowadzenia
Srajkonta) to... 'stricte internetowe' Inteligo jest idealne.

Profesjonalizm Kukurydziu, profesjonalizm :))))

 » 

inwestowanie

inwestowanie
Czy trzymanie pieniędzy w PKO BP (lokaty etc.) wogóle ma jeszcze sens ?
Proszę o poradę.Jaki bank internetowy mógłbym wybrać ? Czy zdecydować się na
fundusze inwestycyjne (np. które ?)
zamiast obligacji ?
Dziękuję z góry za pomoc.

Z poważaniem
Janusz

Fundusze inwestycyjne: lepiej już było?

Fundusze inwestycyjne: lepiej już było?
Wystarczy spojrzeć na wyniki funduszy w ostatnich 3 miesiącach, szczególnie
funduszy akcji. Jest stagnacja na giełdzie, jak minie to pewnie i zwięszy się
zainteresowanie inwestowaniem. Z nadzieją czekam na jesienny debiut PKO BP,
mam nadzieję, że fundusze to umiejętnie wykorzystają.

Dzialalnosc gospodarcza, a mozliwosci kredytowe

Witam,
ja dostałem w sumie bez problemów kredyt w PKO BP prowadząc działalność przez
pół roku. Bez wkładu własnego we frankach na 140 000 zł. Poniosłem wszystkich
kosztów tzw. okołokredytowych 2950 zł. Przy okazji odradzam korzystania z tzw.
pośredników kredytowych jak expander, open finance, itd. Konsultanci
niekompetentni, chyba z łapanki, albo co gorsza z prywatnych uczelni;) Za każdym
razem próbowali nachalnie wcisnąć mi fundusze inwestycyjne. Najlepiej samemu
udać się do banku, zasięgnowszy oczywiście wcześniej wiedzy.
Powodzenia

 » 

Polacy przestają grać w totolotka

1'st. Dokształć się.
2'nd. Załóż konto w www.deutsche-bank-pbc.pl/ do przelewów zagranicznych
i kart kredytowych denominowanych w dolarach - przydatne w podróżach.
3'rd. Załóż konto w "śmierdzącym" banku PKO BP.i wystąp o kartę VISA Infinite.
Dlaczego? Z czystego snobizmu!
4'th. Jak znasz się trochę na giełdzie: akcje, futures, opcje, etc. załóż konto
w www.bossa.pl do inwestycji w papiery w Polsce od 09.30 do 16.30. Zacznij z
300.000 stopniowo zwiększając zaangażowanie w w portfelu.
5'th. Jak już zdobędziesz trochę doświadczenia załóż konto w www.schwab-
global.com . Mają świetną platformę transakcyjną z Cybertrader+całkiem niskie
opłaty i możesz również wystąpić o kartę kredytową. Zacznij od $50.000,00 i nie
baw się opcjami, bo stracisz pieniądze. Ten portfel będzie uzupełnieniem
transakcji na GPW, czyli: GPW 09.30-16.30 a od 15.30-22.00 CET NYSE/Nasdaq,
itd. I nie zapomnij o wypełnieniu formularza W-8BEN:)
6’th Nie inwestuj przez fundusze inwestycyjne, bo będą one przynosić w
następnych latach minimalne zyski lub stratę.
7’th. 2.000.000 złotych to nie dużo, raptem 659.864,63 USD lub 511.348,19 EUR.
Póki masz te pieniądze pojedź na wakacje na Waikiki i odwiedź Las Vegas, bo
możesz je szybko wydać i nawet nie zaznasz przyjemności jakie dają pieniądze!

______________________
Visit Clearstation.eu

Oferta publiczna PKO BP: Widmo skandalu

Oferta publiczna PKO BP: Widmo skandalu
Znowu na sile chca robic z polakow graczy gieldowych. I to co gorsza za
piemiadze podatnikow :( Ludzie zaczna grac na gieldzie kiedy beda mieli
pieniadze i kiedy bedzie im sie chcialo (a i tak wiekszosc wybierze fundusze
inwestycyjne). Tylko glupi minister wierzy ze jesli da 4% bonifikate to
ludzie nagle zaczna grac na gieldzie (bo moim zdaniem kupia akcje i
sprzedadza je nastepnego dnia po emisji - w koncu 4% to sie zarabia na
lokatach przez rok a tu daje tyle w jeden dzien). I tyle wyjdzie z wielkich
planow "genialnego" ministra ze skarb panstwa straci 4% z 6 mld zlotych
czyli... uwaga... 240 mln zlotych. Mamy cholernie bogaty kraj skoro stac go
na takie prezenty dla obywateli (rzecz jasna na koszt podatnikow). Ciekawi
mnie tylko dlaczego ten minister nastepnego dnia nie wyladuje w trybunale
stanu i dlaczego nie odpowiada WLASNYM MAJATKIEM za straty jakie spowodowal
swoimi bzdurnymi decyzjami?

Analitycy oczekują korekty na piątkowej sesji n...

Analitycy oczekują korekty na piątkowej sesji n...
PKO BP/Skandal/Socha do dymisji? OSTATNIA SZANSA

Naprawde uwazalem Soche za calkiem rozsadnego faceta.

Ale z tymi lokatami prywatyzacyjnymi to walnal jak kula w plot.

W poniedzialek beda bardzo rozne sceny/scenki w tym dantejskie.

jesli sie facet uparl na te lokaty to zgodnie z Konstytucja (czyli roznymi
tam zasadami) a przede wszystkim logika powinien:

1/ ograniczyc lokaty do 5 max 10 tys zeta (skoro to ma byc dla wiernych
klientow banku, czytaj emerytow itp to na pewno dla wiekszosci i tak za duzo)

2/ USTALIC ZE ILOSC OTRZYMANYCH AKCJI PO REDUKCJI BEDZIE 2 RAZY WIECEJ , NIZ
PRZY ZAMOWIENIACH SKLADANYCH W BIURACH MAKLERSKICH W 1 TERMINIE (przy
utrzymaniu tych 720 mln maksymalnej kwoty przyjmowanych zapisow)

Jesli tego Socha nie zrobi to bedzie z niego miazga i na zawsze i on i PKO BP
bedzie sie kojarzyl z przekretami i balaganem

Czy wykorzysta to OSTATNIA SZANSE?

Pozdrowko

Loser

PS czy tez brnac dalej w glupote i chowajac glowe jak strus postapi jeszcze
gorzej i da na lokaty mafijne jeszcze wiecej ?? (bo tez takie kraza debilne
wiesci)???

W ostatnich dniach drobniejsi ciulacze likwiduja swoje inwestycje
bezposrednio lub przez fundusze przez co zwlaszcza srednie i male spolki
gwaltownie doluja. Wiekszosc z nich nie dopcha sie do LOKAT MAFIJNYCH i
bedzie moze wracala na gielde (lub bedzie do nie zrazona przez min Soche)

Czy polityka Miszy Borowskiego jest słuszna?

Powtarzam Kaczyński i Borowski powinni podać się do szybkiej dymisji.Ich
polityka warszawska blokuje dalekosiężne pozycje gospodarcze Warszawy na tle
nowych zmian geopolitycznych(przyszła akcesja Ukrainy i Turcji do Unii).Ponadto
obecność kaczyńskiego i borowskiego blokuje nie tylko podstawowe nakreślone
planem wydatków budżetowych miasta,inwestycje komunikacyjne i budowalne ale też
ściąganie międzynarodowych funduszy immobiliowościowych i konwergencję części
polskich nadmiernych rezerw dewizowych(luty 40 miliardów USD)w specjalne juz w
tym wypadku czysto polskie(pod kierownictwami czysto polskich Banków jak PKO
BP) fundusze immobiliowościowe budujące samodzielnie tym razem czysto polskie,
wzorem naftowej i gazowej Moskwy i Rosji z nadmiernych.,szkodliwych dla
utrzymywania się nadkursu złotówki rezerw walutowych - napotężniejsze z
możliwych komercyjne miejskie obiekty budowlano-prestizowe, zarówno
mieszkaniowegigantyczne 50 piętrowe apartamentowce i gigantyczne mierzące po
389 metrów giganty biurowe o wartościach kosztorysowych a 3-4 miliardy USD
każdy z nich).taka polityka to dalekosiężne i zapobiegliwe zabezpieczanie się
przed dalszym spadkowym kursem USD który ma osiągnąć w połowie roku 1,5 USD za
jednego EURO.Kaczyński i Borowski wynocha dyletanci ekonomiczni i polityczni z
Warszawy!i to piorunem!

Bank PKO BP i Fundusze Inwestycyjne - pomóżcie!

Bank PKO BP i Fundusze Inwestycyjne - pomóżcie!
Kochani Formuowicze!
Zwracam się do was z ogromną prośbą o radę w następującej sprawie.
Dwa lata temu moja mama zainwestowała 25 tysięcy na Funduszu
Inwestycyjnym. Przekonała ją do tej formy oszczędzania Pani Kasjerka
w okienku w Banku PKO BP w Sochaczewie. Powiedziała jej wówczas, że
to jest najdogodniejsza i najbardziej opłacalna forma oszczędzania i
co najważniejsze dla mojej mamy, powiedziała jej że na pewno na tym
nie straci. Jakież było nasze zdziwienie gdy zamiast 25 tys.
zainwestowanych mama odebrała po dwóch latach sumę niecałe 22 tys:(.
Czyli w ciągu dwóch lat zamiast zarobić starciła 3 tys zł:( Dla mamy
jest to ogromna kwota i niestety w tej chwili mama ma przez to
problemy z serce. Wiecie zastanawiam się czy można jeszcze coś z tym
zrobić? Podejrzewam, że Pani Kasjerka dostała prowizję za sprzedanie
produktu, a moja mama po prostu na tyle jej zaufała, że zgodziła się
na taką formę oszczędzania. Niestety ta Pani już nie pracuje w banku
a w oddziale w Sochaczewie umywają ręce i nikt nic nie wie. Jedyna
osoba, która się tym zaimuje ma rzekomo audyt i nie ma czasu Co mi
radzicie w te sytuacji? Do kogo mam się zwrócić, aby pomóc mamie. Z
góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkich.

PKO BP i bój o lokaty: Tną po VIP-ach

PKO BP i bój o lokaty: Tną po VIP-ach
banki,to zło konieczne.
lokaty bankowe posiada około 18%Polaków-a zatem miążdżacej wiekszości to nie
dotyczy.kwoty którymi dysponujemy najlepiej rozdzielić na:akcje+obligacje+
fundusze inwestycyjne+fundusze emerytalne.jeżeli kwota duża to jeszcze funty
szterlingi+franki szwajcarskie,nie zapominając o niewielkich lokatach w euro
i w dolarach,jeżeli planujemy okresowo podróże.

PKO BP -lokata z f.inwestycyjnym-zainwestowałam i

PKO BP -lokata z f.inwestycyjnym-zainwestowałam i
już żałuję, bo przypadkowo po załatwieniu formalności przypadkowo trafiłam na
ten ranking:

fundusze.onet.pl/102,0,1,flista.html
I po dobrym humorze....:)

koniec skurczu kredytowego w Polsce

koniec skurczu kredytowego w Polsce
to znamienny news

gielda.onet.pl/pko-bp-podpisal-z-klientem-umowy-o-kredyt-obrotowy,18726,3040800,1,news-detal
akcja kredytowa powoli wraca do normy, a marze szybko spadaja; zadna firma z
dobrymi wynikami (no moze oprocz deweloperow) nie powinna miec problemow z
uzyskaniem kredytu, poniewaz wraca konkurencja na rynek; w pewnym momencie
zostaly raptem 3 duze banki, ktore mogly udzelac wiekszych kredytow
korporacjom, teraz jest juz lepiej;

jezeli PKO, ktore utworzylo najwieksze rezerwy na stracone kredyty, udziela
tak potezne finansowanie, to oznacza ze pozytywnie ocenia perspektywy w
kwestii ksztaltowania sie ryzyka; konkurencja nie moze pozostac w tyle;

niespodziewanie dla mnie samego, poniewaz obstawialem duze problemy, rosnie
produkacja budowlana, a to sygnal niewatpliwej poprawy koniunktury; i tu
rowniez banki zareagowaly odblokowujac kredyty hipoteczne, co od razu odczuli
deweloperzy;

najbardziej na razie ucierpial przemysl ciezki i w tym segemncie chyba jeszcze
jakis czas bedzie trudno; z drugiej strony w infrastrukturze nigdy nie dzialo
sie tak dobrze;

wreszcie ruszyly fundusze unijne dla przedsiebiorstw z ponad 2 letnim
opoznieniem, co rowniez powinno ozywic inwestycje; kolejka chetnych po kase z
UE jest dluga; sam mam kilka projektow do sfinansowania;

osobiscie mam pelne rece roboty i to wcale nie z restrukturyzacja kredytow;
widze swiatelko w tunelu, chcoc pozstaje ostrozny w kwestii dlugotrwalosci
ozywienia;

Obligacje: zaklep sobie procent na kilka lat do...

udajesz opóźnioną umysłowo, czy naprawdę masz komputer z programu aktywizacji
zawodowej niepełnosprawnych umysłowo?

Do zainwestowania w obligacje starczy 100 zł, idzie sie do PKO BP i kupuje, inne
obligacje sa także po 1000 zł. Gwarantem wykupu jest Panstwo Polskie.

Fundusz powiadasz? Fundusze inwestycyjne to zgraja nierobów, którym się płaci
niezaleznie od ich wyników i pracy, bardzo to motywujące prawda? :) Ile było
ostatnio warunków ze fundusze bezpieczne potraciły mnóstwo kasy bo kupiły
obligacje padających spółek? w Polsce w ostatnim roku conajmniej kilka - DWS,
Skarbiec, SEB - wszyscy Ci super opłacani specjaliści z TFI stracili pieniądze
klientów, oni sami na tym nic nie stracili. Jaki trzeba być bezczelnym, żeby po
takich wypadkach lansowac to złodziejskie towarzystwo na forum. No ale rozumiem,
płaca ci za to to piszesz...

"Rz": Czeka nas pół roku spadku cen mieszkań

Dokladnie o tym piszę.
To co było w 2007-2008 to było przesilenie, przegrzanie rynku. Ceny staneły, najmniej atrakcyjne i najbardziej przeszacowane chaty zaczęly troche tanieć, 5, 10%, a w przypadku płyty do 40% ale SIĘ TOCZYŁO.
W 2007 udzielono 311 000 kredytów na 60mld zł
W 2008 udzielono podobnie (165 tys w I polroczu, 36mld), szac 68mld w całym. W 2007 z rynku zaczęły wychodzić fundusze inwestycyjne, w 2008 zaczeli sprzedawac co bystrzejsi inw. indywidualni. ALE SIE TOCZYŁO.

Kryzys na rynku nieruchomości DOPIERO BĘDZIE. Jak banki udzielą 10-20mld kredytów zamiast 70. A prezesi PKO BP i Pekao SA płakali ostatnio ze nie maja kasy i zamiast 145mld (wszystkie kredyty ludki firmy) być może bedą mogli udzielić tylko 40mld. Ile z tego pojdzie na kredyty mieszkaniowe?
Banki podnosza marże bo to co mają (depozyty) wolą pozyczyć drozej, nie dławią sie już gotówką m.in. dlatego ze wczesniej połowe kasy pozyczali od bankow na Zachodzie, a jaka jest teraz syt. m-bankowa wiadomo.

I jeszcze jedna uwaga: w Stanach pękniecie bańki nieruch. było PRZYCZYNĄ kryzysu, u nas bedzie raczej SKUTKIEM.

czy warto inwestowac w fundusze pko bp i inteligo?

mikka18 napisała:

> czy warto inwestowac w fundusze pko bp i inteligo?

Moim zdaniem mikka18 powinnaś najpierw się zastanowić jakie są Twoje oczekiwania od wybranego przez Ciebie funduszu. W koncu nie jest tak, że najpierw szukamy funduszu, a nastepnie podejmujemy decyzję o inwestowaniu, tylko odwrotnie - najpierw powinnaś zdać sobie sprawę z tego czego oczekujesz od funduszu, jaki jest twój cel, jaki ma być horyzont inwestycji? Dopasowujemy fundusz do naszych oczekiwań. Trzeba przyznać że fundusze akcyjne (MIŚP) PKO BP/CS dały swietne wyniki, ale czy będą one trwałe?

Skrzypek: Polskę czeka poważne spowolnienie

dobrze radzą ale sobie
dzisiaj spostrzegłem sie ze fundusze kapitałowo ubezpieczeniowy
ktory otworzyłem w 2006 roku nie przyniesie żadnych żysków bank pko
bp prowadził tą srzedaż miały być oparte na obligacjach i fundusz
akcji dla inwestycji publicznych miast polskich okazuje sie przez 3
lata nie wypracują nawet zysków jak na lokacie swego czasu była
3,70% PORÓZUMIENIE BYŁO MIĘDZY BANKIEM A PZU ŻYCIE produkt był
super ale nie dla tego kto ziwestował trudno zrozumieć będę
jednak doćiekliwy szukał innformacji gdyż obiecanek w nim co
niemiara

Jak PiS walczyłby z kryzysem

Jak PiS walczyłby z kryzysem
Widać, że za planem Pisu stali tacy geniusz jak Jego Wysokość Prezes
Jarosław oraz Pani Prawie Przyszła Minister Aleksandra Natalii-
Świat. Ja mam równie dobry plan: obniżyć wszystkie podatki do 10%,
za pomocą spec-ustawy zwiększyć obowiązkowo wszystkie pensje o 50%,
do tego przeznaczyć 300 mld złotych w 2009 i 500 mld w 2010 na
inwestycje. Zlikwidować wszystkie fundusze emerytalne, inwestycyjne,
firmy ubezpieczeniowe i banki komercyjne i ich pieniądze przenieść
do jedynego słusznego PKO BP. Kolejnym punktem jest połączenie
wszystkich spółek państwowych, Orlenu, Lotosu, KGHM, PGNiG,
wszystkich spółek węglowych, energetycznych oraz kolejowych i
lotniczych w jedną Polską Korporację Państwową OJCZYZNA. A TVP i
Polskie Radio włączyć do koncernu Medialnego św. Ojca Tadeusza R.
Jak widać oba plany są podobne i równie dobre dla polskiej gospodarki

książeczka mieszk. bez premii -jakie odsetki???

Liczą sie wkłady po denominacji. Ale co to za wkłady? Przecież od tamtej pory -
cały czas - korzysteniejsze od lokat banowych były obligacje, bony skarbowe i
fundusze inwestycyjne. Od X.9o r. wszelkie wpłaty na ksiażeczke nie stanowia
podstawy do obliczania premii gwarancyjnej. A więc - delikatnie mówiac -taki
sposób oszczędzania byl nie trafiony. I nie mozna meć pretensji do PKO , że
nie wiedziałaś o tym. Z tego co wiem PKO BP wielokrotnie o tym wspominał na pismie.
m

książeczka mieszk. bez premii -jakie odsetki???

To trzeba przeliczyć w banku w oparciu o poszczególne wplaty miesieczne.
.
Tu sprawa wstydliwa. obliczyc to może pracownik PKO BP - od ręki ale
rozliczanie ks. mieszk. ( zarówno tych z premia jaki i bez premii) prowadzona
jest w jednym miejscu w kraju , przy wykorzystaniu specjalnego systemu
informatycznego. I to niestety trwa - 7-10 dni.

Sumując, pomysł z lokata w formie ks.mieszkaniowej nie byl taki zly.
Oprocentowanie wkladow na ks.mieszkaniowych zawsze bylo wyzsze niz lokata w
PKO BP i do tego te wklady nie sa objęte 19 % podatkiem "Belki" tym od
oszczędności zgromadzonych przez nas w Bankach.
W przyszłości lokuj w obligacje lub fundusze inwestycyjne lub w nieruchomości
lub w akcje na giełdzie.
m

Pozyczka hipoteczna/ fundusz inwestycyjny

Pozyczka hipoteczna/ fundusz inwestycyjny
Jestem laikiem, a nie ekonomista - to wazne zanim zaczne ;)
Otoz interesuje mnie taki przypadek:
Mam mieszkanie warte dajmy na to 200tys PLN , ktore zostalo wycenione przez
rzeczoznawce banku - tu PKO BP.
Biore w tym banku pozyczke hipoteczna - wg warunkow PKO 60% wart. mieszkania
pod ktore bedzie hipoteka , czyli 120tys na 15lat.
Rata splaty przynajmniej teoretycznie wyniesie ok 1200-1400 PLN
W takim razie czy stoi cos na przeszkodzie zeby pieniadze z pozyczki wplacic
na fundusz inwestycyjny (tzn z pewna dywersyfikacja na roznego rodzaju
fundusze) i z pewnym ryzykiem ale jednak - zarabiac ?!.
Z tego co widze w notowaniach to wzrost wartosci jednostek TFI zrownowazonych
jest rzedu 2,4 do 7,5% czyli w najgorszym przypadku daje to ok 2300pln/miesiac
juz po odjeciu podatku , z czego daloby sie pokryc rate kredytu i jeszcze zarobic.
Jest cos czego nie wiem co nie uniemozliwia taka operacje?
Bede wdzieczny za info.

Gdzie znajdę ranking funduszy inwestycyjnych?

W "Wyborczej" (i nie tylko) masz codziennie w dziale "Gospodarka" podane wyniki
jednostek funduszy z poprzedniego dnia i zmianę wartości jednostki w stosunku
do wcześniejszego notowania oraz procent zysków/strat jaki Uczestnik mógł
zarobić/stracić odpowiednio w okresie trzech miesięcy, pół roku, roku i dwóch
lat.
Opis poszczególnych funduszy znajdziesz w ich prospektach emisyjnych.
W necie znajdziesz strony chyba wszystkich dostępnych funduszy. Szukaj
pod "Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych" albo np. w adresie wpisz nazwę banku
i dopisz tfi np.

www.bphtfi.pl - to fundusze BPH
www.kbctfi.pl - to fundusze KBC (inwestora Kredyt Banku)
www.pkotfi - wiadomo - PKO BP

itd:)

Ludzie. Nie kupujcie mieszkań tylko wynajmujcie!

> nie wiem jak to wyliczyłeś. Za obie te kawalerki dałem 220tys
> (wielka płyta). Kredyt na 110%.

nie ważne ile dałeś tylko ile to jest warte teraz.

Kawalerka w śródmieściu wg cen podobno rynkowych to 350 tyś (30m2)??
nie wiem ile dokładnie kosztuje teraz - Ty mi powiedz.

I jeżeli wynajmujesz ją za 1450 zł to po opłaceniu podatku i czynszu
masz 950 na czysto? i tak przez 12 miesięcy zarabiasz netto 11,5 tys

11,5/350 tys to 3,2%. Gdybyś sprzedał tę kawalerka i kupił obligacje
(nie potrzebujesz nikogo tylko idziesz to PKO BP i mówisz "chce
obligacje") dostajesz 6% - 19% belki daje 21 tys brutto = 17 tys
netto.

Czyli jesteś 5,5 tys do przodu.

Jak sobie policzysz, że raz na 5-8 lat musisz zrobić drobny remont
(10 tys?) i masz przestoje w wynajmie i co jakiś czas musisz
zapłacić agencji żeby Ci kogoś znaleźli to Twoja inwestycja okazuje
się nie specjalnie zasadna - do tego obligacje nie wymagają Twojego
zaangażowania.

> moich pieniędzy (no chyba, że dostanę gwarancję zarobku
> na piśmie)?

w przypadku obligacji masz to na piśmie - podobnie jak w przypadku
lokaty w banku.

> doradzaliście inwestowanie w fundusze inwestycyjne :-))

ja od kwietnia zeszłego roku mówiłem, żeby uciekać z giełdy i
mówiłem, żeby balony Ganta, Tritona itp pękną itp. Więc to nie do
mnie.

3000pkt!!!

Hossa na GPW to zasługa głównie krajowych graczy. Z podanych przez Citibank
Handlowy wyliczeń wynika, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy instytucje te -
przede wszystkim fundusze inwestycyjne - dokonały zakupów akcji za prawie 10
miliardów złotych netto, podczas gdy zagraniczni inwestorzy wyzbyli się akcji
za około 3,4 miliarda złotych. Na popycie na spółki surowcowe korzysta Polskie
Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA (PGNiG). Do wzrostów przyłożyły się także
bank PKO BP SA, który poinformował dzisiaj, że w pierwszym kwartale 2006 roku
wypracował lepsze wyniki niż rok wcześniej oraz Agora SA, której kurs
nieznacznie się odbił po serii poważnych spadków.

parkiet.com

BRE Bank na plusie, ale niedużym

1. mBank dopiero teraz podniósł (a raczej wprowadził) opłatę, i tak jest o
wiele tańszy od wymienionych przez Ciebie banków, brak opłat za prowadzenie
rachunków, które wynosza nieraz ok 10 PLN (tyle samo zapłacisz za 20 (!)
przelewów w mBanku,
2. Zarówno mBank jak i MultiBank mają bardzo szeroką ofertę kredytową (nisko
oprocentowany limit kredytowy 11,80%, Karty kredytowe, kredyty hipoteczne) oraz
depozytową (fundusze inwestycyjne przez internet (bez opłat dystrybucyjnych) i
rachunki a vista z wyższym oprocentowaniem).

Wiem, bo sam korzystam z niektórych produktów obydwóch banków i jestem
zadowolony. Mam oczywiście też konto w PKO BP ze względu na liczbę bankomatów.

konto bankowe

Mam inteligo praktycznie od poczatku (sprzed przejecia przez PKO BP), ale
ostatnio zalozylem w mBanku, glownie ze wzgledu na Supermarket Funduszy
Inwestycyjnych (Inteligo ma tylko fundusze PKO/CS, a te sa jedne z gorszych na
rynku). Inteligo ma wyzsze oplaty i nizsze oprocentowanie, a wlasciwie nie ma
zadnej przewagi nad mBankiem, moze poza oferta obligacji Skarbu Panstwa i nieco
wieksza siecia bankomatow. Jesli nie przeszkadza ci zlotowka miesiecznie za Vise
Electron w Inteligo to sugeruje zalozenie kont w obu bankach i korzystanie z
ofert obu (glownie mam na mysli bankomaty). Wiadomo, nie trzyma sie wszystkich
jajek w jednym koszyku, ale jesli wolisz tylko w jednym, to w mojej opinii mBank
jest lepszym wyborem.

dlaczego banki nie chcą pieniędzy?

Oczywiście, ze banki przyjmują lokaty od wspólnot, proszę tylko
zwrócić uwagę, ze wiele banków nie wie to co wspólnota i nie wie co
zaznaczyć w systemie informatycznym - przedsiębiorstwo czy osoba
fizyczna to wolą odesłać z kwitkiem.
Banki które od lat obsługują wspólnoty to:
DnB NORD - dawniej BISE
PKO BP

Od około 2 lat uczą się co to jest wspólnota:
ING BŚ - miałaś dowód na to
Kredyt Bank

Oprócz oprocentowania konta oszczędnościowego/lokaty zwróć uwagę na
nastepujące szczegóły:
1. Opłata za prowadzenie rachunku oszczędnościowego lub rachunku
lokaty
2. Opłata za przelew z rachunku lokaty na rachunek wspólnoty
3. Opłaty za zerowy stan rachunku oszczędnościowego
4. Czy wysokość oprocentowania z reklamy dotyczy całego okresu
lokaty czy tylko ostatnich dni/tygodni trwania lokaty (są to tak
zwane lokaty progresywne)

Dawno nie pisałem na tym forum o lokatach, a było kiedyś sporo pytań
o fundusze inwestycyjne. Cały czas odradzałem ze względu znaczne
ryzyko utraty kapitału. Ciekawe gdzie się podziali entuzjaści
lokowania środków wspólnot w fundusze akcji i fundusze mieszane.
Czyżby utracili wiarę, a może się ukrywają przed sąsiadami?

Jeśli nie PKO to co??

Gość portalu: klient napisał(a):

> Gość portalu: Venus napisał(a):
>
> Mimo to, zachęcam do odwiedzenia PKO BP
> > SA, myślę, że warto - stale się zmieniamy na lepsze, żeby Wam, naszym
> > wymagającym i sympatycznym Klientom, dogodzić :)))
>
> buhahahaha. Nigdy się tak nie uśmiałem.

Nie wiem z czego tu się śmiać. Zwrot użyty przez Venus- "dogodzić" ,oznacza
przecież:
dobrze wykonać nasze umowy z klientami, doradzić,kulturalnie dokładnie i szybko
wykonywać czynności bankowe, oferować i wykonywać pełna gamę usług bankowych,
oferować też ubezpieczenia na życie-fundusze inwestycyjne- terminale - leasing-
papiery wartosciowe itd,itp === w sumie gotowi jesteśmy zaspokoić wszelkie
zapotrzebowania naszych i potencjalnych klientów.

piszę wspierajaco-wyjaśniająco - bo ja tak zrozumiałem.
Poza tym zawsze lubiłem boginie i gwiazdy. Nie lubie jak ktoś z nich sie
smieje.

Bankowi zdziercy

Gość portalu: robi napisał(a):

> 2,40? Ale zdziercy.

> Właśnie. Jeśli lezy w ty PKO BP kupka pieniedzy to warto je za frico /2,40
zl/ zabezpieczyć. Bo z pończochy strata może być większa. Mały pieniądz - mała
stratai ... zysk. Duzy pieniądz... nie trzymamy w banku ale inwestyjemy np. na
giełdzie , w fundusze inwestycyjne czy w nieruchomości.

POzdrawiam Mariusz

Kaniewski zapowiada utworzenie Narodowej Grupy Fin

Kaniewski zapowiada utworzenie Narodowej Grupy Fin
Kaniewski zapowiada utworzenie Narodowej Grupy Finansowej z PZU i PKO BP;
ostatni skok na kasę SLD? Ale za to na dużą kasę gdyż wprowadzenie słów
narodowy do nazwy sugeruje gigantyczny przekręt; ostatnio były Narodowe
Fundusze Inwestycyjne.

Prywatyzacja przyspiesza?

Prywatyzacja przyspiesza?
I dobrze. Byłoby mniej stołków do rodzielania, byleby tylko zrobić to z
glową, o co jakoś nie podejrzewam niestety Kaniewskiego. Pewnie skończy sie
na kolejnej klapie prywatyzacyjnej tego rządu, albo na transakcjach podobnych
do sprzedaży PHS-u, kiedy LNM zrobił interes życia, a państwo zarobiło
grosze

(..)Na przekazanej dziennikarzom liście firm, których akcje mają zostać
sprzedane w 2004 roku, są m.in. PKO BP (sprzedaż 30 proc. akcji), grupy
energetyczne takie jak ENEA (do 80 proc.) i G8 (25 proc.), Katowicki Holding
Węglowy, Zelmer, Ciech, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Wydawnictwa
Szkolne i Pedagogiczne. Przez giełdę będzie prywatyzowanych kilkanaście
spółek, w tym. m.in. PGNiG. Sprzedane mają być resztówki Skarbu Państwa w
spółkach giełdowych.

Główny ekonomista banku BPH Krzysztof Rybiński ocenia, że rynek jest w stanie
wchłonąć bardzo wiele akcji z prywatyzacji. Zainteresowane mogą być zwłaszcza
fundusze emerytalne i inwestycyjne, tym bardziej że można zaobserwować odpływ
pieniędzy z funduszy obligacyjnych do akcyjnych i mieszanych.

"Popyt w gospodarce na nowe akcje z pewnością jest" - powiedział Rybiński
PAP. Jego zdaniem, o tempie prywatyzacji decydują jednak politycy. "Gdyby
była wola polityków, to planowane wpływy z prywatyzacji można by osiągnąć w
ciągu kilku miesięcy. Tylko tej woli nie ma" - uważa Rybiński.

E-Bank - JAKI ???

Polecam mBank. Mam w nim konto prawie od początku istnienai banku i nigdy nie
miałem problemów. Mają bardzo dobry interfejs do obsługi konta. Żona miała
konto w LG banku (obecnie przejęty przez NORDEA Bank) ale tam interfejs był
mało przyjazny i zrezygnowaliśmy.
Na stronie www.mbank.com.pl/ można zapoznać się z wersją demonstracyjną
interfejsu do mBanku.
Koszty obsługi (utrzymania konta, przelewów, stałych zleceń itp) poprzez
internet - bez opłat i prowizji.
Bardzo wysoki stopień bezpieczeństwa zgromadzonych środków - poprzez system
haseł jednorazowych (każda nowa definicja przelewu czy zlecenia stałeg wymaga
potwierdzenia hasłem jednorazowym). Nawet jeśli nastąpi włamanie na konto to
środki mogą zostać przelane wyłącznie na zdefiniowane przez Ciebie konta.
Na wysokie oprocentowanie nie ma co liczyć w żadnym banku. Aktualnie w mBanku
oprocentowanie środków avista wynosi 3,9%. Ponieważ odsetki dopisywane są
miesięcznie to efektywne oprocentowanie wynosi 3,97%.
Nieco wyższe jest oprocentowanie lokat ale z tych nie korzystam bo uważam, że
bardziej korzystny jest zakup jedn. uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych
(poprzez mBank - 0 prowizji). Najbardziej bezpieczne lokaty w jednostki
uczesnictwa funduszy obligacji dawały zysk rzędu 8-8,5%. Bardziej ryzykowne
fundusze akcji (np. skarbiec akcja - ponad 40%).
Czas zakupu jednostek - od złożenia do dyspozycji przez mBank - 1 dzień
czas umorzenia (sprzedaży) - 1-2 dni. Ale tutaj trzeba dokładnie zapoznać się z
regulaminem bo są fundusze, których jednostki są umarzane tylko w określonym
dniu tygodnia.
Innych banków do porównania nie znam. Zastanawiałem się również nad PKO BP (oni
przejeli teraz również Inteligo) ale dwa late temu okradli mnie na śmieszną -
dla normalnego banku sumę i przy próbie odwołania uważali, że zrobili to
zgodnie z ich przepisami (chodzi o potrącenie kwoty za utrzymanie kredytu
odnawialnego - na piśmie przysłali, że potrącą 0,5% a dwa tygodniej później bez
mojej wiedzy potrącili 1% przyznanego kredytu bo im w międzyczasie zmienił się
regulamin). Mam ich za gówniarzy i nie chcę zawracać sobie głowy takimi
instytucjami.
Pozdr

inwestowanie

13deut napisał:
> Czy trzymanie pieniędzy w PKO BP (lokaty etc.) wogóle ma jeszcze sens ?
> Proszę o poradę.Jaki bank internetowy mógłbym wybrać ? Czy zdecydować się na
> fundusze inwestycyjne (np. które ?)
> zamiast obligacji ?
> Dziękuję z góry za pomoc.

Bank PKO BP jest jednym z gorszych miejsc do lokowania swoich oszczędności
(nawet po ostatniej podwyżce oprocentowania). Bank ma tyle depozytów, że nie
musi o nie w zasadzie walczyć.
Proponuje:
– zobaczyć ofertę któregoś z banków wirtualnych (mBank lub VW Bank direct),
- zainwestować w fundusze inwestycyjne (omijając obecnie fundusze akcyjne).
Dobrym miejscem do inwestowania jest Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBanku
(nie ma prowizji za zakup jednostek). Obecnie najbezpieczniej (ale też z
minimalnym zyskiem) inwestować w fundusze pieniężne lub (pod pewnymi warunkami)
obligacyjne.
- kupić obligacje skarbu państwa (np. dwu lub trzy letnie).
www.obligacjeskarbowe.pl

Rozglądać za lepszą alternatywą można się już teraz, aczkolwiek proponuję
wstrzymać się na jakiś czas do momentu podniesienia stóp procentowych przez
RPP. (chociaż już w fundusze czy na koncie w banku wirtualnym pieniądze można
zacząć trzymać).

Co do pojawiających się często ostatnio ofert pośredników np. Open Finance. W
pewnych przypadkach jest to całkiem dobra propozycja. Proszę jednak pamiętać,
że poza lokatą trzeba zainwestować w fundusze inwestycyjne. A po uwzględnieniu
prowizji w pewnych przypadkach może się okazać, że lepiej zainwestować samemu.
Podobne propozycje co Open Finance ma również Bank Millennium, Citibank, Bank
BPH.

Pozdrawiam

Michał Macierzyński

*** PKO sie zreformowało?!

Ooo, cosik mo kłopoty...z fuzjom? A moze nie fcom... tak za frico...?

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3083511.html
Komisja Nadzoru Bankowego wciąż zwleka z decyzją. Przewodniczy jej prezes NBP
Leszek Balcerowicz. Oprócz niego zasiadają w niej: nowy wiceminister finansów
Cezary Mech, doradca prezydenta RP ds. ekonomicznych Ryszard Ławniczak, prezes
zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Ewa Kawecka-Włodarczak, przewodniczący
Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Jarosław Kozłowski, kolejny
przedstawiciel ministra finansów Paweł Pelc oraz generalny inspektor nadzoru
bankowego Wojciech Kwaśniak.

Z ekspertyzy (ekspertów z firm prywatnych chcących zachować anonimowość)
przeznaczonej dla rządu radzono premierowi, by w zamian za zgodę na fuzję
wymusić na włoskich bankowcach mniejsze zwolnienia w połączonym banku oraz
stworzenia centrum informatycznego w jednym z polskich miast. Nieoficjalnie
Włosi wysyłali sygnały, że są gotowi te warunki spełnić. Teraz okazuje się, że
rząd jest zdeterminowany, by fuzję zablokować.

"Gazeta" otrzymała kolejną tajemniczą ekspertyzę przygotowywaną dla najwyższych
urzędników rządowych. Główna konkluzja brzmi: fuzja jest szkodliwa dla
polskiego rynku finansowego, bo ograniczy konkurencję. Nowy połączony bank
zyskałby bowiem bardzo silną pozycję.

• Depozyty osób fizycznych - 23 proc. rynku

• Kredyty osób fizycznych - 22 proc. rynku

• Kredyty hipoteczne - 30 proc.

Fundusze inwestycyjne 42 proc.

Połączony Pekao i BPH byłby drugim po PKO BP bankiem w Polsce i obie te
instytucje miałyby w swoim ręku od 50 do 60 proc. rynku w poszczególnych
segmentach. "Podobna sytuacja ma miejsce w Czechach, gdzie trzy główne banki
praktycznie zaprzestały konkurencji, a ceny usług bankowych należą do
najwyższych na świecie" - czytamy w ekspertyzie.

Z ekspertyzy wynika także, że połączone banki podniosą ceny swoich usług, a
wysokie zyski bez problemu będą transferować zagranicę w postaci dywidendy.
Autorzy ekspertyzy obawiają się, że nowy bank mniej chętnie będzie dawał
kredyty, bo jego silna pozycja na rynku pozwoli mu na zaostrzenie kryteriów ich
przyznawania. Ograniczony dostęp do kapitału spowolni wzrost gospodarczy. Nowy
bank mógłby wywierać nacisk na polski rząd, wstrzymując się z kupnem bonów i
obligacji państwowych. W dodatku zwolnienia pracowników w wyniku fuzji zwiększą
bezrobocie.

Poprosiliśmy przedstawicieli UniCredito o komentarz do stanowiska ministra
skarbu, ale tymczasem włoski bank milczy.

Czy ktoś już słyszał.....?

Strategia rozwoju PKO BP na lata 2007 – 2012 (komentarz w www.bankier.pl)

Bank PKO wyznaczył priorytety na najbliższe 4 lata:
- umocnienie pozycji lidera w obszarze bankowości detalicznej,
- silny i rentowny bank korporacyjny,
- znaczący gracz na rynkach bankowości detalicznej Europy Środkowej i Wschodniej
oraz bank towarzyszący polskiej emigracji.

PKO opracował program rewitalizacji dotychczasowej strategii pod nazwą: "Nowe
Otwarcie, Strategię Wzrostu PKO BP 2007- 2012".

- Nowe Otwarcie jest odpowiedzią na przyszłe wyzwania rynku, konieczne
dostosowania w modelu operacyjnym banku, a także jest podkreśleniem otwartości
PKO BP na zmiany szczególnie w zakresie potrzeb klientów – akcentuje Rafał
Juszczak, wiceprezes Zarządu PKO BP p.o. prezesa Zarządu.

Umocnienie pozycji lidera w obszarze bankowości detalicznej ma zostać dokonane
przede wszystkim poprzez:
- zaproponowanie klientom nowych form współpracy, a także rozwój wachlarza
produktów i usług – dzięki wzrostowi tzw. uproduktowienia i polityce cenowej
dochody z jednostkowej relacji wzrosną o około 40-50%,
- skupienie głównych działań na szybko rosnących segmentach rynku i zwiększenie
w nich udziału rynkowego (fundusze inwestycyjne i produkty strukturyzowane do
30%, kredyty hipoteczne do 35%, consumer finance do 35% w tym karty kredytowe do
25%),
- poprawę efektywności i jakości obsługi klientów banku zwłaszcza w segmencie
klientów o najniższym dochodzie miesięcznym m.in. dzięki migracji do tańszych
kanałów (bankomat, internet, call center) oraz uwolnieniu czasu na sprzedaż
poprzez wprowadzenie strukturalnych zmian w obsłudze przy ladzie (front-office)
i na zapleczu bankowym (back-office),
- zautomatyzowane proponowanie prostych i szybkich produktów (nowy model
sprzedaży) dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz klientów indywidualnych o
dochodach przekraczających poziom średniej krajowej (osiągniecie 50% wzrost
liczby obsługiwanych rachunków oraz 30% udział w rynku).

(nie wiem czy taka strategia jest aktualna ?)

Mało czasu na wpłaty do TFI

Mało czasu na wpłaty do TFI
Mało czasu na wpłaty do TFI
Inwestycje Do funduszy w kilka dni trafiają setki milionów złotych
09:00 23.11.2006
czwartek

Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych zawieszają sprzedaż funduszy małych i
średnich spółek wkrótce po rozpoczęciu dystrybucji.

Powód? Klienci wpłacają do nich setki milionów złotych. Rekord pobiło AIG TFI,
które 150 mln zł do swojego funduszu inwestującego w tym segmencie zebrało w
trzy dni. Od poniedziałku nie można już kupić jednostek funduszu Pioneer
Średnich Spółek Rynku Polskiego. Pioneer Pekao TFI w niecałe trzy tygodnie
zgromadził w nim 500 mln zł. Co zostało do wyboru? Niewiele. Fundusze lokujące
środki w akcjach małych i średnich firm mają w ofercie jedynie PKO TFI i TFI
PZU. PKO TFI do osiągnięcia limitu, po przekroczeniu którego zawiesi sprzedaż,
brakuje jeszcze 175 mln zł (fundusz szacuje, że stanie się to na początku 2007
roku - po tym, jak z dystrybucją ruszy bank PKO BP). Prawdziwą rewolucję
szykuje jednak TFI PZU. W przeciwieństwie do innych Towarzystw Funduszy
Inwestycyjnych, TFI PZU dopuszcza możliwość wyjścia z inwestycjami za granicę
i nie zamierza korzystać z prawa do zaprzestania przyjmowania wpłat. - Nie
zakładamy szybkiego zamknięcia emisji nowych jednostek uczestnictwa tego
funduszu, ponieważ możemy poszukiwać ciekawych obiektów za granicą - mówi
Cezary Burzyński, wiceprezes TFI PZU.

Fundusze małych i średnich spółek puchną od pieniędzy klientów. Łączne aktywa
we wszystkich TFI urosły od początku roku o 45 proc.

Marta Chmielewska-Racławska

Tekst z kolumny nr 1 Gazety Giełdy Parkiet

czy sa jeszcze ludzie nabierający sie na Giełde?

> lub tez Forex? jakis czas temu miałem okazje poznac osobiscie znanego
> polskiego analityka giełdowego ktory pisze dla pewnej dosc popularnej gazety,
> weszlismy na temat giełdy i stwierdził on mniej wiecej tak: 80% małych lub
> srednich graczy indywidualnych na rynku akcji traci wszystkie pieniadze w
> ciągu 2 lat jesli w pore nie zrezygnuje , niektórzy regularnie zasilają swoj
> rachunek ale i tak ciągle tracą.

Tylko dlaczego nazywasz to "nabieraniem się" ???
Są ludzie którzy "nabierają się" na ubepieczenia albo lokaty bankowe...

Wiadomo że na giełdzie nie mogą zarabiać wszyscy, jest jasne że ktoś musi
tracić. Każdy kto zabiera się za giełdę musi liczyć się z podejmowanym ryzkiem -
jeśli traktuje giełdę jako maszynkę do robienia pieniędzy to jest idiotą.

Pierwsza zasada dobrego gracza: pokora.

> W dłuższym terminie np. 5 lat zarabia zaledwie 5%. Wiekszosc podobno traci z
> powodu braku samodyscypliny i strategii.

Ktoś musi tracić - czysty darwinizm: zarabiają lepsi, dysponujący lepszą
dyscypliną, mając większy kapitał mogą już sobie pozwolić na mniejsze ryzyko
żeby zarabiać...

> na forexie ponoć zdecydowana więksozsc nie jest w stanie przetrwac miesiąca.

Od prawie dwóch lat w pewnym sensie żyję z forexu, więc myślę że nie wiesz o
czym mówisz. Forex to w 95% spekulacja. A spekulacja to psychologia.
Po prostu trzeba mieć silne nerwy, wieczuwać (wiedzieć??) kiedy duzi gracze
zaczynają wymiatać małym stopy, a przede wszystkim dobrze manipulować
kapitałem...

> Jedyny wg. niego pewny sposób zarobku na giełdzie to fundusze inwestycyjne

A czym się różnią fundusze od indywidualnych graczy??? Tak samo mogą
perfekcyjnie wtopić powierzony kapitał. Jedynym ich atutem jest to że mają
odpowiednio dużo kapitału żeby straconą pozycję ratować grą w przeciwną stronę.

Ja mam nawet taką tezę, że zarządzający nie swoim kapitałem, "ciśnięci" wizją
prowizji podejmują znacznie gorsze decyzje niż niektórzy gracze indywidualni
którzy nie mają przymusu i mogą sobie pozolić na to żeby w pewnym momencie
być 'aside'.

> ale tez długo terminowo i nie ma sie co spodziewac wielkich koksów oraz
> czekanie na specjalne i nagłosnione wydarzenia zwiazane z giełdą np. PKOBP.

IMHO PKO BP ma się tak do miana banku jak warszawski parkiet do klepek na Wall
Street...

Będzie sejmowa debata o bankowej fuzji

Sasanka - ja też pracuje w tym sektorze co ty i eurozerca. Z zaciekawieniem
przeczytałem wymianę waszych poglądów i szczerze mówiąc to eurozerca ma więcej
racji niż ty. Jedynie gdzie przyznaje ci rację to w kwestii słabości naszych
banków w kredytowaniu dużych podmiotów ( choć z drugiej strony jeżeli czołowe
banki nie wypłacałyby dywidend w wysokości nie notowanej na w bankach zachodnich
tj. 80% zysku kosztem swojego rozwoju – casus Pekao , BPH - to mogłaby się w
tym zakresie choć trochę poprawić sytuacja). Twoje wywody co do braku w kraju
banków uniwersalnych mnie bardzo zdziwiły. Otóż specjalizacja, o jakiej piszesz
istnieje ale na poziomie mniejszych banków – co jest naturalne. Duże banki, a
już gwarantuje ci że Pekao, ma ambicje i konsekwentnie stara się realizować
rozwój we wszystkich obszarach bankowości. Nie odpuszcza żadnego sektora. Fuzja
tą uniwersalność jeszcze zwiększy (popatrz jak wzmocni swoje najsłabsze strony ,
kredytowanie hipoteczne i obsługę korporacyjną). Co do sporu z KNB to już
niestety łabędzi śpiew rządu starającego się ratować swoją pozycję. Na tym
etapie , uwzględniając obszar kompetencji tego organu sprzeciw jest naprawdę
trudny do uzasadnienia. Sprawa została zawalona na poziomie UOKiK. Badanie
koncentracji rynku na przykładzie 2 czy 5 banków to zaciemnianie sytuacji. Niech
wskażą mi duży kraj w UE w którym 2 pierwsze banki ( PKO BP i PEKAO po fuzji )
mają tak duży udział w rynku. Kolejne banki są zdecydowanie mniejsze i tak
naprawdę służą do zaniżania średniej. Przy badaniu udziału w poszczególnych
segmentach w ogóle zlekceważyli bardzo dużą koncentrację w najszybciej
rozwijających się obszarach : inwestycyjnej i hipotecznej. Moim zdaniem to te
obszary najbardziej wpływać będą na pozycję banków w kraju. Banki już przekonują
ludzi że nie ma sensu trzymać środki na lokatach (odpływ depozytów) lecz
inwestować w fundusze, a potrzeby kredytowe społeczeństwa koncentrują się na
mieszkaniach.

Nowa instytucja w Łodzi

[tekst] Nowa instytucja w Łodzi
Joanna Blewąska 28-12-2005 , ostatnia aktualizacja 27-12-2005 18:42

Kolejna instytucja finansowa zarejestrowała swą siedzibę w Łodzi. To emFinanse -
spółka córka BRE Banku.

Nowa spółka proponować będzie klientom kredyty hipoteczne, samochodowe i
mieszkaniowe oraz ubezpieczenia. Placówki będzie mieć w całej Polsce. emFinanse
rozpoczynają działalność w wieżowcu przy al. Piłsudskiego 3 (tuż przy
Piotrkowskiej). Zatrudnią 80 pracowników w całej Polsce, a w Łodzi, w centrali
i placówce około 40. - Poszukujemy osób z doświadczeniem przy pracy w finansach
i ubezpieczeniach - nie ukrywa Ryszard Słowiński, prezes zarządu emFinanse. -
Ale nie oznacza to, że absolwenci kierunków ekonomicznych nie mają szans.

emFinanse tworzą ludzie związani z BRE Bankiem. Prezes Słowiński był przez
cztery lata szefem mBanku, który ma siedzibę w Łodzi. Dlatego właśnie emFinanse
wybrały Łódź. - Nie chodziło nawet o niższe niż w Warszawie koszty
działalności, choć one też nie są bez znaczenia. Istotna była bliskość mBanku i
MultiBanku. Chcemy korzystać z ich pomocy technologicznej i doświadczenia
organizacyjnego - mówi prezes.

emFinanse proponować będą oferty kredytowe pięciu banków (m.in. Millennium, GE
czy PKO BP) oraz dwóch towarzystw ubezpieczeniowych (Compensa i być może łódzka
Uniqa). Sama spółka, we współpracy z bankami i ubezpieczycielami, zamierza
tworzyć kredytowo-ubezpieczeniowe propozycje dla klientów. - Pójdziemy na
jakość, a nie ilość - mówi Słowiński.

Plany to wprowadzenie nowych produktów (np. fundusze inwestycyjne) oraz
powstanie placówek partnerskich. Do końca przyszłego roku może być ich nawet
400 w Polsce. - A wtedy znaleźlibyśmy się w pierwszej piątce instytucji
doradztwa i pośrednictwa finansowego - mówi prezes. Szacuje, że wartość
sprzedanych za pośrednictwem spółki kredytów osiągnie w przyszłym roku wartość
kilkuset milionów złotych.

To już trzecia w tym miesiącu firma z branży finanse oraz obsługi firm
finansowych, która zdecydowała się ulokować w Łodzi. Tu swe centrum finansowe
stworzy Citibank Handlowy. Obsługiwać będzie całą Polskę. W Łodzi powstanie też
centrum informatyczne Unicredito Servizi Informativi, które będzie dbać o
bezpieczeństwo serwisów informatycznych w grupie bankowej Unicredito, do której
należy m.in. Pekao SA. Firma ma już sześć takich centrów w Europie. Łódzki
oddział ruszy na początku roku.

Program 8.1

bank pko bp ma specjalne fundusze tzw. start up. dofinansowuje
inwestycje dla firm rozpooczynających działalność. wymagają wkładu
własnego, ale ten masz już z dotacji

Najwyższe oprocentowanie !!!!

Obligacje skarbowe w PKO BP i w BDM-ach, oczywiście też fundusze inwestycyjne.
m

Najlepsza lokata gotówki. W jakim banku? w TBG

PKO BP - od 13 czerwca do 25 lub 26 lipca - fundusze inwestycyjne. Niedawno
słyszałem reklamę w radiu.
Jeżeli jest w TBG Wielkopolski Bank Kredytowy to polecam też fundusz
inwestycyjny ARKA.
Zajżyj na strony internetowe W/W banków.

Panie Macku co to jest?

Gość portalu: , napisał(a):

> "Co do wyceny sprywatyzowanych przedsiębiorstw, to jestem zdania,że ich
wartość
>
> była taka w tym czasie, ile ktoś chciał zapłacić"
>
> wtrace dwie uwagi,
> wartość była taka w tym czasie ile ktos byl w stanie WYNEGOCJOWAC.
> Nie ma gwarancji, iz osiagnieto cene maksymalna. Zwlaszcza w swietle obecnych
> afer korupcyjnych...
> Stara zasada w handlu: targujesz sie tak dlugo az sprzedajacy zaczyna sie
> denerwowac i wsciekac, albo jezeli Ty chcesz cos sprzedac to gonisz kupca.
> Meczysz go i powoli jedziesz z cena w dol.
>
> druga uwaga,
> nie oplaca sie sprzedawac dobrych przedsiabiorstw.
> trzeba pozbywac sie niedochodowych junk-ow, a dobre firmy zostawic.
> Koncepcja finansowania budzetu z wplywow prywatyzacyjnych jest zenujaca.
> To koszmar. Dobrych sie nie sprzedaje. Dobre firmy zyskuja na wartosci. Im
> wieksze tym bardziej.
> Sprzedaje sie tylko wtedy kiedy napotykaja na bariery rozwoju zwiazane z
> rynkiem, konkurencja i popytem. Wtedy jest najlepszy czas na sprzedaz.
> (Warren Buffet)
>
> Nie wolno walczyc z rynkiem, szczegolnie wtedy kiedy na ceny maja wplyw
> wydarzenia polityczne. Nalezy unikac inwestycji w sektory zagrozone takimi
> interwencjami. (Victor Sperandeo)
>
> Moja uwaga:
> Poczatek rozwoju rynku kapitalowego w RP obfitowal w wydarzenia obnazajace
> slabosc mechanizmow tego rynku. I prywatyzowanie przedsiebiorstw poprzez
> sprzedaz na takim rynku nosi znamiona ryzyka sprzedazy ponizej ceny
wynikajacej
>
> z potencjalu firmy. Ten rynek byl po prostu zbyt maly. Nawet jezeli jakas
> hipotetyczna firma zostala sprzedana relatywnie do realiow wewnetrznych drogo,
> to majac na uwadze mozliwosc rozwoju i pomnazania zysku pozostawienie i tak
> byloby lepsze niz ta sprzedaz. Banki to dobry przyklad. A to byl dopiero
> poczatek przemian rynkowych. To po co sprzedawac?

Nie jestem tak uczony jak TY, więc i moje wypowiedź nie była zbyt precyzyjna,
ale myslę własnie w taki sposób, jak to przedstawiłeś. Banki to świetny
przykład. Kiedy je sprzedawano miały wartość stosunkowo niską, bo chociażby
poziom rezerw obowiązkowych w Polsce był 3-krotnie wyższy niż w UE. Po prawie
całkowitej wyprzedaży branży, rezerwy obinżono do poziomu unijnego, pod wpływem
bardzo silnego lobby zagranicznych inwestorów. W ten sposób wartość banków
drastycznie wzrosła, bo zwiększyła się ich dochodowość. Inny mit jaki panuje
powszechnie, to że polskie banki nie poradziłyby sobie z zagraniczną
konkurencją, ponieważ ich unowocześnienie musiało pochłonąć gigantyczne
fundusze. Gówno prawda, za przeproszeniem. Zagraniczne banki nie zainwestowały
w polską bankowość żadnych poważnych kwot, poza ceną ich nabycia. Zdecydowana
większośc nakładów, głównie na informatyzację i rozwój sieci pochodziła z
zysków wypracowanych przez te banki. Za to zagraniczni konsultanci i management
zgarniają potężny haracz. To jest cena tzw. know-how. Spójrz na PKO BP., bank
nienajlepiej zarządzany, a jednak bez większych problemów radzący sobie z
konkurencją. A zyski i nawet płace, które poobiera polski zarząd pozostają w
kraju. I o to w tym wszystkim chodzi.

emFinanse

emFinanse
W Łodzi została zarejestrowana nowa firma - pośrednik finansowy. Właścicielem
spółki jest BRE Bank.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3086039.html
miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3085358.html
Nowa instytucja w Łodzi

Joanna Blewąska 28-12-2005 , ostatnia aktualizacja 27-12-2005 18:42

Kolejna instytucja finansowa zarejestrowała swą siedzibę w Łodzi. To emFinanse
- spółka córka BRE Banku.

Nowa spółka proponować będzie klientom kredyty hipoteczne, samochodowe i
mieszkaniowe oraz ubezpieczenia. Placówki będzie mieć w całej Polsce.
emFinanse rozpoczynają działalność w wieżowcu przy al. Piłsudskiego 3 (tuż
przy Piotrkowskiej). Zatrudnią 80 pracowników w całej Polsce, a w Łodzi, w
centrali i placówce około 40. - Poszukujemy osób z doświadczeniem przy pracy w
finansach i ubezpieczeniach - nie ukrywa Ryszard Słowiński, prezes zarządu
emFinanse. - Ale nie oznacza to, że absolwenci kierunków ekonomicznych nie
mają szans.

emFinanse tworzą ludzie związani z BRE Bankiem. Prezes Słowiński był przez
cztery lata szefem mBanku, który ma siedzibę w Łodzi. Dlatego właśnie
emFinanse wybrały Łódź. - Nie chodziło nawet o niższe niż w Warszawie koszty
działalności, choć one też nie są bez znaczenia. Istotna była bliskość mBanku
i MultiBanku. Chcemy korzystać z ich pomocy technologicznej i doświadczenia
organizacyjnego - mówi prezes.

emFinanse proponować będą oferty kredytowe pięciu banków (m.in. Millennium, GE
czy PKO BP) oraz dwóch towarzystw ubezpieczeniowych (Compensa i być może
łódzka Uniqa). Sama spółka, we współpracy z bankami i ubezpieczycielami,
zamierza tworzyć kredytowo-ubezpieczeniowe propozycje dla klientów. -
Pójdziemy na jakość, a nie ilość - mówi Słowiński.

Plany to wprowadzenie nowych produktów (np. fundusze inwestycyjne) oraz
powstanie placówek partnerskich. Do końca przyszłego roku może być ich nawet
400 w Polsce. - A wtedy znaleźlibyśmy się w pierwszej piątce instytucji
doradztwa i pośrednictwa finansowego - mówi prezes. Szacuje, że wartość
sprzedanych za pośrednictwem spółki kredytów osiągnie w przyszłym roku wartość
kilkuset milionów złotych.

To już trzecia w tym miesiącu firma z branży finanse oraz obsługi firm
finansowych, która zdecydowała się ulokować w Łodzi. Tu swe centrum finansowe
stworzy Citibank Handlowy. Obsługiwać będzie całą Polskę. W Łodzi powstanie
też centrum informatyczne Unicredito Servizi Informativi, które będzie dbać o
bezpieczeństwo serwisów informatycznych w grupie bankowej Unicredito, do
której należy m.in. Pekao SA. Firma ma już sześć takich centrów w Europie.
Łódzki oddział ruszy na początku roku.

Wmurowanie kamienia węgielnego pod centrum Arka...

Marc, pisząc o panu Czarneckim praktycznie wszyscy piszą Leszek Czarnecki :)

Look (przykład pierwszy z brzegu - "Rzeczpospolita") Jak widzisz wszyscy
zdrobniają jego imię :)

Rośnie giełdowy holding

Wschodni Bank Cukrownictwa oraz Open Finance to najbliższe cele zakupów grupy
Leszka Czarneckiego

Czarnecki od dwóch lat buduje grupę finansową, która bardzo szybko stała się
znaczącym graczem na rynku. W ubiegłym roku Getin Holding, którego prawie 60
proc. akcji należy do Leszka Czarneckiego, odkupił od Banku BPH kontrolny
pakiet akcji Górnośląskiego Banku Gospodarczego. Wkrótce zmienił on nazwę na
Getin Bank i zdobył silną pozycję na rynku kredytów hipotecznych. Po
przejęciu w końcu ubiegłego roku Banku Przemysłowego, Getin Bank znajduje się
już w Polsce na 18. miejscu pod względem funduszy własnych i na 17. pod
względem aktywów.

Leszek Czarnecki zapowiadał wcześniej, że będzie kupował "wszystkie dochodowe
firmy, które są na sprzedaż". Według informacji "Rz", w połowie tego roku
zacznie negocjacje w sprawie zakupu Wschodniego Banku Cukrownictwa w
Lublinie. Jego właścicielem jest obecnie grupa 12 największych polskich
banków, które dokapitalizowały go 200 mln zł na początku 2003 r., ratując w
ten sposób przed bankructwem.

Po wykorzystaniu ubiegłorocznego zysku na pokrycie starych strat, fundusze
własne lubelskiego banku wyniosą ok. 180 mln zł. Po doliczeniu zysku za I
kwartał wartość księgowa banku wynosi ponad 190 mln zł. Obecnie banki na
giełdzie są wycenione średnio na poziomie dwukrotnej wartości księgowej. Jest
mało prawdopodobne, aby za lubelski bank udało się uzyskać cenę na tym
poziomie. Jednak właściciele na pewno będą chcieli mieć zysk z tej
inwestycji, cena może więc wynieść ok. 250 mln zł.

Po wchłonięciu Wschodniego Banku Cukrownictwa Getin Bank awansowałby na 14.
miejsce pod względem funduszy własnych i 15. - sumy bilansowej. Dzięki
przejęciu lubelskiego banku Getin Bank zyskałby prawie 360 mln zł depozytów
oraz prawie 30 nowych placówek, przede wszystkim na wschodzie kraju, dzięki
czemu dysponowałyby ogólnopolską siecią.

Pieniądze na nowe inwestycje
Getin Bank pilnie potrzebuje depozytów do finansowania akcji kredytowej.
Obecnie intensywnie pozyskuje pieniądze z rynku międzybankowego. Do
sfinansowania akcji kredytowej wykorzystuje np. lokatę we frankach
szwajcarskich, którą w marcu złożył w nim PKO BP. Najnowszym pomysłem na
zdobyciepieniędzy jest zapowiedziana właśnie emisja euroobligacji. Wartość
całego programu to aż 1 mld euro, przy czym pierwsza transza wyniesie 150 -
200 mln euro.

Giełdowy Getin Holding organizuje też nową emisję akcji. Jej łączna wartość
wyniesie około 609 mln zł, będzie się składać z trzechserii. Z pierwszej,
skierowanej do obecnych akcjonariuszy, Getin Holding chce pozyskać 252 mln zł
(cena jednej akcji - 2,4 zł). Drugą serię obejmie Leszek Czarnecki i jego
spółka LC Corp., w zamian za przekazanie giełdowej spółce 26,3 proc. akcji
Getin Banku (jej udział wzrośnie do 98,5 proc.). Cena emisyjna akcji tej
serii to 3,05 zł, co oznacza, że pakiet akcji banku wyceniono na 350 mln zł.
Trzecia seria, o wartości ok. 7,2 mln zł, jest skierowana do kluczowych
menedżerów Getin Holdingu.

Możliwe kolejne zakupy
Jak zapowiadał Leszek Czarnecki, ok. 80 proc. środków z pierwszej serii
pójdzie na dokapitalizowanie Getin Banku. Miałby więc on środki na przejęcie
Wschodniego Banku Cukrownictwa.

Z naszych informacji wynika też, że Getin Holding może powiększyć się o Open
Finance, spółkę zajmującą się doradztwem i pośrednictwem finansowym.
Większościowy udział w Open Finance ma ojciec inwestora, Ludwik Czarnecki. Ma
je także w spółkach, których część akcji Getin Holding kupił w styczniu. Od
spółki RB Investcom nabył wówczas akcje Powszechnego Domu Kredytowego,
Carcade (obecnie Getin Leasing) oraz RB Expert.

KATARZYNA OSTROWSKA, WALDEMAR GRZEGORCZYK
"RZECZPOSPOLITA"

Rośnie imperium Leszka Czarneckiego

Rośnie imperium Leszka Czarneckiego
Rośnie giełdowy holding

Wschodni Bank Cukrownictwa oraz Open Finance to najbliższe cele zakupów grupy
Leszka Czarneckiego

Czarnecki od dwóch lat buduje grupę finansową, która bardzo szybko stała się
znaczącym graczem na rynku. W ubiegłym roku Getin Holding, którego prawie 60
proc. akcji należy do Leszka Czarneckiego, odkupił od Banku BPH kontrolny
pakiet akcji Górnośląskiego Banku Gospodarczego. Wkrótce zmienił on nazwę na
Getin Bank i zdobył silną pozycję na rynku kredytów hipotecznych. Po
przejęciu w końcu ubiegłego roku Banku Przemysłowego, Getin Bank znajduje się
już w Polsce na 18. miejscu pod względem funduszy własnych i na 17. pod
względem aktywów.

Leszek Czarnecki zapowiadał wcześniej, że będzie kupował "wszystkie dochodowe
firmy, które są na sprzedaż". Według informacji "Rz", w połowie tego roku
zacznie negocjacje w sprawie zakupu Wschodniego Banku Cukrownictwa w
Lublinie. Jego właścicielem jest obecnie grupa 12 największych polskich
banków, które dokapitalizowały go 200 mln zł na początku 2003 r., ratując w
ten sposób przed bankructwem.

Po wykorzystaniu ubiegłorocznego zysku na pokrycie starych strat, fundusze
własne lubelskiego banku wyniosą ok. 180 mln zł. Po doliczeniu zysku za I
kwartał wartość księgowa banku wynosi ponad 190 mln zł. Obecnie banki na
giełdzie są wycenione średnio na poziomie dwukrotnej wartości księgowej. Jest
mało prawdopodobne, aby za lubelski bank udało się uzyskać cenę na tym
poziomie. Jednak właściciele na pewno będą chcieli mieć zysk z tej
inwestycji, cena może więc wynieść ok. 250 mln zł.

Po wchłonięciu Wschodniego Banku Cukrownictwa Getin Bank awansowałby na 14.
miejsce pod względem funduszy własnych i 15. - sumy bilansowej. Dzięki
przejęciu lubelskiego banku Getin Bank zyskałby prawie 360 mln zł depozytów
oraz prawie 30 nowych placówek, przede wszystkim na wschodzie kraju, dzięki
czemu dysponowałyby ogólnopolską siecią.

Pieniądze na nowe inwestycje
Getin Bank pilnie potrzebuje depozytów do finansowania akcji kredytowej.
Obecnie intensywnie pozyskuje pieniądze z rynku międzybankowego. Do
sfinansowania akcji kredytowej wykorzystuje np. lokatę we frankach
szwajcarskich, którą w marcu złożył w nim PKO BP. Najnowszym pomysłem na
zdobyciepieniędzy jest zapowiedziana właśnie emisja euroobligacji. Wartość
całego programu to aż 1 mld euro, przy czym pierwsza transza wyniesie 150 -
200 mln euro.

Giełdowy Getin Holding organizuje też nową emisję akcji. Jej łączna wartość
wyniesie około 609 mln zł, będzie się składać z trzechserii. Z pierwszej,
skierowanej do obecnych akcjonariuszy, Getin Holding chce pozyskać 252 mln zł
(cena jednej akcji - 2,4 zł). Drugą serię obejmie Leszek Czarnecki i jego
spółka LC Corp., w zamian za przekazanie giełdowej spółce 26,3 proc. akcji
Getin Banku (jej udział wzrośnie do 98,5 proc.). Cena emisyjna akcji tej
serii to 3,05 zł, co oznacza, że pakiet akcji banku wyceniono na 350 mln zł.
Trzecia seria, o wartości ok. 7,2 mln zł, jest skierowana do kluczowych
menedżerów Getin Holdingu.

Możliwe kolejne zakupy
Jak zapowiadał Leszek Czarnecki, ok. 80 proc. środków z pierwszej serii
pójdzie na dokapitalizowanie Getin Banku. Miałby więc on środki na przejęcie
Wschodniego Banku Cukrownictwa.

Z naszych informacji wynika też, że Getin Holding może powiększyć się o Open
Finance, spółkę zajmującą się doradztwem i pośrednictwem finansowym.
Większościowy udział w Open Finance ma ojciec inwestora, Ludwik Czarnecki. Ma
je także w spółkach, których część akcji Getin Holding kupił w styczniu. Od
spółki RB Investcom nabył wówczas akcje Powszechnego Domu Kredytowego,
Carcade (obecnie Getin Leasing) oraz RB Expert.

KATARZYNA OSTROWSKA, WALDEMAR GRZEGORCZYK
"RZECZPOSPOLITA"

Największe banki w Polsce:
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_050525/ekonomia_a_23-1.F.jpg

Przewodnik po nafcie - dla zainteresowanych:)

Dlaczego Kulczyk ostatnio sprzedawał akcje?
W sobotniej gazecie pojawiła się taka informacja:

"Jak osiągnięto rekord na PKN

Rozmawiał Dariusz Malinowski 20-11-2004 , ostatnia aktualizacja 19-11-2004
17:34

Czwartkowe transakcje na akcjach PKN były jednymi z największych w historii
giełdy. Większe obroty na papierach pojedynczej spółki zanotowano tylko podczas
pierwszych notowań PKO BP

Właściciela zmieniło ponad 10 mln papierów spółki. Aż 8,59 mln sprzedał według
analityków należący do Jana Kulczyka Kulczyk Holding. Spółka otrzymała 37 zł za
akcję, czyli za cały pakiet około 320 mln zł. Biorąc pod uwagę, że kupowała je
przed ponad dwu laty (za jeden papier koncernu płacił 17-24 zł) jej zysk można
oszacować na blisko 150 mln zł.

Dariusz Malinowski: Jak przygotowuje się tak duże transakcje?

Przedstawiciel polskiej instytucji finansowej, która kupowała w czwartek akcje
Orlenu. Rozmówca zastrzegł sobie anonimowość: - Podobnie jak w przypadku innych
dużych sprzedaży budowana jest księga popytu. Sprzedający szuka chętnych wśród
dużych inwestorów.

Rano w czwartek chętnych na akcje Orlenu zaczęły szukać BRE oraz ING.

Dlaczego dwie instytucje?

- Bo BRE szukało wśród polskich inwestorów, a ING w Londynie.

Jak duże było zainteresowanie?

- Bardzo duże. Z informacji, jakie posiadam, wynika, że zarówno BRE, jak i ING
nie zdołały skontaktować się ze wszystkimi potencjalnymi klientami, wcześniej
bowiem wyczerpała się pula akcji przeznaczonych do sprzedaży. Wszystko trwało
niewiele ponad dwie godziny. Gdyby inwestor sprzedający akcję chciałby się
pozbyć wszystkich papierów koncernu, zrobiłby to bez problemu.

A jakie mogły być problemy?

- Gdyby popyt był mniejszy od oferty, znacznie spadłby kurs akcji Orlenu. Tak
się nie stało.

Kto kupił akcje od Kulczyka?

- W Londynie kilku inwestorów, w kraju nieco więcej.

A konkretnie kto?

- Nie powiem. Takich informacji się nie udziela. Jednak kto kupił, będzie
częściowo widoczne podczas rejestrowania akcjonariuszy na najbliższe WZA spółki.

Czyli kupowali ci inwestorzy, którzy już wcześniej mieli akcje Orlenu?

- Głównie tacy.

• Podczas ostatniego walnego zgromadzenia największymi akcjonariuszami PKN
(poza skarbem państwa) były fundusze emerytalne, m.in. Commercial Union oraz
Nationale Nederlanden oraz fundusze inwestycyjne np. z grupy Templetona czy
Bengodi Finance.
_____________________________________________________________________________

A w poniższym wątku z forum Gospodarka jest wielce interesujący post
o "parkowaniu"!

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=17828447&v=2&s=0
Panie Dariuszu Malinowski ktoś Pana wprowadza IP: *.acn.waw.pl

Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: x 20.11.2004 08:37 + odpowiedz

w błąd. Nie dowiedział się Pan "całej prawdy". To ogromne zainteresowanie
wynikało z faktu, że Kulczyk Holding zobowiązał się odkupić akcje w ciągu
jednego roku oraz zapłacić wynagrodzenie za ich "przechowanie". Zbieranie ofert
to była licytacja, kto zrobi to taniej. To jest zwykłe "parkowanie". Proszę się
chwilę zastanowić: Akcje PKN przed dywidendą kosztowały w wakacje poniżej 30
zł. Na ostatniej konferencji prasowej PKN zapowiedział spadek zysku w przyszłym
roku. Kto w tej sytuacji podpisałby się w instytucji finansowej pod dużym
zleceniem kupna, gdy na dodatek sprzedaje największy oficjalny prywatny
akcjonariusz realizując pokaźne zyski? Czy dyskonto do wygrzanej ceny 37,50 w
wysokości 50 gr to nie za mało? Nie twierdzę, że 100% transakcji
to "parkowanie" być może znaleźli jakiegoś niezorientowanego frajera z zachodu,
który po prostu kupił, ale w Polsce? Przy obecnym zaangażowaniu instytucji w
akcje, obecnych cenach i podaży na pierwotnym?
BRE i ING nadal poszukują zainteresowanych. Minimalna kwota to 2,5 mln złotych.
Kulczyk chce zaparkować wszystko i to szybko, więc dobrze płaci.
Panie Malinowski niech Pan zadzwoni do BRE, że ma Pan z 10 mln i chce ulokować
w parkowanie.

Bioton

Bioton
Pozwoliłem sobie wyszukać ten artykulik z dzisiejszego parkietu :

"Po piątkowej sesji akcje Biotonu wejdą do CECE, czyli indeksu spółek Europy
Wschodniej.

Podczas poprzedniej korekty (po sesji 14 marca br.) do listy uczestników
obliczanego przez wiedeńską giełdę indeksu CECE dodane zostały polskie Lotos
i PGNiG. Zarządzający funduszami i produktami strukturyzowanymi, opartymi na
tym indeksie, musieli dostosować portfele do zmienionego składu i kupowali
akcje tych spółek. Niektóre fundusze robiły to też na fixingu kończącym
notowania z 14 marca. W efekcie Lotos wzrósł o 9,2 proc., a PGNiG o 4,7 proc.
Równocześnie zarządzający sprzedawali część akcji firm, które już były w
CECE, tak by zrobić miejsce nowym papierom (WIG20 stracił wtedy 1,15 proc).
Czy podobnie będzie tym razem? Nie wykluczają tego proszący o zachowanie
anonimowości maklerzy, obsługujący inwestorów zagranicznych.

Popyt na Bioton będzie duży

Zdaniem naszych rozmówców, składanie dużych zleceń po każdej cenie (PKC) na
zakończenie notowań to z reguły domena spóźnialskich inwestorów. Tym razem
jednak szczególnie fundusze ETF świadomie mogą zostawić część zleceń kupna na
zakończenie notowań. - Będą one kupować przez całą sesję, ale kilka dużych
zleceń zostawią na fixing, tak żeby wyciągnąć kurs Biotonu (według którego
wejdzie on do indeksu - red.) ponad średnią cenę, po której kupowali te
papiery - przypuszcza jeden z maklerów. ETF-y (exchange traded fund) to
fundusze, które wiernie odzwierciedlają zmiany indeksów giełdowych.

Indeks złożony z trzech części

Indeks CECE składa się de facto z trzech innych indeksów (spółek czeskich -
CTX, węgierskich - HTX i polskich - PTX). O zmianach w ich składzie decyduje
komitet indeksowy, który zbiera się raz na pół roku (w marcu i wrześniu).
Oprócz dodania akcji Biotonu żadne inne zmiany w składzie CECE tym razem nie
nastąpią.

Kapitalizacja indeksu polskich spółek (PTX) wynosi 28,3 mld euro, a CECE - 56
mld euro. Pakiet akcji Biotonu będzie wart około 630 mln euro (więcej niż
pakiety TVN, Prokomu, Netii, Lotosu i Agory), co będzie odpowiadać 2,2-proc.
udziałowi w kapitalizacji PTX i 1,1-proc. w CECE. Na tej podstawie można
szacować, że tylko naśladujący zmiany indeksu CECE fundusz "ETF Eastern
Europe", zarządzany przez Lyxor Asset Management (z grupy Societe Generale),
którego aktywa wyniosły na koniec lipca 251 mln euro, będzie musiał kupić
około 5,8 mln akcji Biotonu. Średni dzienny wolumen transakcji tymi papierami
z ostatnich trzech miesięcy to natomiast 7,26 mln sztuk, a z ostatniego
miesiąca - 3,7 mln.

ETF-y, obligacje i certyfikaty

Lyxor ETF Eastern Europe, którego jednostki notowane są na giełdach we
Frankfurcie, Milanie, Wiedniu i Paryżu, to niejedyny fundusz, który naśladuje
zmiany indeksu CECE.

Około 750 mln dolarów zebrał notowany na giełdzie nowojorskiej, zamknięty
fundusz inwestycyjny The Central European and Russia Fund, należący do
Deutsche Asset Management. Jego benchmark jest skonstruowany z trzech
indeksów: CECE (45-proc. udział), rosyjskiego RTX (45-proc. udział) oraz
tureckiego ISE National 30 (10-proc. udział). Co prawda w tym wypadku nie ma
pewności, że Bioton trafi do funduszu (jego portfel nie musi mieć takiego
samego składu jak m.in. indeks CECE), ale niewątpliwie polska spółka będzie
brana pod uwagę przez zarządzających podczas wyboru kolejnych inwestycji.

Różnego rodzaju certyfikaty i obligacje oparte na indeksie CECE mają w
ofercie też takie firmy, jak: UBS Investment Bank, ABN Amro, Raiffeisen
Centrobank, Commerzbank, Citigroup Global Markets, JP Morgan, Lehman
Brothers, Merrill Lynch, Morgan Stanley, Bear Stearns oraz HVB.

PGNiG wykluczony z indeksu NTX

Obok popytu na Bioton, wynikającego z jego wejścia do indeksu CECE, inni
inwestorzy mogą sprzedawać akcje PGNiG. Zostaną one bowiem wykluczone z
innego indeksu obliczanego przez giełdę wiedeńską - NTX (New Europe Blue Chip
Index). Z NTX powiązanych jest jednak mało produktów inwestycyjnych, więc
wykluczenie PGNiG nie będzie bolesne dla jej notowań na GPW.

Indeks CECE jest indeksem regionalnym, obliczanym w euro i w dolarach
amerykańskich przez Wiener Borse. Nie ma on z góry określonej liczby spółek,
obecnie więc w jego skład wchodzi 29 firm (13 polskich i po osiem z Czech i
Węgier).

Nasz kraj reprezentują:

Agora (0,51-proc. udział),

BPH (5,14 proc.),

BZ WBK (1,94 proc.),

KGHM (7,59 proc.),

Lotos (0,62 proc.),

Netia (0,6 proc.),

Pekao (7,34 proc.),

PGNiG (1,87 proc.),

PKN Orlen (7,18 proc.),

PKO BP (6,53 proc.),

Prokom (0,61 proc.),

Telekomunikacja (9,83 proc.)

oraz TVN (0,74 proc.).

Bioton będzie miał około 1,1-proc. udział. Łącznie polskie spółki stanowią
połowę kapitalizacji. "

Z parkietowym pozdrowieniem, Byczysko.

Kredyt na dowód w PKO BP

Kredyt na dowód w PKO BP
Kredyt na dowód w PKO BP

Rzeczpospolita

W największym polskim banku szykuje się rewolucja. Już we wrześniu
PKO BP zacznie pożyczać pieniądze bez zaświadczenia o dochodach i
bez żadnych zabezpieczeń. Także tym, którzy nie są jego klientami.
Żeby dostać od PKO BP pieniądze, już wkrótce wystarczy dowód
osobisty oraz informacja o wynagrodzeniu. Sami będziemy podawać, ile
zarabiamy, nie trzeba będzie przynosić specjalnego zaświadczenia z
pracy. Bank nie będzie również wymagał żadnych zabezpieczeń, choć do
tej pory jego klienci musieli podpisać weksel. Oczywiście PKO BP
będzie sprawdzał, swoich potencjalnych klientów w Biurze Informacji
Kredytowej.

Szybki, łatwy, zrozumiały
- Zależy nam na tym, żeby nasz kredyt był szybko i łatwo dostępny, a
dodatkowo, żeby jego warunki były zrozumiałe dla klientów -
wyjaśnia "Rz" wiceprezes PKO BP Robert Działak. Dlatego umowa
kredytowa będzie zajmowała tylko dwie kartki. Podobnie jak Pekao SA
czy BPH także PKO BP zamierza promować swój produkt, przedstawiając
wysokość rat. - Do tej pory rozmawialiśmy z klientem przede
wszystkim o oprocentowaniu - mówi Robert Działak.
Nowością jest także rozszerzenie przez bank grupy docelowej
klientów. Dotychczas PKO BP swojej pożyczki gotówkowej nie
proponował osobom o niskich zarobkach. Teraz ma to się zmienić. -
Średnia wartość kredytu wynosi obecnie około 8 tysięcy złotych,
chcemy, żeby się obniżyła do 3 - 4 tysięcy - wyjaśnia wiceprezes
banku.
Pożyczanie na dowód osobisty niewątpliwie wiąże się ze zwiększonym
ryzykiem. PKO BP nie ukrywa, że aby zrekompensować to ryzyko, będzie
zmuszony podnieść oprocentowanie. Podobnie jak inne instytucje także
największy polski bank detaliczny planuje sprzedawać razem z tymi
kredytami ubezpieczenia. Gdy uzna, że pożyczka dla jakiegoś klienta
wiąże się z ekstraryzykiem, będzie on miał do wyboru albo zakup
polisy, albo podwyższone oprocentowanie.

Liczą na emerytów
- To jest niezwykle lukratywna część rynku bankowego. Wystarczy
spojrzeć na rentowność takich instytucji jak choćby AIG Bank czy
Euro Bank, które wyspecjalizowały się w pożyczaniu pieniędzy także
osobom o niskich dochodach - mówi Marek Juraś, analityk z DM BZ WBK.
Marta Jeżewska z Domu Inwestycyjnego BRE Banku dodaje, że ten
produkt na pewno przyciągnie do największego polskiego banku nowych
klientów i być może spowoduje również, że osoby, które już
korzystają z usług PKO BP, zainteresują się nowym kredytem. Mowa na
przykład o emerytach. Wielu z nich ma bowiem od lat konta w tym
banku, ale pieniądze pożycza m.in. w Euro Banku, który już
niejednokrotnie reklamował, że chętnie udziela kredytów właśnie
emerytom i rencistom. Tymczasem w PKO BP ci ludzie mogli po prostu
pieniędzy nie dostać ze względu na zbyt niskie dochody.

Element strategii
Poluzowanie kryteriów oceny potencjalnych klientów jest częścią
strategii spółki przygotowanej w pierwszym półroczu tego roku.
Wynika z niej, że zdecydowana większość dochodów PKO BP ma wkrótce
pochodzić z obsługi klientów indywidualnych. - Najwięcej pieniędzy
mają przynosić karty kredytowe, kredyty hipoteczne, fundusze
inwestycyjne oraz pożyczki gotówkowe i ratalne - przekonywał
akcjonariuszy na ostatnim walnym zgromadzeniu Rafał Juszczak, prezes
banku.
Do listy banków, którzy oferują już tego typu pożyczki, dołączył w
wakacje ING Bank Śląski. Z kolei na początku roku Deutsche Bank PBC
stworzył specjalną sieć oddziałów o nazwie db kredyt,
wyspecjalizowaną w pożyczaniu pieniędzy. Wczoraj Bank Ochrony
Środowiska poinformował, że 1 września wprowadzi na rynek nową
pożyczkę gotówkową.

ELIZA WIĘCŁAW

PKO BP wkracza na dochodowy rynek
Poluzowanie kryteriów oceny potencjalnych klientów jest częścią
strategii spółki przygotowanej w pierwszym półroczu tego roku.
Wynika z niej, że zdecydowana większość dochodów PKO BP ma wkrótce
pochodzić z obsługi klientów indywidualnych.

Pożyczki atrakcyjne dla banków
Obszar kredytów konsumenckich jest i będzie atrakcyjny dla banków.
Mimo dynamicznego rozwoju rynku bankowego nasycenie tymi kredytami
jest jeszcze relatywnie niskie. Jednak pożyczając pieniądze grupie
osób z niższym wynagrodzeniem, banki muszą się liczyć z większym
ryzykiem. Portfel kredytów może się okazać jakościowo gorszy. Wydaje
się jednak, że naturalną koleją rzeczy jest stopniowe
przygotowywanie przez banki produktów dla klientów, którzy są
bardziej ryzykowni. W takich wypadkach bank może żądać wyższej marży.

Banki nie chcą już kredytować deweloperów

Banki nie chcą już kredytować deweloperów
No to zaczęło się...

Wymagania bankowców wobec deweloperów rosną. We Wrocławiu i Krakowie
część banków nie chce w ogóle finansować budów.

PKO BP i bank Millenium obniżyły progi wartości inwestycji
mieszkaniowych, które są skłonne dofinansowywać – dowiedziała
się „Rz”.

Deweloperzy, którzy planują budowę osiedli wartych powyżej 200 mln
zł, odejdą z obu banków z kwitkiem. To nie koniec złych informacji.
Wymagania bankowców znacząco wzrosły. Nie akceptują już każdego
wykonawcy inwestycji, chcą, by udział własny był większy albo
przedwstępna sprzedaż mieszkań była na odpowiednim, wyznaczonym
przez nie poziomie. We Wrocławiu i Krakowie część banków w ogóle
przestała udzielać kredytów deweloperom.

– Dziś, żeby uzyskać finansowanie dla dewelopera, musimy złożyć
dokumenty w pięciu bankach. Pod koniec 2007 r. wystarczyło zgłosić
się do jednej instytucji, na początku tego roku – do trzech – mówi
Iwona Załuska, prezes firmy Upper Finance zajmującej się
pozyskiwaniem finansowania na inwestycje. Jej zdaniem pod koniec
roku może dojść do tego, że deweloper będzie już musiał składać
dokumenty do więcej niż pięciu banków. Dopiero to bowiem zwiększy
szanse na otrzymanie kredytu.

– Banki faktycznie się usztywniły i nie chcą tak ochoczo finansować
projektów deweloperskich – potwierdza Jarosław Szanajca, prezes Dom
Development. O kłopotach z uzyskaniem finansowania świadczą nawet
wyniki corocznego rankingu banków tworzonego przez Polski Związek
Firm Deweloperskich. Członkowie związku w tym roku pierwszy raz
wyraźnie gorzej oceniają współpracę z bankami.

– W poprzednich latach ocena w oczach deweloperów rosła lub
przynajmniej utrzymywała się na zbliżonym poziomie – mówi Jacek
Bielecki, członek zarządu PZFD. Potwierdza, że do związku docierają
sygnały, iż coraz trudniej o finansowanie. – W konsekwencji
deweloperzy zaczęli zawieszać swoje inwestycje. Po kilku dobrych
latach sytuacja wielu firm jest niezła i mogą sobie pozwolić na
przeczekanie schłodzenia popytu – tłumaczy.

Trudno się dziwić bankowcom. Jak wylicza firma doradcza REAS, w II
kw. tego deweloperzy w sześciu największych miast (odpowiadających
ponad połowie rynku) sprzedali ledwie 5,6 tys. mieszkań. To
najgorsze trzy miesiące od II kw. 2007 r., kiedy to załamał się
mieszkaniowy rynek i deweloperzy znaleźli klientów ledwie na nieco
ponad 5 tys. lokali.

Spowolnienie sprzedaży to efekt głównie wzrostu stóp procentowych (a
co za tym idzie także kosztów kredytowania zakupu mieszkania) i
lawinowych wzrostów cen mieszkań na rynku pierwotnym, jakie miały
miejsce zwłaszcza w 2006 i na początku 2007 roku. Do tego w
ostatnich miesiącach w największych miastach widać prawdziwy wysyp
tzw. mieszkań inwestycyjnych. Kupowanych z myślą o odsprzedaniu, gdy
oddane zostaną już do użytku. Teraz lokale te stanowią mocną
konkurencję dla oferty deweloperskiej.

Tymczasem deweloperzy zaznaczają, że gdy trudniej o kredyt, coraz
aktywniej działają fundusze. – Ale na razie nie będą one alternatywą
dla banków – uważa Bielecki. – Ich wymagania są po prostu zbyt
wysokie. Finalne koszty takiego finansowania są nawet dwa, trzy razy
większe niż w banku. Bo fundusz przede wszystkim chce objąć udziały
i czerpać z tego tytułu zyski, ale udziela również firmie pożyczki i
na niej też chce zarabiać.

– W takich czasach dobrym rozwiązaniem na finansowanie projektów
deweloperskich może być emisja obligacji – mówi z kolei Maciej
Wewiórski, analityk IDM SA. – To niewiele droższe od kredytu.
Wszystko jest oczywiście kwestią ceny, ale moim zdaniem znajdą się
instytucje finansowe chętne do zakupu obligacji.

– Moim zdaniem rynek nieruchomości się stabilizuje. Sprzedaż
mieszkań na etapie projektu czy też tzw. dziury w ziemi nie była
normalna. Ale pamiętajmy, że nadal w Polsce brakuje ok. 1,5 mln
mieszkań _ podsumowuje Justyna Galbarczyk, dyrektor zarządzający w
PKO BP.

TUP S.A Mega Gwiazda poczytajcie!

TUP S.A Mega Gwiazda poczytajcie!
TUP S.A. to spólka typu venture capital skupiająca sie na realizacji
projektów deweloperskich. Najwiekszy projekt jaki realizuje razem ze spólka
australijską i TUP Property to MODENA PARK w centrum Poznania.

1) Wedlug PKO BP, zysk TUP-a z projektu Modena Park wyniesie 28-42 mln zl.
Biorąc c/z na poziomie 20 - jaki wtedy bedzie kurs? Między 60 - 100 zl.
Wydaje sie to optymalna wycena, zwazywszy na zyski z Modeny Park oraz z
innych inwestycji spólki.

2)Poza tym TUP ma jeszcze kilka interesujacych nieruchomosci (czego w ogole
nie uwzgledniam jak na razie w wycenie, jak rowniez inwestycji
pozadeweloperskich ):

- nieruchomość w Ożarowie Mazowieckim: działki w użytkowaniu wieczystym, o
powierzchni 5.528 m2, na których zlokalizowany jest budynek administracyjno-
biurowy o powierzchni 2.756 m2;

- nieruchomość o powierzchni łącznej 86.641 m2 (grunt w użytkowaniu
wieczystym) znajdująca się w odległości 10km od centrum Katowic, w jej skład
wchodzą działki niezabudowane o powierzchni łącznej 66.928 m2 oraz działki o
powierzchni 19.713 m2, na których znajduje się budynek administracyjny i
magazynowy o powierzchni 8.987 m2;

- nieruchomość w Głuchowie gmina Komorniki o powierzchni 33.401 m2, na której
znajdują się budynki biurowe o pow. 2.258 m2 i inne budynki o pow. 455 m2;

- położona w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska w Modlinie, nieruchomość w
Zakroczmiu o powierzchni 111.874 m2, na której znajdują się 3 hale magazynowe
o powierzchni 5.060 m2 każda, a także pozostałe budynki o całkowitej
powierzchni 919 m2;

- realizowane w dwóch etapach osiedle 20 segmentów jednorodzinnych w
Warszawie-Białołęce, I etap - 6 segmentów o powierzchni 112,9 m2 każdy
(sprzedane), II etap - 14 segmentów o powierzchni 148 m2 każdy (planowana
sprzedaż w 2007 roku).

Czekamy na plany ich zagospodarowania. Ale wszystko w swoim czasie, na razie
niech zajma sie Modena Park i negocjacjami z MNE Investment

3) W polowie roku planowana jest emisja z PP, o wartosci okolo 60 mln zl.
Bedzie wiec kasa na kolejne projekty, poza tym powinna poprawic sie plynnosc
spólki.

4) Niedawno wlaściciel spólki EAGLE TRADING LTD sprzedal w pakiecie 500 tyś
akcji. Ciekawe kto wszedl, moze juz jakies fundusze.

Podsumowujac, obecna cena to smiech w porownaniu do tego, co tu sie moze
wydarzyc z kursem w srednim terminie. Moze po takim wzroscie niektorym sie
wydaje, ze jest drogo, ale tak samo mnie sie moglo wydawac miesiąc temu.

Oto info jakie otrzymalem od analityków DM BZWBK:

"Perspektywy polskiego rynku akcji"

Godne polecenia spólki o sredniej i malej kapitalizacji.

TUP S.A. - spólka nie jest deweloperem w czystej postaci, ale zarabia na tym
silnie wzrostowym rynku. Jest to swego rodzaju venture capital, który
inwestuje we wzrost wartości nieruchomości. pierwsze zamkniecie udanego
projektu Modena Park spodziewane w ciagu najblizszych dwóch miesięcy.

Warto zajrzeć na strone www.tup.com.pl

Amplico AIG Life S.A."Senior" - warto?

Gość portalu: Babeczka napisał(a):

> W końcu muszę (??) wybrać III filar.

NIE musisz !
Chyba ze mylisz II z III ale patrząc na dalszą część Twojego postu to nie
mylisz :)

> Doradca zaproponował mi ofertę Amplico AIG Life S.A.
Miał w tym swój interes...

> Miałabym płacić miesięcznie ponad 230 zł (to dla mnie raczej dużo)
Olej to :))
Życie płata figle i psikusy - NIE WIĄŻ się stałą umową w której musisz
zadeklarować miesięczne wpłaty i to dość spore. Moze sie zdarzyc tak ze nawet
przez krotki czas 2-3 miesiące nie będziesz w stanie regularnie płacić składki
a to idealny pretekst dla takiej firmy by cię wy.... , no wiesz co :)

ZMUŚ się do systematycznego oszczędzania w kilku funduszach inwestycyjnych,
najlepiej z dostępem przez internet.

Na początek polecam założenie sobie konta w Inteligo.pl - karta i prowadzenie
kosztuje grosze w skali miesiąca. Pieniądze możesz wpłacić w każdej agencji i
odziale PKO BP.
Na dzień dobry zyskujesz dostęp do funduszy inwestycyjnych.
Wybierz sobie na początek plan systematycznego oszczędzania PSO 50 z wpłatami
50 pln w jednym-dwóch funduszach.
Wybierając PSO uzyskujesz w miarę rosnącego stażu nawet 100% zniżki jeśli
chodzi o opłaty za nabycie jednostek.
Dla jasności - PSO 50 NIE wymaga regularnych miesięcznych wpłat - musisz
jedynie w ciągu 36 miesięcy odłożyć na rachunku 1800 złotych.

To oczywiście tylko przykład jednego rozwiązania.
Inne to np założenie eKonta w mBanku i otwarcie rachunku w ich Supermarkecie
Funduszy www.fundusze.mbank.com.pl
Zyskujesz tam dostęp do znacznie szerszej gamy funduszy - także III filara
np. bardzo dobre Warta III Filar albo Skarbiec III Filar - nie znam warunków
dot składek, musisz sobie doczytać w ich statutach.
Polecam na początek wybranie sobie 2-3 funduszy akcji np. Skarbiec Akcja, DWS
Top 25 Małych spółek etc.
W najbliższym czasie supermarket mBanku będzie oferował fundusze inwestycyjne
Allianz'a.
Minusem mBanku jest konieczność wpłacania na eKonto przelewem z innego banku
oraz długa (ale tylko podobno) procedura zakładania konta.

Podsumowywując:
- nie wiąż się stałymi umowami na duże składki z jedną firmą.
- zmuś się do regularnego odkładania nawet małych kwot 50-100 złotych ZANIM
zaplanujesz sobie domowy budżet. Ten prosty trick psychologiczny sprawi ze
zaczniesz INWESTOWAĆ zamiast ODKŁADAĆ nadwyżki. Problem z nadwyżkami w naszych
realiach jest taki że zazwyczaj ich... nie ma :(
Po pół roku przyzwyczaisz się do tego że da się żyć bez 50 czy 100 złotych
które pracują dla Ciebie w inny sposób.

Doczytaj sobie w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=9808561

Jakie konto młodzieżowe najlepsze !?!?!?!?!

postanowilem ci opisac swoj przypadek, pomysl zalozenia jakiegos internetowego
konta zrodzil sie calkiem niedawno, tym bardziej jak spogladalem na
comiesieczne wydruki z obecnego konta zalozonego w tradycyjnym banku, gdzie
miesieczna oplata za prowadzenie konta oscyluje w okolicach 5 zl a
oprocentowanie na koncie wynosi w granicach 0,1% (stopa roczna).

po poszukiwaniach i porownywaniach (wiedzialem napewno ze nigdy nie chce miec
do czynienia z bankiem PKO BP, ktory zawsze kojarzyl mi sie z PRL'owskimi
ksiazeczkami mieszkaniowymi, przedplatami na duze i male fiaty i kilometrowymi
kolejkami do kas i obslugi klienta) dlatego tez od razu odpadlo konto w banku
Inteligo (internetowa wersja PKO BP), na placu boju pozostal euroBank, mBank
oraz multiBank (ten ktory niedawno sie otworzyl w kamienicy urbana na
al.raclawickich) po podliczeniu kosztow za obsluge oraz uwzglednieniu tego ze
eurobank zdecydowanie mi sie nie podoba wybor padl na mBank !

jak wygladalo zakladania konta ? zalozylem sobie eKonto (0zl za prowadzenie,
0zl za otwarcie rachunku, 0zl za karte visa electron, bez obowiazku
regularnych wplat i utrzymywania jakiegos wysokiego stanu konta) najszybciej
wedlug mnie jest wydrukowac sobie 5 stronicowa umowe z ich storny (zapisana w
formacie PDF) wypelnic i wyslac do nich listem priorytetowym (trzeba wykonac
xero z dowodu osobistego), wyslalem list z podpisana umowa w poniedzialek,
nastepnie w piatek do nich zadzwonilem gdzie potwierdzilem podane dane i
mialem juz zalozone konto, nastepnie przyszla pora na aktywacje kanalow
ktorymi chcesz sie z tym wirtualnym bankiem komunikowac, wiec najwygodniejsze
to chyba telefon i oczywiscie internet, mozesz ja od razu aktywowac przy
pierwszym kontakcie telefonicznym z bankiem, wazne zebys takze zamowil sobie
karty kodow jednorazowych (bez nich nie mozna nic zrobic z kontem) zanim
przyjda minie kolejny tydzien, tak wiec po 2 tygodniach masz juz w pelni
funkcjonalne konto.

do konta eKonto postanowilem niedawno sobie otworzyc rachunek eMax, na ktorym
oprocentowanie wynosi obecnie 3,9% i moge wyplacic srodki kiedy tylko zechce
(oprocentowanie lokat w tradycyjnym banku wacha sie obecnie w granicach 2,2% -
LOKAT gdzie masz uziemiona na pewien czas gotowke), zalozylem sobie takze cos
co sie nazywa Supermarket Funduszy Inwestycyjnych, takie jakby subkonto gdzie
moge zakupywac jednostki uczestnictwa w roznych funduszach inwestycyjnych (BEZ
ZADNYCH PROWIZJI !!! idac do normalnego biura maklerskiego placisz nawet do
5,5% prowizji przy zakupie jednostek uczestnictwa), niedlugo zabieram sie do
inwestowania w fundusze,

eKonto ma kilka fajnych funkcji ktore dopiero niedawno odkrylem, np bedac
zalogowanym na swoim rachunku mozesz sie polaczyc via czat z konsultantem i
zadawac mu pytania dotyczace funkcjonowania konta, naprawde fajna rzecz, tym
bardziej ze zawsze trafiam na mile panie konsultantki :)

jesli masz jeszcze jakies pytania, albo w czyms moglbym ci pomoc to pisz, a
moze zdecydowales sie juz na jakies inne konto, wowczas tez napisz dlaczego
akurat takie a nie inne

"Obawiamy się, że kilku członków...

feran napisał(a):
> Drogi Dari:
> Nie zgodze sie z toba w paru punktach.Oplaty ,ktore pobieraja banki za uslugi
> finansowe nie stanowia duzego zysku,nie sa horendalne,stanowia pare procent
> dochodow banku.

No nie wiem. Jeśli bank, który ma 1 mln otwartych rachunków, bierze za ich
prowadzenie średnio 250 złotych rocznie to ma 240 mln zł manny z nieba.
Jeśli opłata za operację wynosi 3,5 zł to przy 1 mln rachunków i tylko jednej
operacji na rachunku - np. wypłaty pensji - w miesiącu daje to kolejne 42 mln .
Jeśli opłata za plastykową kartę wynosi 50 zł rocznie to przy 1 mln rachunków
daje następne 50 mln zł.
Ile zysku miał bank? 100 mln? 500? 1 mld? I widać ile procentowo do niego
takie opłaty wnoszą.

> Gdyby bank uzyskiwal np 25% dochodow z tytulu obslugi kont i przelewow to
> natychmiast wyrosnie konkurencja ,ktora bedzie to chciala zrobic za 12%;i to
> sie staje jak widzisz nowe banki na kazdej malej ulicy we Wroclawiu(Deutshe
> Bank na Sepa Szarzynskiego-kto by o tym pomyslal 20 lat temu).

Problem w tym, że ludzie NIE lubią przenosić swoich rachunków.
Jak się przyzwyczają tak do tego samego banku chodzą jeśli nie stanie się coś
co ich naprawdę do niego zrazi. Popatrz na PKO BP - kolejki makabryczne, pies
z kulawą nogą nie powinien mieć tam już rachunku. A jednak....
Czyżby taka superowa oferta? Wątpię

> Male firmy/pozyczki: czy ty mowisz o rozdawaniu pieniedzy dla kazdego kto
> poprosi czy o biznesie?

Mówię o biznesie, a nie rozdawaniu pieniędzy. Mówię o tym, że mając kasę do dyspozycji
wolałbym ją ulokować w interesach sąsiadów, bo nawet jak część splajtuje to pozostali
dadzą mi odpowiedni zysk by to pokryć i jeszcze wyjść z górką na swoje.

> Obligacje rzadowe;czy to Polski czy USA sa uwazane za najbardziej bezpieczne bo
> sa gwarantowane przez Panstwo.Jak bedzie brakowac pieniedzy na splaty to
> Panstwo podniesie podatki a obligacje splaci(Argentyna nie splaci).

Hehe - sam sobie odpowiedziałeś ile to bezpieczeństwo jest warte.
Podatków już wyżej podnieść się nie da ani w Argentynie ani w Polsce bo ludzie
i tak już uciekli w szarą lub czarną sferę, dlatego Argentyna nie spłaci obligacji
i dlatego też Polska ich nie spłaci jeśli "się rąbnie".

Mnie przeraża obecna sytuacja Polski bo jest taka jaka była w latach 80 za komuny.
Pieniądz/oszczędności ludzi, poprzez banki i fundusze - w tym emerytalne - zamiast być
INWESTOWANE są... przejadane!
Zamiast na tworzenie/rozwój firm, badań czy czegokolwiek co można by uznać za inwestycję
są kierowane na... bierzące wydatki państwa. A skala tego procederu jest po prostu
przerażająca bo co się stanie w godzinie prawdy? Dokładnie to samo co w 1988!
Okaże się, że zapisy w bankach, na kontach emerytalnych itp. to jedna wielka fikcja, bez pokrycia,
bo wszelkie środki zostały zjedzone i o przyszłości mogą się już tylko martwić przyszłe pokolenia.

Bo gdyby te pieniądze szły na firmy to w przypadku krachu zawsze można powiedzieć: "mam cząstkę
interesu Kowalskiego, Nowaka i kogoś tam jeszcze". Część z nich się nie podniesie z krachu, ale
pozostali tak i ja będę miał odpowiednią swoją kasę.
A tak to co?
Ni ma nic poza pustym papierkiem wyemitowanym przez rząd. :(

Ale chyba nie ta grupa

pozdrawiam
Dari

21 lat, 50 000zl

moja propozycja dla ciebie
Gość portalu: Kazzek napisał(a):

> Mam 19 lat, siedze w Anglii i zarabiam pieniadze. Za rok, ew. dwa przyjade do
> Polski z ok 50 000 - 80 000zl. Chcialbym za te pieniadze studiowac. Co
> zrobilibyscie na moim miejscu - zalozyli firme, wlozyli do banku,
> zainwestowali w fundusz powierniczy.
> Dzieki za wzzelkie wskazowki!

moze pomoge ci podjac decyzje - wlasnie skonczylem studia mam 25 lat i mam
troche doswiadczen z inwestowaniem pieniedzy - wlasnych oszczednosci

jesli myslisz o inwestycji - coz uwazam ze nie jest to zly pomysl
sam mam troche oszczednosci ( niewiele bo ok 20 000 pln - głownie z pracy za
granica ) i od paru lat inwestuje je w rozne instrumenty rynku pienieznego
ja jestem dosc ostrozny jesli chodzi o inwestowanie moich pieniedzy wiec
inwestuje raczej w instrumenty bezpieczne - ty mozesz zrobic wedlug wlasnego
uznania

pytanie czy oplaca sie inwestowac?
moim zdaniem - zdecydowanie tak - przyjemnie jest gdy pieniadze chodza za
ciebie do pracy i przynosza ci male lub wieksze zyski w postaci odsetek np

czy mozesz stracic swoje pieniadze ?
moim zdaniem - TAK i nie - tzn probowalem juz kupowania akcji, funduszy
inwestycyjnych, lokat terminowych w takich bankach jak LUKAS, PKO BP, PEKAO SA,
FORTIS BANK mBank, funduszy powierniczych - wszystkie te instrumenty dzialaja i
twoje pieniadze nie znikna na pewno w prozni - mozesz oczywiscie stracic
poprzez zadzialanie mechanizmow rynkowych przy inwestycjach ryzykownych takich
np jak zakup akcji - tutaj nie masz zadnych gwarancji ze twoje 50000 pln na
drugi dzien po zakupie za nie akcji nie bedzie warte ZER0 pln - nikt natomiast
nie ukradnie ci po prostu twoich pieniedzy z konta w banku jesli tego sie
obawiasz - nikt rowniez nie ukradnie ci pieniedzy zainwestowanych w fundusze
bezpieczne - w w tym wypadku ryzyko ze stracisz na takiej inwestycji jest
praktycznie zerowe - podobnie w przypadku takich inwestycji jak lokaty bankowe
czy zakup obligacji skarbu panstwa - tutaj rowniez zysk masz wlasciwie pewny -
chyba ze obawiasz sie ze Panstwo zbankrutuje - ale to nam mysle nie grozi

jesli chodzi o to jakie instrumenty rynku pienieznego przynosza jakie zyski
mysle ze pomocne dla ciebie w zorientowaniu sie w sytuacji bedzie portal
onet.pl a raczej jego barometr inwestora - adres dokladny :
barometr.onet.pl
jest tam porownanie wynikow finansowych poszczegolnych instrumentow pienieznych
za ostatni rok czasu - sam zobaczysz - moim zdaniem porownanie to daje dosc
namacalny obraz zyskow jakie mozesz osiagnac z twojego kapitalu- oczywiscie sa
to dane historyczne - czyli nie ma zadnych gwarancji ze w przyszlosci zyski
beda takie same - generalnie mozesz przyjac zasade ze im bezpieczniejszy jest
instrument rynku pienieznego tym ryzyko wachania twojego zysku/straty jest
mniejsze

i druga zasada ktora moge ci dac jest taka :

im wiecej wiesz na temat danej inwestycji tym wieksze masz mozliwosci poznania
ryzyka jakie sie z nia wiaze - inaczej mowiac jesli nie znasz sie na akcjach -
raczej nie kupuj ich na zasadzie dobrze brzmiacej nazwy firmy - z reszta
inwestycja w akcje nigdy nie jest pewna nawet jak wiesz bardzo duzo na temat
danej firmy nigdy nie masz pewnosci ze jutro jej akcje nie pojda na leb -
mozesz natomiast byc pewien tego ze stale oprocentowanie lokaty np 3
miesiecznej da ci np 3 % zysku po trzech miesiacach a nie np strate - 20 %

jesli myslisz o wlasnej firmie - hmmm

mozesz oczywiscie zalozyc wlasna firme - kazdy moze to zrobic - tylko zanim to
zrobisz moja rada - zastanow sie nad paroma kwestiami takimi np jak:

1. dlaczego chce prowadzic wlasna firme? w jakiej branzy ? co mialaby ta firma
robic?
2. jaka wiedze posiadam do prowadzenia wlasnej firmy?
3. czy to jest to co naprawde chce w zyciu robic?
4. i kilka jeszcze innych pytan juz bardziej konkretnych

chodzi mi o to zebys zdal sobie sprawe z czym wiaze sie prowadzenie wlasnego
przedsiebiorstwa nawet jednoosobowego i czy jestes pewien ze to jest dla ciebie
wlasciwy czas zeby pojsc ta droga? dolaczam tutaj do przdmowcy ktory powiedzial
ze lepiej jest najpierw zatrudnic sie gdzies - moze nawet tam gdzie w
przyszlosci chcialbys prowadzic wlasny interes i zobaczyc jak to jest i czy
naprawde to jest to czego chcesz

jesli tak ruszaj w tym kierunku
jesli nie - juz wiesz ze nie zainwestowales pieniedzy w cos co nie jest dla
ciebie - i szukaj wtedy czegos innego

osobiscie mam obecnie podobny problem tzn skonczylem studia i nie moge znalezc
pracy - wiec mocno zastanawiam sie czy nie zaczac czegos na wlasna reke -
imalem sie juz kilku zajec wlasnie na wlasny rachunek ale nie do konca
profesjonalnie - teraz natomiast mysle o wlasnej firmie dosc mocno tym bardziej
ze mam pewien pomysl ktory od ponad roku czasu "wporwadzam w zycie"
nie ukrywam ze ucze sie rachunkowosci, podatkow, zusow, itp na wlasna reke mimo
ze studiowalem zarzadzanie i marketing ale jak widze teraz niewiele moje
studia nauczyly mnie odnosnie praktycznych rzeczy dotyczacych prowadzenia
wlasnej firmy - w kazdym razie obecnie jestem na etapie organizowania mojej
dzialalnosci - co z tego wyjdzie - zalezy to glownie a moze wylacznie ode mnie -
"niestety ode mnie" moge powiedziec albo "na szczescie ode mnie" - zdaje sobie
z tego sprawe - prawda jest bowiem taka - ze w pewnym momencie trzeba przejsc
od myslenia do dzialania i ta granica jest chyba najtrudniejsza do
przekroczenia dla mnie jak na razie

coz chyba wystarczy moich przemyslen i madrych porad

zycze ci powodzenia mam nadzieje ze moje porady troche ci roznjasnia sprawe

mlodzi podobno sa nadzieja i przyszloscia naszego kochanego kraju - staram sie
byc optymista w tej kwestii - i tego tzn optymizmu tobie zycze jak i wszystkim
innym odwiedzajacym forum

pozdrawiam

Michal

Warszawska przegoni wiedeńską

Warszawska przegoni wiedeńską
Sława!
Rynek kapitałowy Spółki skarbu państwa mocno podwyższą kapitalizację Giełdy
Papierów Wartościowych
Warszawska przegoni wiedeńską
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041004/ekonomia/ekonomia_a_5.html
Komentarz: Warunek pełnego sukcesu

CEZARY ADAMCZYK

Warszawska giełda ma szansę stać się największa w Europie Środkowo-
Wschodniej. Jeżeli rząd utrzyma swoją politykę prywatyzowania dużych firm
poprzez giełdę, już za kilka miesięcy wartość spółek notowanych w Warszawie
może przewyższyć wartość firm notowanych w Wiedniu.

Wysoka wartość spółek notowanych na giełdzie (czyli kapitalizacja) ma duże
znaczenie dla wszystkich inwestorów, bo oznacza nie tylko większy wybór
akcji, ale i obecność największych światowych graczy finansowych, którzy
zapewniają wysokie obroty. Dla gospodarki duża kapitalizacja też jest dobra,
bo dzięki niej nawet małe firmy mogą łatwo uzyskać fundusze dla rozwoju. Nie
bez znaczenia jest również poprawa kondycji biur maklerskich, banków
inwestycyjnych i wielu innych firm "żyjących" z giełdy. Wzrost liczby i
wartości rynkowej notowanych firm jest też doskonałą kartą przetargową dla
samej GPW w przededniu jej prywatyzacji.

Awans w rankingu

Mamy bardzo dużą szansę, że w najbliższych miesiącach warszawska giełda
stanie się największa w Europie Środkowej. Dziś liderem jest giełda
wiedeńska. Awans jest możliwy za sprawą bardzo poważnych planów
prywatyzacyjnych skarbu państwa. Z naszych szacunków wynika, że za kilka
miesięcy kapitalizacja giełdy może wzrosnąć o prawie 10 mld euro.
Prywatyzacja PKO BP już oznacza wzrost kapitalizacji o około 4,6 mld euro.

Pomoże skarb państwa

Giełda warszawska z kapitalizacją rzędu 39 mld euro zajmuje 14 miejsce pod
tym względem wśród giełd Europy Środkowej i Zachodniej. Dzięki dobrej
koniunkturze oraz licznym debiutom, w tym roku awansowała o jedno miejsce
wyprzedzając giełdę w Luksemburgu.

Prywatyzacja największego polskiego banku PKO BP oraz WSiP jeszcze w tym roku
zwiększy wartość rynkową giełdy - zakładając wysokie ceny sprzedawanych
akcji - nawet o ponad 20 mld zł. Na koniec roku kapitalizacja GPW
prawdopodobnie sięgnie 44 mld euro.

Za kilka miesięcy na parkiecie mogą pojawić się akcje PGNiG, grupy
energetycznej ENEA i Grupy Lotos. Podwyższy to kapitalizację GPW o
kilkanaście miliardów złotych. Giełdowe plany dotyczące przyszłego roku mają
LOT, Polski Koncern Farmaceutyczny oraz holding tworzony z Jastrzębskiej
Spółki Węglowej oraz trzech grup koksowniczych.

Wciąż nie słabnie zainteresowanie giełdą ze strony firm prywatnych. Jednak
bez spółek państwowych znaczący wzrost kapitalizacji jest niemożliwy. Od
początku roku na warszawskiej giełdzie zadebiutowało 18 firm, których
kapitalizacja wynosi obecnie około 1,5 mld zł. Na parkiet szykuje się
kilkanaście kolejnych spółek, ale tylko kilka z nich ma wartość powyżej 100
milionów złotych, a tylko jedna - TVN - powyżej miliarda złotych. Wartość TVN
szacujemy na 1,9 mld zł.

Nie tylko polskie

Licząc wartość spółek notowanych w Warszawie nie uwzględniamy firm
zagranicznych, które już niedługo pojawią się na giełdzie. Debiut giełdowy
takich firm jak węgierskie MOL i BorsodChem oraz amerykański Ivax powinien
przyciągnąć i - co najistotniejsze - zatrzymać inwestorów stwarzając im
możliwość inwestowania u nas w akcje firm niezwiązanych z polską gospodarką.
Warto wspomnieć, że pojawienie się tych firm w Warszawie - tak jak i obecność
na naszym parkiecie austriackiego banku BACA - to właśnie znak rosnącego
znaczenia naszej giełdy.

Wicelider pod względem debiutów

Świadectwem wzrostu znaczenia naszej giełdy dla gospodarki jest też rosnąca
liczba spółek, których akcje trafiają na parkiet. W tym roku mieliśmy 18
takich debiutów. Pod tym względem Warszawa przegrywa jedynie z największą w
Europie giełdą londyńską, na której przybyło 239 podmiotów. W porównaniu z
rynkiem austriackim wypadamy bardzo dobrze. Na giełdzie w Wiedniu pojawiło
się tylko 2 nowych emitentów.

W Polsce notujemy znaczący wzrost kursów akcji, co też powiększa
kapitalizację. W efekcie kapitalizacja naszej giełdy wzrosła od początku roku
o ponad 20 procent a giełdy wiedeńskiej o niespełna 6 procent. Przy takiej
dynamice już wkrótce możemy być największą giełdą w regionie. -

OPINIA
Profesor ekonomii UG Edmund Pietrzak, doradca ekonomiczny prezydenta RP

Wzrost kapitalizacji warszawskiej giełdy to z oczywistych powodów dobra
wiadomość dla uczestników rynku kapitałowego. Nie przeceniałbym jednak tego
faktu. To, że staniemy się rynkiem większym od austriackiego, tak naprawdę o
niczym nie świadczy. Patrząc na potencjały obu krajów, np. liczbę ludności,
warszawska giełda już dawno powinna zostawić wiedeńską w tyle. Najważniejszy
wskaźnik: kapitalizacja do PKB, wprawdzie poprawi się, ale nadal będzie niski
w porównaniu do innych giełd europejskich.

Niemniej jednak widzę kilka elementów, które powinny przynieść korzyści. Po
pierwsze - większa kapitalizacja to silniejsza pozycja przetargowa przy
próbach konsolidacji czy to z giełdą w Londynie, czy też w Sztokholmie. Po
drugie - im większa wartość rynkowa giełdy jako całości, tym chętniej na
zasadzie "kuli śnieżnej" będą zaglądać tu emitenci zagraniczni. To z kolei
powinno jeszcze bardziej zaktywizować krajowe firmy poszukujące kapitału. Ale
fakt ten może spowodować powrót do mocarstwowej koncepcji budowania w
Warszawie centrum finansowego regionu, która przez fachowców znających się na
rynkach finansowych uważana jest za nierealistyczną. Poczucie mocarstwowości
wynikłe z oderwania się od realiów może opóźnić i tak już bardzo spóźnioną
prywatyzację GPW, a także utrudnić jej włączenie do sojuszu międzynarodowego.

I jeszcze jedna bardzo istotna sprawa. Mówiąc o giełdach Europy Środkowo-
Wschodniej nie wiedzieć czemu zapominamy o rynku rosyjskim, który bez
wątpienia jest największy.

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie